17:52 29 Październik 2020
Gospodarka
Krótki link
11435
Subskrybuj nas na

Japońskie firmy Sony i Kioxia w ślad za południowokoreańskimi koncernami Samsung Electronics i SK Hynix zwróciły się do Departamentu Handlu USA o pozwolenie na dostawy części chińskiej Huawei Technologies, która znajduje się na „czarnej liście” USA.

Według danych portalu Nikkei Asian Review, powołującego się na anonimowe źródła, bez otrzymania zezwolenia amerykańskiego resortu japońskie firmy mogą „zderzyć się z ryzykiem, związanym z ich zyskami”. Jednocześnie według stanu na 3 października pozytywna decyzja w tej sprawie nie zapadła.

Wcześniej japońska firma Sony dostarczała Huawei do 20% wszystkich produkowanych przez nią superczułych matryc.

Stany Zjednoczone oskarżają Huawei o współpracę z wojskowymi i wywiadem ChRL oraz możliwą inwigilację klientów, przekonując szereg państw, by nie korzystały z infrastruktury i sprzętu Huawei przy przejściu na standard sieci 5G. Chińska firma podkreśla, że oskarżenia są bezpodstawne, motywowane politycznie i naruszają zasady konkurencji rynkowej.

W swoim nacisku na sojuszników Stany Zjednoczone grożą także, że przestaną przekazywać dane wywiadowcze w przypadku współpracy z chińskimi firmami w sferze 5G.

Departament Handlu USA w maju ubiegłego roku umieścił Huawei na czarnej liście, która blokuje mu drogę do zakupu komponentów i technologii amerykańskich producentów. Huawei nie może robić interesów z amerykańskimi firmami bez odpowiednich licencji. Od tego czasu Stany Zjednoczone kilkukrotnie przyznały Huawei odroczenia, umożliwiając koncernowi zakup amerykańskich produktów w celu utrzymania sieci i aktualizacji oprogramowania dla istniejących telefonów.

Zobacz również:

Rezygnacja z Huawei będzie drogo kosztować amerykańskich operatorów
Sankcje USA wobec Huawei uderzą w branże technologiczne w Japonii i Korei Południowej
Dlaczego Niemcy wybierają Huawei pomimo nacisków ze strony USA?
Tagi:
Sony, firmy, media, Huawei, Japonia, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz