05:54 28 Wrzesień 2020
Gospodarka
Krótki link
9551
Subskrybuj nas na

Gazprom złożył skargę do polskiego sądu przeciwko krajowemu organowi nadzoru antymonopolowego w związku z ograniczeniem dostępu do materiału dowodowego zebranego w ramach śledztwa w sprawie Nord Stream 2, czytamy w raporcie spółki.

„24 sierpnia 2020 roku Gazprom złożył apelację do właściwego sądu w Polsce od orzeczeń organu antymonopolowego (Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów) o ograniczeniu dostępu Gazpromu do dowodów zebranych w toku śledztwa w sprawie domniemanej koncentracji Gazpromu i zagranicznych inwestorów w trakcie realizacji projektu Nord Stream 2” – podała spółka.

Spór UOKiK z Gazpromem. Od czego sie zaczęło?

W maju UOKiK oskarżył Gazprom i pięciu partnerów Nord Stream 2OMV, Wintershall, Shell, Uniper i Engie – o naruszenie polskich przepisów antymonopolowych w związku z finansowaniem budowy rurociągu. W listopadzie 2019 roku regulator nałożył na francuską firmę Engie 172 miliona złotych grzywny za brak udzielenia informacji w sprawie. Na początku tego roku UOKiK zwrócił się również do Gazpromu z prośbą o przekazanie nowych informacji w ramach dochodzenia w sprawie Nord Stream 2, a rosyjski koncern w odpowiedzi na to zwrócił się o uzasadnienie takiego żądania.

© Sputnik . Alexey Vitvitsky
W rezultacie na początku sierpnia UOKiK poinformował o nałożeniu na Gazprom kary pieniężnej w wysokości 50 milionów euro za brak współpracy w sprawie Nord Stream 2. Jest to maksymalna sankcja przewidziana przez prawo kraju za nieudzielenie informacji. Regulator poinformował, że w toku postępowania zwrócił się do Gazpromu o dokumenty w tej sprawie, ale firma odmówiła przekazania danych.

Z kolei Gazprom przekazał, że informacje, o które zwraca się UOKiK, nie mają związku z przedmiotem śledztwa antymonopolowego, a rosyjska firma odwoła się od decyzji regulatora do sądu.

​Prezes UOKiK Tomasz Chróstny oświadczył, że majowe wszczęcie postępowania powinno być dla Gazpromu sygnałem ostrzegawczym. Działanie spółki ocenił jako zamierzone z celem utrudnienia prowadzenia dochodzenia. Wymagania, o których mówi prezes UOKiK wynikają z europejskich przepisów, na których opiera się polska ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów. Wyjaśniono, że urząd chciał przede wszystkim uzyskać wgląd do umów przesyłu, dystrybucji, sprzedaży, dostaw i magazynowania paliw gazowych.

„Łamanie przepisów prawa Polski – państwa członkowskiego Unii Europejskiej, spotka się z przewidzianymi w nim sankcjami finansowymi. W mojej opinii to działanie umyślne, które miało utrudnić prowadzone postępowanie. Zdecydowałem w związku z tym o nałożeniu na Gazprom blisko 213 mln złotych kary” – czytamy na stronie UOKiK uzasadnienie Tomasza Chróstnego do nałożenia grzywny w wysokości ok. 213 mln zł na Gazprom „za brak współpracy podczas prowadzonego dochodzenia antymonopolowego”.

Zobacz również:

UOKiK nie odpuszcza Gazpromowi
UOKiK nałożył na Gazprom gigantyczną grzywnę
Gazprom odpowiedział UOKiK na wniosek o udzielenie informacji ws. Nord Stream 2
Tagi:
gaz, Rosja, Polska, Gazprom
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz