Gospodarka
Krótki link
2265
Subskrybuj nas na

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na spółkę Jeronimo Martins Polska – właściciela sieci sklepów Biedronka – karę w wysokości 60 mln złotych. UOKiK zarzuca wprowadzanie konsumentów w błąd co do kraju pochodzenia warzyw i owoców.

– Rzetelna informacja o oferowanych produktach to podstawowy obowiązek przedsiębiorcy i niezbywalne prawo konsumenta. Tymczasem w sklepach Biedronka konsumenci chcący kupić polskie ziemniaki, pomidory czy jabłka byli często wprowadzani w błąd. Nasze postępowanie wykazało, że w wielu przypadkach informacje na wywieszkach różniły się od tych na opakowaniach zbiorczych czy w dokumentach dostawy – powiedział prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie.

Jak stwierdził Chróstny, naruszenia te miały charakter systemowy i długotrwały. – Dlatego nałożyłem na Jeronimo Martins Polska ponad 60 mln zł kary – wskazał.

Decyzja nie jest prawomocna, spółka może się odwołać do sądu – dodano.

– Inspektorzy sprawdzili w sumie 263 sklepy Biedronka w całym kraju. W 73 z nich, czyli w 27,8 proc. skontrolowanych placówek, stwierdzili nieprawidłowe oznakowanie warzyw i owoców krajem pochodzenia. W tych sklepach w niektórych przypadkach nieprawidłowości sięgały nawet ponad 20 proc. sprawdzonych partii produktów – poinformował Chróstny.

Jak wykazały kontrole Inspekcji Handlowej, zdarzało się, że konsumenci widzieli w sklepach Biedronka na wywieszce przy stoisku napis „Polska”, choć w rzeczywistości warzywo czy owoc pochodziło z innego kraju: czosnek m.in. pochodził z Hiszpanii; ziemniaki, kapusta włoska i cebula szalotka – z Francji; gruszki – z Holandii.

​Konsumenci coraz częściej zwracają uwagę na kraj pochodzenia produktów. Wiele osób kieruje się w swoich wyborach patriotyzmem gospodarczym, bo chcą wspierać polskich producentów. Dla innych ważne są kwestie transportu żywności, który może mieć wpływ na ilość stosowanych pestycydów do jej zabezpieczenia czy też zagrażający środowisku ślad węglowy pozostawiany w trakcie przewozu – mówił Chróstny.

Biedronka nie zgadza się z nałożoną karą

Biedronka nie zgadza się z nałożoną karą i stanowczo się jej sprzeciwia – głosi oświadczenie wydane przez firmę w poniedziałek.

– Materiał dowodowy w tej sprawie został zebrany w sposób nieobiektywny, a jego jakość i kompletność budzi poważne zastrzeżenia – podkreślono w oświadczeniu, które cytuje Polsat News. 

Liczba zarzucanych naruszeń w oznakowaniu krajów pochodzenia owoców i warzyw jest marginalna, (...) sposób zbierania materiału dowodowego budzi poważne wątpliwości co do bezstronności UOKiK i potwierdza, że podejmowane wobec naszej sieci działania mają charakter dyskryminacyjny – dodano.

Zapowiedziano odwołanie się od decyzji UOKiK do sądu. Rozważane jest także „wszczęcie postępowania przed sądem cywilnym przeciwko Skarbowi Państwa i/lub UOKiK oraz jego Prezesowi i dochodzenie odszkodowania”.

Zobacz również:

Groźna bakteria w boczku z Biedronki. Sklep wycofuje produkcję
Rusza śledztwo ws. kokainy ukrytej w bananach z Biedronki
„Oczekujemy zapewnienia Polakom bezpieczeństwa”: MSZ reaguje na eksplozje w Biedronkach w Holandii
Tagi:
jedzenie, kara, zdrowie, Biedronka
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz