18:00 05 Marzec 2021
Gospodarka
Krótki link
7190
Subskrybuj nas na

Chińska giełda pokazuje najlepszy początek roku od 13 lat. Indeks CSI 300 wzrósł w styczniu o 7,4%. Szczególnie dynamicznie rosną akcje firm maklerskich, co wskazuje na duże zainteresowanie inwestorów zwiększaniem inwestycji na chińskim rynku.

Warto zauważyć, że nie ma konkretnych czynników wzrostu optymizmu inwestorów co do rynku chińskiego w tym roku. Co zatem pcha chińską giełdę w górę?

Na początku ubiegłego roku sytuacja na chińskim rynku akcji nie była zbyt korzystna. Wojna handlowa między ChRL a Stanami Zjednoczonymi wywołała nerwowość wśród światowego biznesu i inwestorów. Pandemia koronawirusa była również dużym czynnikiem niepewności.

Chiny jako pierwsze wprowadziły surowe środki kwarantanny, co doprowadziło do wstrzymania działalności gospodarczej w niektórych regionach i spadku PKB. To prawda, że ​​dzięki tym twardym środkom Chiny były w stanie przejąć kontrolę nad epidemią szybciej niż inne kraje. Już w drugim kwartale wzrost gospodarczy zaczął się odradzać, a następnie wszystkie wskaźniki ekonomiczne - eksport, inwestycje w środki trwałe, konsumpcja krajowa, PMI - poprawiały się z każdym miesiącem.

Z pewnością sukces Chin w walce z pandemią dał powód do optymizmu dla inwestorów. Według prognoz międzynarodowych organizacji finansowych, takich jak MFW, chińska gospodarka, która jako jedyna z G20 wykazała dodatnią dynamikę na koniec 2020 roku, w 2021 roku wykaże szybki wzrost - około 8%. Z drugiej strony widać, że duża cyfra wzrostu wynika między innymi z efektu niskiej bazy - po upadku w szczycie pandemii ożywienie będzie naturalnie szybsze.

Ponadto utrzymują się negatywne skutki zewnętrzne w zakresie rozwoju Chin. Po pierwsze, sytuacja z COVID-19 w wielu krajach rozwiniętych - najważniejszych partnerach handlowych Chin, w tym w USA i UE - jest nadal tragiczna. Znajduje to odzwierciedlenie w rozwoju ich gospodarek, a tym samym w perspektywach współpracy handlowej i gospodarczej z ChRL. Po drugie, rośnie presja USA na chińskie firmy technologiczne. Niedawno prezydent USA Donald Trump podpisał dekret zakazujący Amerykanom inwestowania w chińskie firmy rzekomo powiązane z kompleksem wojskowo-przemysłowym.

Na czarnej liście znalazły się największe korporacje technologiczne i telekomunikacyjne, a nowojorska giełda ogłosiła już wycofanie z giełdy udziałów w China Mobile, China Unicom i China Telecom. Reuters, powołując się na źródła w Waszyngtonie, informuje, że Stany Zjednoczone rozważają również umieszczenie na czarnej liście firm Alibaba i Tencent, których akcje są warte łącznie 1,3 bln dolarów. Spółki te zajmują drugie i trzecie miejsce na świecie pod względem kapitalizacji wśród firm z krajów rozwijających się. Akcje Alibaba i Tencent mają wszystkie największe amerykańskie fundusze inwestycyjne.

Kryzys finansowy
© AP Photo / David Goldman
Bloomberg, komentując wzrosty na chińskiej giełdzie, zwraca uwagę na optymistyczne wypowiedzi lidera ChRL. Przemawiając na otwarciu zbiorowego studium dla urzędników prowincjonalnych i ministerialnych w Szkole Partii Komitetu Centralnego KPCh, Xi Jinping podkreślił, że świat przechodzi obecnie zmiany, których nie widziano w ciągu ostatnich stu lat, ale sytuacja jest korzystna dla Chin. Powiedział, że teraźniejszość stwarza zarówno wyzwania, jak i możliwości, ale w zasadzie szans jest więcej.

Bian Yongzu, badacz z Instytutu Badań Finansowych Chongyang na Chińskim Uniwersytecie Ludowym, powiedział Sputnikowi, że wiele branż rozwija się ostatnio lepiej w Chinach niż w innych krajach. Wraz z pozytywnymi trendami w gospodarce przyciąga to międzynarodowy kapitał.

„Chiński rynek akcji ostatnio szybko się rozwijał, a niektóre wskaźniki osiągnęły rekordowe poziomy. Z jednej strony chińska gospodarka radzi sobie teraz lepiej niż w wielu innych krajach. Niektóre branże, takie jak biotechnologia i pojazdy elektryczne, odnoszą szczególne sukcesy.

Sukces Tesli w Chinach potwierdza to i ma wpływ na całą branżę. Takie firmy pociągają za sobą całą giełdę. Z drugiej strony na światowych rynkach jest w tej chwili nadwyżka płynności, a chińska gospodarka dobrze się rozwija. Ponadto w tym roku Chiny aktywnie przeprowadzają reformy, aby uczynić swoją gospodarkę bardziej otwartą na świat, dlatego zapewne światowy kapitał płynie do Chin.

Generalnie w skali globalnej wzrost chińskiej giełdy nie jest tak duży - niektóre amerykańskie akcje rosły szybciej. Jednak światowa gospodarka jest obecnie daleka od rozkwitu. Oczywiście w takich warunkach kapitał pójdzie tam, gdzie perspektywy są lepsze”.

W przeciwieństwie do szeregu krajów zachodnich, które prowadzą politykę bardzo niskich stóp procentowych w celu pobudzenia gospodarki, Chiny nadal prowadzą umiarkowaną politykę pieniężną, ograniczoną do ukierunkowanych środków stymulacyjnych, głównie w zakresie polityki fiskalnej. W ten sposób, po pierwsze, można powstrzymać inflację, co jest bardzo ważne, gdy kraj próbuje stymulować krajową konsumpcję. Po drugie, organy regulacyjne mają pole manewru w przypadku nagłego pogorszenia się sytuacji.

Ta polityka przynosi owoce. Na przykład Tesla weszła do indeksu S&P 500 dzięki ogromnemu chińskiemu rynkowi. Podczas gdy sprzedaż samochodów na całym świecie spada z powodu malejącej siły nabywczej, chiński biznes Tesli przynosił zyski przez pięć kolejnych kwartałów, a w zeszłym roku prawie połowa sprzedaży firmy pochodziła z Chin. To dzięki ChRL producenci dóbr luksusowych byli w stanie przetrwać 2020 rok. Globalny rynek towarów luksusowych skurczył się w zeszłym roku o 23%, ale w Chinach z kolei rynek dóbr luksusowych wzrósł o 48% do 52,9 miliardów dolarów - Chiny odpowiadały za jedną piątą globalnej sprzedaży.

Podczas przemówienia w szkole partyjnej prezydent Xi Jinping przypomniał, jak ważne dla urzędników jest przestrzeganie nowego paradygmatu rozwoju. Obejmuje on realizację strategii „podwójnego obiegu” - poleganie na rynku krajowym i krajowej konsumpcji przy zachowaniu zewnętrznego konturu gospodarczego, a także rozwój własnych innowacji technologicznych i osiągnięcie niezależności technologicznej. Oznacza to, że niezależnie od sytuacji zewnętrznej Chiny będą rozwijać swój biznes technologiczny.

Zgodnie z planem inwestycyjnym przyjętym w zeszłym roku, Chiny zainwestują 10 bilionów juanów (1,4 biliona dolarów) w rozwój technologii cyfrowych i „nowej infrastruktury” do 2025 roku. To zapewne tłumaczy utrzymujące się zainteresowanie inwestorów zagranicznych chińskim sektorem technologicznym. W tej chwili akcje chińskich spółek dominują już w indeksie MSCI Global Emerging Markets Index - ich udział w 2020 roku wzrósł do 40%.

Zobacz również:

Chiny stawiają na technologiczną niezależność i innowacje
Jaką strategię szykuje Biden na Chiny?
Tagi:
giełda, finanse, gospodarka, Chiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz