10:21 07 Marzec 2021
Gospodarka
Krótki link
6161
Subskrybuj nas na

Kurs dolara w czwartek po południu spadł w stosunku do jena i praktycznie nie zmienia się w stosunku do euro w nadziei na bodziec gospodarczy w USA, świadczą dane z rynków.

Po południu kurs euro w stosunku do dolara spadł do 1,2112 dolara za euro z poziomu poprzedniego zamknięcia 1,2115 dolara za euro, wcześniej wskaźnik osiągnął 1,2141 pkt. – maksimum z końca kwietnia 2018 roku.

Kurs dolara w stosunku do jena spadał do 104,28 jenów z 104,4 jenów na czas poprzedniego zamknięcia. Indeks dolara (kurs dolara wobec koszyka walut sześciu krajów - głównych partnerów handlowych USA) zmniejszył się o 0,13%, do 91 pkt., wskaźnik spadał poniżej 91 pkt. również po raz pierwszy pod koniec kwietnia 2018 roku.

Inwestorzy uważnie śledzą sytuację z pakietem pomocy gospodarczej w USA.

Wcześniej we wtorek senatorowie USA przedstawili projekt pomocy dla gospodarki kraju w kwocie 908 mld dolarów.

Dodatkowe budżetowe bodźce przed objęciem stanowiska przez nowego prezydenta Joe Bidena obniżą bieżące ryzyko pogorszenia koniunktury i w ten sposób, głównie karmią oczekiwaną inflację, która osłabi dolara, biorąc pod uwagę długoterminowe cele FED

- przytacza zdanie analityków Commerzbank agencja Reuters.

Apetyt na ryzyko wzrósł również przez optymizm z powodu niedawnych wydarzeń, związanych z rozpoczęciem używania szczepionki przeciwko COVID-19. W środę Wielka Brytania zatwierdziła szczepionkę firmy Pfizer i BioNTech.

W tym czasie euro również pozostaje na najwyższym poziomie od ponad dwóch lat, pokonując notę 1,21 dolara za euro.

Analitycy ING, zdanie których również przytacza agencja, powiązali zmianę w dużej mierze z osłabieniem dolara, a nie czynnikami makroekonomicznymi. 

Zobacz również:

A imię jego dolar! W USA urodził się zielony szczeniak (wideo)
Bitcoin drożeje, dolar tanieje: co to oznacza dla światowej gospodarki?
Tagi:
Joe Biden, USA, inflacja, rynek walutowy, kryzys, kryzys gospodarczy, finanse, dolar
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz