01:28 01 Październik 2020
Gospodarka
Krótki link
26593
Subskrybuj nas na

Niemiecki rząd aktywnie dyskutuje nt. możliwości skontaktowania się z ONZ w związku z sankcjami USA przeciwko Nord Stream 2 – powiedział w rozmowie z RT szef Komisji Gospodarki i Energii Bundestagu Klaus Ernst.

Parlamentarzysta zaznaczył, że Berlin dopuszcza możliwość wniesienia pozwów do różnych sądów z powodu działań USA w sprawie Nord Stream 2, które nazwał zagrożeniem dla suwerenności Niemiec.

Sankcje te nie dotyczą terytorium Stanów Zjednoczonych, dotyczą Unii Europejskiej. A UE uważa takie wpływy za sprzeczne z prawem międzynarodowym – powiedział. Według Ernsta obietnica nałożenia sankcji na port Sassnitz, centrum logistyczne gazociągu, przenosi działania Waszyngtonu na nowy poziom – to nie tylko sankcje wobec firm, ale także zagrożenie dla agencji rządowych, które zaaprobowały projekt – powiedział poseł Bundestagu.

„Już nazwałbym to aktem ewidentnie nieprzyjaznym, dlatego myślę, że teraz nadszedł moment, w którym trzeba odpowiedzieć jasno i wyraźnie” – powiedział parlamentarzysta.

© Sputnik . Alexey Vitvitsky
Dodał, że jeśli negocjacje z Waszyngtonem nie pomogą, Bruksela powinna zastosować odwetowe sankcje, aby „nie być wiecznym chłopcem do bicia”.

Ponadto polityk uznał za konieczne nałożenie przez Niemcy karnych ceł na amerykański skroplony gaz ziemny, które w przypadku eskalacji konfrontacji mogą przekształcić się w pełnoprawne embargo.

Sankcje przeciwko Nord Stream 2

Stany Zjednoczone są przeciwne projektowi Nord Stream 2, ponieważ starają się narzucić europejskim krajom dostawy swojego skroplonego gazu ziemnego. Pod koniec ubiegłego roku władze USA przyjęły budżet obronny przewidujący sankcje wobec firm zaangażowanych w układanie rurociągu. To zmusiło szwajcarską firmę Allseas do rezygnacji z pracy przy realizacji projektu.

Jednocześnie projekt wspierany jest przez Niemcy i Austrię, które są zainteresowane niezawodnymi dostawami rosyjskiego paliwa. Budowę wspiera także Norwegia, której rząd posiada 30% udziałów Kvaernera, jednego z wykonawców budowy.

Wcześniej Gazprom zapowiadał, że będzie mógł samodzielnie dokończyć układanie gazociągu. Jedna z możliwych opcji przewiduje udział układarki kotwicznej w asyście innego statku - z dynamicznym systemem pozycjonowania, zdolnym do utrzymania statku w żądanym punkcie bez kotwiczenia i cumowania. Z takim zadaniem mogą sobie poradzić „Fortuna”, należąca do MRTS, i „Akademik Czerski”.

Jednocześnie pod koniec lipca Senat USA przyjął nowy budżet obronny przewidujący dodatkowe restrykcje przeciwko Nord Stream 2. Obowiązujące sankcje dotyczą firm zajmujących się układaniem rur, a także zaangażowanych w budowę firm ubezpieczeniowych.

Zobacz również:

Kiedy zakończy się budowa Nord Stream 2
Media ujawniają strategię USA przeciwko Nord Stream 2
Tagi:
sankcje, Nord Stream 2, Nord Stream-2, Nord Stream-2, USA, Niemcy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz