02:41 16 Listopad 2019
X-51A Waverider

Nad jaką bronią naddźwiękową pracują Stany Zjednoczone

© AFP 2019 / US Air Force / Chad Bellay
Nauka I tech
Krótki link
Autor
0 422
Subskrybuj nas na

Amerykanie nie ukrywają już, że pracują nad pociskiem hipersonicznym z głowicą balistyczną o zasięgu, który byłby zakazany w Traktacie INF, gdyby układ w dalszym ciągu obowiązywał.

Według pełniącego obowiązki sekretarza ds. Wojsk Lądowych USA Ryana McCarthy’ego wyjście z porozumienia rozwiązało Białemu Domowi ręce.

Stany Zjednoczone pozostają w tyle za Rosją w tej sferze i wydają ogromne pieniądze, żeby zmniejszyć ten dystans. Hipersoniczne eksperymenty Pentagonu to temat poniższego materiału.

USA są w tyle

Rosja to jedyny kraj na świecie, który oficjalnie poinformował, że dysponuje bronią hiperdźwiękową. W lutym tego roku prezydent Władimir Putin powiadomił o starcie hipersonicznego kompleksu rakietowego przeznaczenia strategicznego „Awangard” i pomyślnych testach hipersonicznego przeciwokrętowego pocisku manewrującego „Cyrkon”. Testową eksploatację w wojsku przechodzi również lotniczy kompleks rakietowy „Kindżał”.

Amerykanie prowadzą testy na jednocześnie kilku kierunkach w ramach koncepcji wojskowo-strategicznej „natychmiastowe globalne uderzenie”, przewidującej atak obiektu przeciwnika bronią konwencjonalną w dowolnym punkcie kuli ziemskiej w ciągu godziny po wydanym rozkazie. Broń hipersoniczna to kluczowy element tego programu. Jednym z takich projektów jest rakieta X-51A Waverider, która wykonała lot 26 maja 2010 roku.

Testy uznano za „umownie” pomyślne: z powodu niestabilności rakiety i problemów z łącznością w 3 minucie od startu wydano polecenie samozniszczenia. Przez ten czas Waverider rozpędziła się do prędkości pięciu liczb Macha.

Testy, które przeprowadzono wiosną 2011 roku, również zakończyły się niepowodzeniem – nie zadziałał silnik strumieniowy, a później nie odłączył się blok napędowy. Również trzeci start próbny w sierpniu 2012 roku zakończył się fiaskiem: w 17 sekundzie lotu rakieta zboczyła z kursu i spadła do Oceanu Spokojnego.

Pierwszego maja 2013 roku pocisk został wystrzelony z pokładu bombowca B-52. Rakieta osiągnęła wysokość 18 200 metrów, gdzie rozwinęła prędkość 5,1 liczb Macha i pokonała dystans 426 kilometrów w ciągu sześciu minut.

Sukcesy i porażki

X-51A planowano przyjąć na uzbrojenie w 2017 roku, jednak z wielu przyczyn termin ten trzeba było przesunąć. Według ostatnich danych rakieta trafi do eksploatacji nie wcześniej niż w 2020 roku.

Oprócz tego Pentagon przeprowadzał testy hiperdźwiękowego bloku bojowego w ramach programu Advanced Hypersonic Weapon (AHW). Projekt nadzorowało dowództwo Wojsk Lądowych USA. Zgodnie z zamysłem AHW ma razić niejądrowymi elementami bojowymi cele w odległości do 6 tys. km po 30-35 minutach od startu. Circular Error Probable (CEP) nie przewyższa jednocześnie 10 metrów. Inżynierowie przeprowadzili dwa starty testowe bojowego bloku eksperymentalnego, jeden z nich pomyślnie.

Osiągnięcia programu AHW planuje się wykorzystać przy pracach nad statkiem powietrznym Tactical Boost Glide, w marcu Pentagon podpisał kontrakt na jego rozwój z korporacją Raytheon. Jak poinformowano na stronie firmy, blok zostanie zamontowany na rakiecie nośnej, rozwijającej prędkość ponad 6 tys. km/h. Po odłączeniu od rakiety blok będzie mógł manewrować w locie, co utrudni jego przechwycenie przez elementy systemów obrony powietrznej.

Jeszcze jeden projekt broni hipersonicznej od 2003 roku realizowały wspólnie Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności (DARPA) i Siły Powietrzne USA. Testy sterowanego bloku bojowego Falcon HTV-2 odbyły się 20 kwietnia 2010 roku. Aparat rozwinął prędkość 20 liczb Macha w górnych warstwach atmosfery, jednak łączność z nim została utracona. Drugi raz HTV-2 wystartował 11 sierpnia 2011 roku: w 26 minucie lotu blok stracił kontrolę i spadł. Projekt został zamknięty.

Globalne plany

Kolejne przedsięwzięcie DARPA i Sił Powietrznych to Hypersonic Air-breathingWeapon Concept (HAWC). Chodzi o broń hipersoniczną z silnikiem odrzutowym. Wspólnie z armią USA DARPA pracuje nad projektem Operational Fires – hiperdźwiękowym systemem bazowania naziemnego.

No i w końcu umownymi odpowiednikami rosyjskiego „Kindżału”: Hypersonic Conventional Strike Weapon (HCSW) i bardziej innowacyjnym Launched Rapid Response Weapon (ARRW), zajmuje się koncern Lockheed Martin. W kwietniu i sierpniu 2018 roku firma podpisała z Pentagonem kontrakty na 928 i 480 mln dolarów.

A w maju tego roku amerykański portal Breaking Defense zacytował przemówienie szefa biura ds. przyśpieszonego rozwoju i krytycznych technologii armii USA generała Neila Thurgooda nt. kompleksu bazowania naziemnego o nazwie Hypersonic Weapons System. Nad dwukontenerową wyrzutnią, holowaną przez ośmiokołowy ciągnik i uzbrojoną w wysokomanewrową, sterowaną głowicę hiperdźwiękową Common Hypersonic Glide Body (C-HGB), pracują obecnie specjaliści instytutu naukowo-badawczego Sandia National Laboratories Departamentu Energetyki USA na potrzeby Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej. Jak podkreślił generał, kompleks może rozwijać prędkość do 8 liczb Macha. Testy systemu zaplanowano na 2021 rok.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosja: starty pocisków balistycznych „Buława” i „Siniewa” z okrętów podwodnych (wideo)
USA: Chiny przyczyniły się do zerwania Traktatu INF
Merkel wini Rosję za rozpad Traktatu INF
Dlaczego Stany Zjednoczone obwiniają Rosję o naruszenie Traktatu INF
Tagi:
Traktat INF, testy, broń, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz