04:23 11 Lipiec 2020
Gospodarka
Krótki link
252
Subskrybuj nas na

Po wyborach prezydenckich w USA presja Stanów Zjednoczonych na Chiny będzie rosnąć – stwierdzili eksperci w czasie dyskusji zorganizowanej przez klub Wałdaj.

„Myślę, że Demokraci i Republikanie osiągnęli określoną zgodę co do tego, że USA muszą prowadzić bardziej agresywną politykę wobec Chin” - uważa wiodący pracownik naukowy Centrum Nowego Bezpieczeństwa Amerykańskiego Peter Harrell.

Według niego urzędujący prezydent USA Donald Trump i jego przyszły rywal w wyborach Joe Biden prześcigają się w zapowiedziach, kto będzie ostrzejszy wobec Chin. W zależności od tego, kto wygra wybory, można będzie zobaczyć określoną różnicę w podejściu do sankcji – uważa Harrell. Trump i jego sojusznicy są bardziej skoncentrowani na aspektach handlowych – mówi ekspert.

Amerykański analityk nie wyklucza przy tym, że Biden w przypadku zwycięstwa w wyborach będzie dążyć do współpracy z Chinami w kwestiach globalnych – na przykład rozwiązania problemu zmian klimatycznych.

Rozmowy między Rosją i USA na temat kontroli zbrojeń odbyły się bez udziału Chin. Ale Amerykanie bardzo chcieli widzieć przy stole chińskich partnerów. Tak bardzo, że bez ich wiedzy postawili flagi ChRL.

Sankcje będą nabierać intensywności – zgodził się wiodący pracownik naukowy Instytutu Dalekiego Wschodu RAN Wasilij Kaszyn.

Sam fakt wojny handlowej USA z Chinami nie ulegnie zmianie, presja będzie rosnąć, ale pod względem taktycznym sytuacja będzie bardziej sprzyjać stronie chińskiej. Dla Chińczyków przez długi czas głównym kanałem wpływu na amerykańską politykę był amerykański biznes obecny w Chinach. I problem chińskiej dyplomacji w okresie urzędowania Trumpa polegał na tym, że Trump nie chciał słuchać biznesu i skłaniać się ku ich interesom

- zauważył ekspert.

Jeśli do władzy dojdzie nowa ekipa, bardziej zintegrowana z globalnym biznesem i bieżącymi globalnymi sprawami, u Chińczyków pojawią się dodatkowe kanały komunikacji i możliwość prowadzenia handlu chociażby w jakichś prywatnych aspektach związanych z sankcjami…

W tym sensie sytuacja dla Chin może, jak mi się wydaje, ulec poprawie wraz z dojściem do władzy Demokratów” - zakończył Kaszyn.

W ostatnim czasie stosunki między USA i Chinami znowu uległy zaostrzeniu z powodu projektu ustawy o obronie bezpieczeństwa narodowego Hongkongu, który, jak uważa Waszyngton, ma na celu likwidację jego daleko posuniętej autonomii.

Zobacz również:

Pompeo porównuje Chiny do faszystowskich Niemiec
UE chce podyskutować z USA. Powodem Chiny
USA jednak nie dały rady bez Huawei
Tagi:
Joe Biden, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, wojna handlowa, handel, sankcje, USA, Chiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz