20:22 26 Październik 2020
Gospodarka
Krótki link
3012
Subskrybuj nas na

Dziś, czyli 1 lipca weszła w życie ustawa o podatku VAT, tzw. nowa matryca. Zmieniły się stawki na niektóre produkty – za niektóre zapłacimy więcej, a za niektóre mniej.

Jak wyjaśniono, wprowadzenie nowych przepisów ma znacznie ułatwić klasyfikację podobnych produktów, np. chleb z różną datą ważności obejmowały różne stawki VAT. Teraz zostało to ujednolicone. 

Zamiast Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług z 2008 roku stosowane będą:

  • unijna Nomenklatura Scaloną (CN) w zakresie towarów
  • aktualna Polska Klasyfikacja Wyrobów i Usług PKWiU (z 2015 roku) w zakresie usług

O co chodzi w nowej matrycy vatowskiej?

Prace nad nową matrycą VAT były intensywnie prowadzone już od kilku miesięcy. Zmiany miały wejść w życie już 1 kwietnia, ale sytuację skomplikowała pandemia, dlatego zdecydowano się na przesunięcie o kilka miesięcy. Nie do końca można mówić o rewolucji cenowej, ponieważ korekty wpłyną zarówno na wzrost cen niektórych produktów, jak i na ich spadek. Cel jest jeden - uproszczenie przepisów i ujednolicenie VAT dla produktów z tej samej półki. Ministerstwo Finansów dodało, że zmiany są korzystne dla klientów.

​W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Zbigniew Makowski, zastępca dyrektora Departamentu VAT w Ministerstwie Finansów podkreślił, że nowa matryca uprości przedsiębiorcom życie, ponieważ łatwiej będzie można przyporządkować towary. Zwrócił także uwagę, że obniżono stawkę VAT na podstawowe produkty, co jednoznacznie odpowiada prorodzinnym deklaracjom rządu. Jednak nie do końca jest tak kolorowo, wielbiciele owoców morza będą niepocieszeni. Na te towary stawka bowiem wzrosła do 23 proc.

Podwyższamy do 23 proc. VAT na towary uważane za luksusowe, np. ośmiorniczki, homary, krewetki czy kawior. Zwiększa się też stawka podatku na lód do drinków i drewno kominkowe – powiedział Zbigniew Makowski. 

Mniejszą stawkę VAT ustalono m. in. na: posiłki dla niemowląt, pieluszki, foteliki samochodowe, produkty higieny osobistej, żywność dietetyczną i owoce tropikalne i cytrusowe oraz niektóre przyprawy.

Wyższą stawką objęto m.in.: owoce morza (ośmiorniczki, homary, krewetki, ostrygi) w tej kategorii VAT wzrósł z 5 proc. do 23 proc., drewno opałowe, i przyprawy kmin i kurkumę, stawkę podniesiono też na lód do drinków.

Popularne sieci, np. Lidl, Biedronka, Stokrotka już zapowiedziały rewizję cen swoich produktów.

„Ośmiorniczki drożeją... Jak żyć?”

Pojawienie się wśród towarów luksusowych pamiętnych ośmiorniczek od razu wywołuje skojarzenia ze słynną aferą taśmową za rządów PO-PSL. Przypomnijmy, że afera sięga 2014 roku i dotyczy podsłuchiwania polityków wysokiego szczebla oraz biznesmenów podczas spotkań w warszawskiej restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Stenogramy rozmów trafiły do prasy, a frazy wypowiedziane przez polityków znad stołu na stałe zapisały się do języka. Wspomnienie ośmiorniczek nie umknęło uwadze internautów.

Warto dodać, że za mózg całej operacji uznano Marka Falentę, który został skazany na 2,5 roku więzienia w 2016 roku. Biznesmena skazano za to, że zlecił, aby kelnerzy z dwóch znanych warszawskich restauracji nagrywali rozmowy ważnych gości. Od tego momentu do początku 2019 biznesmen walczył o to, żeby uniknąć odpowiedzialności, a po wyczerpaniu się wszystkich możliwości postanowił uciec do Hiszpanii. W ramach swojej działalności nagrał rozmowy ponad 100 osób. Falenta został zatrzymany w Hiszpanii i ekstradowany do Polski. Na ławie oskarżonych znaleźli się również kelnerzy.

Nieszczęsne ośmiorniczki spożywał podczas podsłuchanej rozmowy ówczesny minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i ówczesny minister finansów Jacek Rostowski.

Zobacz również:

Afera taśmowa: Falenta stawia warunki w zamian za milczenie
„Fak” Lichockiej nie będzie nowymi „ośmiorniczkami”
Afera podsłuchowa: Marek Falenta idzie va banque
Tagi:
ośmiornica, VAT, PO
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz