23:47 28 Październik 2020
Wyrzutnia rakietowa BM-13 „Katiusza”
© Sputnik

Radziecka wyrzutnia rakietowa „Katiusza” to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli II wojny światowej. Pod względem swojej popularności niewiele ustępuje czołgowi T-34 czy pistoletowi PPSz.

Brała udział we wszystkich znaczących bitwach na Froncie Wschodnim, torując drogę jednostkom piechoty. Pierwsza salwa „Katiusz” zabrzmiała latem 1941 roku pod Orszą, a cztery lata później wyrzutnie BM-13 ostrzeliwały już oblężony Berlin.

Do tej pory dokładnie nie wiadomo, skąd wzięła się ta nazwa – są na ten temat różne wersje. Jedna z nich mówi, że wyrzutnia została tak nazwana podczas swojej pierwszej walki. Czerwonoarmista, który przyszedł na baterię po wieloprowadnicowej salwie na Orszę, porażony destrukcyjnym działaniem BM-13 zawołał: „To jak piosenka!”. I usłyszał w odpowiedzi: „Katiusza”. Był to popularny jeszcze przed wojną utwór radzieckich kompozytorów Matwieja Blantera i Michaiła Isakowskiego.

Druga wersja etymologii jest bardziej prozaiczna – od indeksu „K” na korpusie urządzenia, które zostało wyprodukowane przez zakład im. Kominternu (Międzynarodówki Komunistycznej).

Z kolei Niemcy nazywali te wyrzutnie „organami Stalina” ze względu na charakterystyczny dźwięk przy wystrzale pocisków rakietowych i strasznie się ich bali. A było się czego bać! Zasięg strzału wynosił ok. 8,5 tys. metrów, liczba pocisków – 16, waga każdego z nich – 42 kg. Salwa prowadzona była przez 15-20 sekund. W celu wprowadzenia instalacji w stan bojowy potrzeba było nie więcej niż dwie minuty. Na ponowne naładowanie po salwie – 3-5 minut. W ciągu godziny „Katiusza” mogła wykonać 10 salw i wystrzelić 160 pocisków.

Pod koniec wojny artyleria rakietowa liczyła 519 dywizjonów – ponad 3000 maszyn. Od 1941 do 1945 roku „Katiusze” wystrzeliły około 12 milionów pocisków rakietowych.

„Katiusza” była pierwszą krajową mobilną wielokrotnie ładowaną wieloprowadnicową wyrzutnią rakietową. Po wojnie pojawiły się jej nie mniej groźni następcy. W latach 60. „Katiuszę” zastąpił system „Grad”. Znacznie przewyższał swoją legendarną poprzedniczkę pod względem mocy i zasięgu strzału. Później pojawiły się jeszcze „Uragan”, „Smiercz” i „Topol”.

Tematy:
75. rocznica Zwycięstwa (117)

Zobacz również:

PPSz-41: karabin Wielkiego Zwycięstwa
Karabin maszynowy DSzK: postrach lotnictwa
1943-1945: „Fala bitwy minęła, ale gdzie byli zachodni sojusznicy?”
„Nie można ani utrzymać, ani podbić Rosji”. Jak nazistowskie Niemcy wpakowały się w bagno
Tagi:
wyrzutnia rakietowa, broń, Katiusza, II wojna światowa, ZSRR
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz

Więcej infografik