06:48 31 Październik 2020
Gospodarka
Krótki link
2019
Subskrybuj nas na

Import gazu na Ukrainę z UE od początku 2020 roku do teraz wyniósł 8,056 mld metrów sześciennych, czyli o jedną czwartą więcej niż w analogicznym okresie 2019 roku. Jest to rekordowy wskaźnik od ostatnich pięciu lat, poinformowała w czwartek służba prasowa koncernu „Operator GTS Ukrainy”.

„Od początku roku Operator GTS Ukrainy dostarczył na Ukrainę na zamówienie swoich klientów 8,056 mld metrów sześciennych gazu ziemnego: z Polski 1,043 mld metrów sześciennych, ze Słowacji 4,605, z Węgier 2,408. To o jedną czwartą więcej niż w ciągu analogicznego okresu ubiegłego roku, jest to rekordowy wskaźnik od ostatnich 5 lat” – napisano w komunikacie firmy, opublikowanym w czwartek w Facebooku.

Według danych służby prasowej 54% wszystkich objętości gazu zostało importowane na Ukrainę rewersem wirtualnym, który jest dostępny od początku tego roku.

Skład celny stanowi 56% lub 4,5 mld metrów sześciennych. 36% z nich trafiło tu w trybie shorthaul – dodało biuro prasowe.

Jak podkreślono, w pierwszej połowie lipca import gazu wyniósł 1,026 mld metrów sześciennych, czyli o 21% więcej w porównaniu z analogicznym wskaźnikiem ubiegłego roku.

„Taki wzrost importu jest związany z dużym zwiększeniem zapotrzebowania ze strony europejskich firm na przechowywanie gazu w ukraińskich magazynach w trybie «skład celny». Z powodu przepełnienia europejskich magazynów oraz atrakcyjnych opłat i usług w tym roku Ukraina pobiła rekord pod względem pompowania gazu do podziemnych magazynów surowca i robi ważny krok na drodze do stania się europejskim hubem gazowym” – podkreśliła służba prasowa.

Ukraina przestała kupować gaz od Rosji w listopadzie 2015 roku i później nie wykorzystywała już rosyjskiego surowca przy przygotowaniach do sezonu grzewczego, pompując do magazynów gaz kupiony rewersem w Europie.

Zobacz również:

Rosji bardziej opłaca się sprzedawać złoto niż gaz?
Gazprom sprognozował ceny gazu w Europie
Tagi:
UE, Ukraina, gaz, import
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz