19:08 30 Wrzesień 2020
LifeStyle
Krótki link
0 44
Subskrybuj nas na

Seks raz w tygodniu jest optymalny dla szczęśliwego życia rodzinnego. Do takiego wniosku doszli pracownicy Szwedzkiego Towarzystwa Edukacji Seksualnej, pisze portal Aftonbladet.

Jak ustalili, co czwarty mieszkaniec tego skandynawskiego kraju uprawia seks raz na dwa miesiące albo nawet rzadziej.

Komentując to badanie seksuolog Tania Suchinina potwierdziła, że częstotliwość raz na tydzień to „złoty środek”. W wywiadzie dla portalu mówi, że ważna jest nie tylko ilość stosunków seksualnych, ale i motywacja.

„Najważniejsze dla normalnego i zdrowego życia seksualnego jest, aby człowiek uprawiał seks z właściwych pobudek. Przykłady właściwych motywów: chęć spędzenia czasu ciekawie i świadomie, odczuwanie bliskości, satysfakcji czy nawet zabawy.

O wiele gorzej, jeśli człowiek przy pomocy seksu próbuje uniknąć czegoś nieprzyjemnego – narzekania wypraszającego zbliżenia partnera, obawy przed tym, że w związku coś jest nie tak czy odczucia, że nie jest się kochanym

– podkreśliła specjalistka.

Jej zdaniem seks i szczęście w związku nie są ze sobą związane. Jednocześnie rzadki seks może świadczyć o tym, że partnerzy oddalili się od siebie, uważa ekspertka.

„Można być jak najbardziej szczęśliwym w związku i bez częstego seksu, albo nieszczęśliwym pomimo tego, że bez przerwy kochacie się z partnerem. Jeśli wydaje się wam, że seks sprawi, iż wasz związek będzie szczęśliwszy, przyjrzyjcie się lepiej tej idei. Dlaczego tak myślicie? Czy nie sądzicie na przykład, że bardziej aktywne życie płciowe pozwoli się wam mniej kłócić? Może warto w takim razie przeanalizować wasze awantury, zamiast częściej wskakiwać do łóżka? – zastanawia się Suchinina.

Mówiąc o możliwym negatywnym wpływie częstych stosunków seksualnych na związek, zaznaczyła, że czasami seks może stać się „dyżurnym sposobem” rozwiązywania problemów, w przeciwnym razie ludzie nie mogą być sobie bliscy i rozwiązywać konfliktów.

A czasami seks jest tak udany, że człowiek przymyka oczy na wszystko inne, nawet jeśli w związku są problemy. Rzadko bywa tak, że problem polega właśnie w zbyt częstych kontaktach seksualnych. Najprawdopodobnie może być tak, że zaczyna brakować pozostałych rzeczy – na przykład innych wspólnych zajęć – na tle niezdolności rozwiązywania konfliktów i dbania o siebie nawzajem

– podsumowała specjalistka.

Zobacz również:

Boris Johnson zniósł „zakaz seksu”
„Niech pani spróbuje seksu”: Owsiak będzie musiał przeprosić Pawłowicz
Dlaczego ludzie wolą uprawiać seks na osobności?
Tagi:
zdrowie, seks
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz