17:16 05 Marzec 2021
Gospodarka
Krótki link
7272
Subskrybuj nas na

„Panie Premierze. Rolnicy są mocni, waleczni i wytrwali. Ciężka praca nas tego nauczyła. Czy mróz, czy upał, czy wichura, czy ulewa. Trzeba pracować na polu. Nie odpuścimy” – zapewnił lider ruchu AgroUnia Michał Kołodziejczak podczas blokady ronda w Strykowie.

AgroUnia na bieżąco informowała o akcji na swoim Facebooku. Na serii wideo z blokady słyszymy, że rolnicy są oburzeni polityką cenową skupu warzyw i trzody chlewnej, dlatego domagają się w tej sprawie interwencji szefa rządu. Dlaczego blokują akurat Stryków w województwie łódzkim? Jak tłumaczą działacze, to serce handlu i centrum dystrybucji, czyli można powiedzieć, że miejsce strategiczne dla logistyki.

- Stryków - zagłębie kluczowych centrów logistycznych w Polsce, to właśnie tutaj rolnicy blokują jedno z kluczowych rond w miejscu, gdzie krzyżują się dwie kluczowe autostrady A2 i A1. Nasze problemy od wielu miesięcy są bagatelizowane i spychane na dalszy plan, mimo usilnych starań do tej pory nie podjęto z nami żadnych rozmów w tej sprawie. Domagamy się rozmowy z premierem - czytamy na profilu AgroUnii w Facebooku.

Lider ugrupowania Michał Kołodziejczak zapowiedział, że rolnicy nie odpuszczą premierowi Morawieckiemu. Jego zdaniem zamknięta gospodarka odbija się na rolnikach, którzy nie mają komu sprzedawać swojej produkcji. Jak wyjaśnił, mówi się wyłącznie o zamkniętej gospodarce, a pomija się fakt, że cierpi na tym też rolnictwo.

Kołodziejczak skierował do szefa rządu list otwarty, w którym domaga się rozmowy o tragicznej sytuacji w polskim rolnictwie. Na miejscu protestów pojawiła się policja z psami, straż pożarna i lawety, które miały zabrać blokujące rondo traktory, ale uczestnicy demonstracji na to nie pozwolili.

- Ceny, jakie dostają rolnicy za swoje produkty są poniżej nie tylko opłacalności, ale poniżej godności człowieka. (...) Tracimy to, co wypracowały pokolenia. Tak dalej być nie może - napisano w liście do Morawieckiego.

Kołodziejczak zarzucił premierowi, że wielokrotnie lekceważył apele rolników o pomoc i stwierdził, że jeśli taki stan będzie trwał nadal, to można uznać, że szef rządu po prostu gardzi rolnikami. Lider AgroUnii zwrócił też uwagę, że sektor niestety nie ma co liczyć na pomoc ministra rolnictwa, który nie przedstawia żadnych rozwiązań, nie staje też w obronie rolników.

AgroUnia podkreśla, że najbardziej oburzającym jest fakt, że rolnicy za grosze sprzedają swoją produkcję, która trafia do wielkich sklepów i jest sprzedawana po kilka złotych. Jako przykład podał ceny ziemniaków - 25 gr/kg i trzody chlewnej - 2.80 zł/kg. - To nieuczciwe wobec rolników i konsumentów, a sklepy zarabiają bardzo dużo. Mamy dość - podkreślił Michał Kołodziejczak.

Zobacz również:

„Wyglądają jak przerośnięte mutanty”: AgroUnia wzięła „na celownik” świnie z Niemiec
Rosyjscy rolnicy nobilitują perz: wczoraj chwast, dzisiaj – poważny konkurent pszenicy
Lider AGROunii zatrzymany podczas protestów rolniczych
Tagi:
Mateusz Morawiecki, rolnicy, Michał Kołodziejczak, AGROunia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz