05:20 31 Październik 2020
Gospodarka
Krótki link
14611
Subskrybuj nas na

Polscy sadownicy nie otrząsnęli się jeszcze z rosyjskiego embarga na żywność i są gotowi eksportować do Rosji jabłka bardzo wysokiej jakości - powiedział RIA Novosti Sławomir Łuczak, członek zarządu Związku Sadowników RP.

„Mogę powiedzieć, że nie (nie otrząsnęli się po embargu na żywność - red.). Media dużo mówią o tym, że eksportujemy jabłka do ponad 100 krajów. Ale to są takie małe ilości... Jeśli na przykład sprzedano jeden kontener, dwa czy dziesięć, to już się uważa, że jest eksport” - powiedział Łuczak.

Dodał, że rzeczywiście Polska sprzedaje swoje jabłka do wielu krajów, ale ich ilość jest bardzo mała. Według Łuczaka jest to wręcz nieporównywalnie mniej niż to, co było wysyłane na rynek rosyjski przed wprowadzeniem embarga.

Rolnicy w Warszawie
© Sputnik . Filip Klimaszewski
Według niego polscy rolnicy z przyjemnością chcieliby ponownie wejść na rosyjski rynek, przeszkodę stanowi jedynie polityka. „Oczywiście. Chcielibyśmy wrócić na rosyjski rynek. Teraz oprócz tradycyjnej produkcji owoców powstała bardzo ważna branża - całkowicie ekologiczne owoce. Mamy więc bardzo duży potencjał, chętnie byśmy eksportowali do Rosji. Gdyby sprawy polityczne ucichły, bylibyśmy w stanie produkować i sprzedawać do Rosji jabłka bardzo wysokiej jakości” – powiedział członek zarządu Związku Sadowników RP.

Łuczak dodał, że aktualne zbiory jabłek w Polsce będą nieco wyższe niż w ubiegłym roku, ale znacznie niższe niż dwa lata temu. Jak wyjaśnił, rzeczywisty rozmiar zbiorów można będzie określić dopiero jak wszystkie jabłka zostaną zebrane, ale zdaniem Łuczaka, już można powiedzieć, że zbiory będą nieco większe niż w 2019 roku o tej samej porze. Niestety mimo wszystko nie osiągną nawet połowy rozmiaru zbiorów z 2018 roku.

Sadownik tłumaczy, że winne takiej sytuacji są wiosenne przymrozki, które pojawiły się w marcu, kwietniu, a nawet maju. Problemem zdaniem Łuczaka jest też spora liczba pośredników między producentem a sklepową półką, co znacznie podnosi cenę owoców. Jabłko gorszej jakości, które może zostać przerobione na inny produkt producent sprzedaje za 45 groszy/kg. Z kolei bardzo dobrej jakości jabłka sprzedają za 1,5 zł, ale to musi być naprawdę dobrej jakości jabłko – tłumaczy Łuczak.

Dla porównania podaje też ceny w warszawskich sklepach, które sprzedają jabłka w cenie 4-6 zł/kg.

„Niestety mamy wielu pośredników na drodze od rolnika do półki sklepowej. Sprzedajemy jednej grupie, ona sprzedaje innej, która z kolei sprzedaje hurtowni, a ona dalej do supermarketu” - wyjaśnił RIA Novosti Sławomir Łuczak, członek zarządu Związku Sadowników RP.

Sześć lat temu, w sierpniu 2014 roku, Rosja zakazała importu niektórych produktów rolnych, surowców i żywności z krajów, które nałożyły wobec niej sankcje: USA, państwa UE, Kanada, Australia i Norwegia. Zakaz ten obejmował mięso, kiełbasy, ryby i owoce morza, warzywa, owoce i produkty mleczne. W związku z przedłużaniem obowiązywania sankcji wobec Rosji, kraj również przedłużył swoje embargo. Aktualnie zakaz obowiązuje do końca 2020 roku.

Zobacz również:

„Embargo powinno być zniesione!”
Pięć lat embarga na żywność: Rosja zyskała, Polska wręcz przeciwnie
MSZ Polski o embargo na broń dla Turcji
USA nie dają za wygraną: embargo zbrojeniowe dla Iranu ma być przedłużone
Tagi:
embargo, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz