02:30 27 Październik 2020
Gospodarka
Krótki link
Kontrowersje wokół „Piątki dla zwierząt” (27)
3132
Subskrybuj nas na

Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że podejmując decyzję ws. ustawy o ochronie zwierząt będzie miał „na względzie kwestie humanitarnego traktowania zwierząt, (…) ale także byt i jakość życia polskich rolników”.

W piątek Sejm uchwalił nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. Za jej przyjęciem głosowało 356 posłów, 75 było przeciw, a 18 wstrzymało się od głosu. Większość nowych przepisów wejdzie w życie po 30 dniach od ogłoszenia, niektóre z nich, w tym dotyczące zakazu hodowli zwierząt na futra wejdą w życie po upływie 12 miesięcy.

Nowelizacja zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, ubój rytualny będzie dozwolony jedynie na potrzeby krajowych związków wyznaniowych i jego warunki i metody oraz kwalifikacje wykonujących go osób będą określone w rozporządzeniu ministra rolnictwa w porozumieniu z szefem MSW. Nowe przepisy wykluczają także cyrki z listy podmiotów, które mogą sprowadzać zwierzęta z zagranicy.

Podczas Dożynek Prezydenckich w Warszawie Andrzej Duda podkreślił, że wciąż trwa dyskusja na temat ustawy o ochronie zwierząt – prace legislacyjne, parlamentarne nad tą ustawą jeszcze się bowiem nie zakończyły.

– Chcę bardzo mocno i w pewnym sensie z gniewem powiedzieć, że padło wiele absolutnie fałszywych, nieprawdziwych słów, które nigdy nie powinny były paść z ust nikogo w Polsce, zwłaszcza tych, którzy na rolnictwie się nie znają, nie rozumieją go, a bardzo często nigdy nie widzieli, w jaki sposób realizowana jest hodowla zwierząt – powiedział prezydent Duda.

Jak wyjaśniał, jeśli prawdziwy rolnik prowadzi hodowlę zwierząt, to to jest „kwestia racji jego bytu, by te zwierzęta były dobrze traktowane, by te zwierzęta żyły w jak najlepszych warunkach: W takich, aby przyniosły mu w efekcie jak najlepszy dochód. To jest racja jego bytu i jego rodziny”. Dodał, że dobrostan zwierząt jest dla niego bardzo ważny.

To, aby były traktowane humanitarne, aby żyły w jak najlepszych warunkach. Ale proszę państwa nie można w tym wszystkim zapominać o tym, że na pierwszym miejscu jest byt rolnika, jakość jego życia, jego i jego rodziny. O tym także w czasie każdych prac legislacyjnych, parlamentarnych trzeba pamiętać – powiedział.

– Obiecuję z tego miejsca polskim rolnikom, spokojnie obserwując prace parlamentarne, proszę o zachowanie spokoju, prace trwają i jeszcze się nie zakończyły. Ustawa w ostatecznej postaci oczywiście przyjdzie do mnie wtedy, kiedy te prace się zakończą, po to bym podjął decyzję, co do jej dalszych losów. Będę przy tej decyzji miał oczywiście na względzie kwestie humanitarnego traktowania zwierząt, kwestie dobrostanu zwierząt – te wszystkie, które są ważne, ale będę miał tutaj także na względzie byt i jakość życia polskich rolników. Możecie być państwo tego pewni – zadeklarował.

„To zarżnięcie rolnictwa”

W zupełnie innym tonie o nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt wypowiedział się lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, który w niedzielę wziął udział w dożynkach w Spale.

Nowela ustawy o ochronie zwierząt to atak na zasady wolności gospodarczej i przewidywalności w gospodarce i PSL zrobi wszystko, by ją zmienić – powiedział szef PSL.

– Jako jedyna formacja głosująca przeciwko, bo np. Konfederacja nie ma swojej reprezentacji w Senacie, będziemy robić wszystko, by zmienić te ustawę. Będziemy też wnioskować do prezydenta o jej zawetowanie, gdyby w takim kształcie przeszła przez Senat – zapewniał.

Jak powiedział Kosiniak-Kamysz, mieszkańcy polskiej wsi nie spodziewali się takiej sytuacji i obecnie przychodzą do ludowców z prośbą o wsparcie.

– I my go będziemy udzielać, bo od 123 lat jesteśmy po stronie tych, którzy ciężko pracują, gospodarują, dbają o polską ziemię. Rozmawiałem już z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim, aby jak najrzetelniej Senat pracował, bo tryb pracy Sejmu był niedopuszczalny, a zgoda części opozycji – Platformy Obywatelskiej i Lewicy – na ten tryb postępowania i przyjmowanie tej ustawy w ciągu 24 godzin jest złamaniem ich obietnic, że będą stać na straży konstytucji – zaznaczył.

Zdaniem lidera ludowców w czasie procedowania nowelizacji złamano zasadę konsultacji społecznych, nie rozmawiając ze związkami producentów, rolników, izbami rolniczymi czy Radą Dialogu Społecznego.

Na polskiej wsi już teraz jest bardzo ciężko. Jest ASF od wielu lat i zlikwidowano 100 tys. gospodarstw wiejskich. Nadzieją była produkcja drobiu i wołowiny – 40 proc. drobiu i 30 proc. wołowiny sprzedawanych za granicę pochodzi z uboju halal lub koszer. To rynek, który najbardziej się rozwinął – daje 7 mld zł rocznego obrotu. (...) Z drugiej strony dla konsumenta będzie od razu podwyżka cen. To zarżnięcie polskiego rolnictwa – mówił Kosiniak-Kamysz.

Jak zaznaczył, nie spodziewał się takich działań po partii, która dostała w wyborach tak wiele głosów na wsi. Nazwał je „głupotą głupot i chamstwem wobec wsi”.

Tematy:
Kontrowersje wokół „Piątki dla zwierząt” (27)

Zobacz również:

Duda na dożynkach: Polski rolnik ma czuć, że państwo stoi za nim murem - foto
Bosak o „piątce dla zwierząt”: Polska popełnia zbiorowe gospodarcze samobójstwo
„Mleko jest efektem gwałtu na krowach”? Minister o ideologiach grożących rolnictwu
Tagi:
PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, rolnictwo, Andrzej Duda
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz