01:47 28 Październik 2020
Gospodarka
Krótki link
22423
Subskrybuj nas na

Prezydent USA Donald Trump podpisał dwa rozporządzenia wykonawcze zakazujące wszelkich transakcji amerykańskich osób fizycznych i podmiotów z chińskimi firmami Bytedance i Tencent. Rozporządzenia wchodzą w życie po 45 dniach.

Wcześniej sekretarz stanu USA Mike Pompeo powiedział, że władze tego kraju zamierzają cofnąć licencje na działalność w USA firmie China Telecom i kilku innym chińskim operatorom telekomunikacyjnym. Ponadto zapowiedział rozszerzenie masowego programu „Clean Network” („Czysta Sieć”), mającego na celu wyparcie chińskich firm z amerykańskiego rynku.

Program „Clean Network” wystartował w kwietniu tego roku i początkowo zakładał ograniczenia w korzystaniu ze sprzętu Huawei i innych chińskich dostawców przy budowie sieci 5G w kraju. Jednak ograniczenia dotyczą obecnie praktycznie wszystkich chińskich firm technologicznych i telekomunikacyjnych.

Program „Czysta Sieć” zawiera teraz pięć nowych komponentów. „Czyści Operatorzy” zabrania podłączania chińskich operatorów telekomunikacyjnych do amerykańskich sieci telekomunikacyjnych. Stąd zakaz dotyczący China Telecom i innych operatorów. "Czyste sklepy" zakłada, że zawodne chińskie aplikacje powinny zniknąć ze sklepów z aplikacjami mobilnymi w Stanach Zjednoczonych. Stąd zakaz korzystania z TikTok i WeChat. „Czyste aplikacje” oznacza, że chińscy producenci smartfonów nie będą mogli wstępnie instalować amerykańskich aplikacji na swoich produktach. „Czysta chmura” oznacza, że chińskie firmy, w tym Alibaba, Baidu, Tencent będą miały zakaz świadczenia usług w chmurze w Stanach Zjednoczonych oraz pracy z danymi pochodzącymi od obywateli i firm amerykańskich. Wreszcie „Czysty Kabel” mówi o tym, że Stany Zjednoczone zamierzają sprawdzić wszystkie kable podmorskie łączące USA z siecią światową pod kątem instalacji na nich jakiegokolwiek sprzętu lub urządzeń, które umożliwiają nieuprawnione przechwytywanie informacji, w tym przez służby specjalne ChRL.

„Wygląda na to, że władze Stanów Zjednoczonych postanowiły pozbyć się chińskich firm. Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potępiło ten ruch, stwierdzając, że tłumienie i powstrzymywanie przez Stany Zjednoczone chińskich przedsiębiorstw high-tech poprzez nadużywanie władzy państwowej jest typowym aktem zastraszania”.

Wcześniej informowano, że negocjatorzy obu państw przeprowadzą spotkanie i omówią warunki realizacji umowy handlowej „pierwszej fazy”. Jednak w warunkach, kiedy wojna handlowa przekształca się w finansową i technologiczną, znaczenie obecnej umowy handlowej, a co najważniejsze, jej perspektywy, rodzą poważne pytania. W każdym razie obecne posunięcia USA mogą zagrozić przyszłym negocjacjom, powiedział Sputnikowi Su Hao, dyrektor Centrum Badań nad Strategią i Pokojem w Instytucie Stosunków Międzynarodowych.

Myślę, że jest taka możliwość. Od podpisania umowy „pierwszej fazy” świat stoi w obliczu epidemii. Rynki w Stanach Zjednoczonych i Chinach, handel międzynarodowy – wszystko zaczęło spadać. Chiny i Stany Zjednoczone muszą ocenić pierwsze rezultaty porozumienia. Obie strony mogą porozmawiać o sytuacji gospodarczej i aktualnym stanie stosunków handlowych między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Mam nadzieję, że negocjatorzy obu krajów będą w stanie wykazać się racjonalnym podejściem do stosunków gospodarczych.

Kilka miesięcy temu Donald Trump powiedział, że już „ochłonął” w stosunku do umowy handlowej i nie jest to dla niego szczególnie interesujące. Teraz stopniowo zaczynają się wyłaniać kontury zupełnie nowej polityki amerykańskiej wobec Chin. Najwyraźniej Trump wybrał taktykę maksymalnego nacisku na Chiny jako główny atut swojej kampanii wyborczej. Przy bardzo złym rozwoju gospodarczym i społecznym w Stanach Zjednoczonych – trwająca epidemia koronawirusa dławi gospodarkę, a sfera społeczna jest rozrywana masowymi protestami – jedyną opcją dla Trumpa jest oskarżanie Chin i pokazanie elektoratowi, jak ostro walczy on z chińską ekspansją.

Problem w tym, że wybory odbędą się wkrótce, ale podjęte obecnie działania będą miały znacznie większe i długofalowe konsekwencje. Po pierwsze dla firm chińskich. Po opublikowaniu zarządzeń akcje Tencent spadły o 9% w Hongkongu. Bytedance znalazło się w sytuacji bardziej nie do pozazdroszczenia. Sprzedaż TikTok może oznaczać przekazanie kluczowej własności intelektualnej, w tym algorytmów AI. A to jest główna przewaga konkurencyjna tej firmy. Jeśli nie pójdzie z kolei za wezwaniem Stanów Zjednoczonych, oznacza to katastrofalne straty finansowe. Bez kluczowych rynków TikTok straci na wartości.

Perspektywy dla firm i użytkowników z USA są niejasne.

Logo aplikacji WeChat i TikTok.
© REUTERS / Illustration / Florence Lo
Na przykład, czy nakaz wykonawczy wobec Tencent oznacza zakaz używania aplikacji przez amerykańskich użytkowników, czy wszystkich użytkowników iPhone'a (w końcu Apple to firma amerykańska). Nawet jeśli sytuacja nie rozwinie się według najpoważniejszego scenariusza, biorąc pod uwagę liczbę chińskich emigrantów mieszkających w Stanach Zjednoczonych i wykorzystujących WeChat jako główny środek komunikacji z krewnymi, przyjaciółmi i partnerami z Chin, znacznie skomplikuje to ich codzienne życie. Jeśli ograniczenia w korzystaniu z chińskich aplikacji dotkną amerykańskie firmy i producentów, to Chiny nie będą nawet musiały podejmować żadnych działań odwetowych wobec Stanów Zjednoczonych: utrata przez Apple kluczowego dla firmy rynku chińskiego nastąpi automatycznie. Co najważniejsze, obecne działania USA sprawiają, że stosunki między dwoma krajami stają się coraz bardziej nieodwracalne.

W tej chwili wynik przyszłych wyborów w Stanach Zjednoczonych jest trudny do przewidzenia. Ale już teraz jest jasne, że stosunki między dwoma krajami nie powrócą do poprzedniego normalnego stanu w najbliższej przyszłości, mówi ekspert Su Hao.

„Jeżeli dawne stosunki między Chinami a Stanami Zjednoczonymi można uznać za normalne, to mogę powiedzieć, że ich powrót do poprzedniego stanu jest niemożliwy. Obecnie stosunki między krajami są na etapie intensywnej konfrontacji. I prawdopodobnie tak będzie dalej. Choćby amerykańskie środki przeciwko chińskim aplikacjom mobilnym. To kolejny krok w kierunku powstrzymania Chin. Zbliżają się wybory w Ameryce. I zwykle w tym czasie kwestia Chin staje się narzędziem przyciągania głosów. Według sondaży Trump ma teraz słabe oceny i chce zmienić tę sytuację za pomocą retoryki tłumienia Chin, aby na tej podstawie zbudować skuteczną kampanię medialną. Teraz nie ma pewności, czy uda mu się wygrać wybory. Można powiedzieć, że Chiny stały się ofiarą wewnętrznych interesów politycznych Trumpa”.

W dłuższej perspektywie Stany Zjednoczone, igrając z chińskimi firmami, których działalność powstrzymują, faktycznie wyświadczają Chinom wielką przysługę polityczną, ponieważ programy takie jak „Czysta Sieć” wchodzą w całkowity konflikt ideologiczny z koncepcją otwartego rynku, demokracji, liberalnych wartości i wolnego Internetu – wszystkiego, czego Stany Zjednoczone broniły i co promowały na zewnątrz przez wiele dziesięcioleci. Działając za pomocą środków administracyjnych, Stany Zjednoczone dyktują swoim konsumentom, jakich aplikacji używać, z jakimi firmami współpracować, jakie treści konsumować w Internecie. Te metody nie są nowe w Chinach.

Pod pretekstem bezpieczeństwa narodowego i kierując sie zasadą suwerenności przestrzeni sieciowej Chiny od kilku lat ograniczają dostęp swoich użytkowników do usług i zasobów międzynarodowych, i ograniczają dostęp zagranicznych firm do swoich rynków. Nie tak dawno Chiny zaczęły promować swoją koncepcję suwerennego Internetu w świecie zewnętrznym, który miałby stać się alternatywą dla amerykańskiego modelu liberalnego i wolnego. A teraz Stany Zjednoczone swoimi działaniami udowadniają zasadność i konieczność chińskiego podejścia do globalnego zarządzania siecią.

Zobacz również:

Czy Chiny i USA zjednoczą siły, aby odbudować globalną gospodarkę?
Zakaz wstępu do USA dla chińskich dziennikarzy? Pekin odpowie tym samym
Tagi:
firmy, aplikacja, handel, TikTok, internet, Inter, Chiny, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz