23:57 06 Grudzień 2019
Stopniowe samozniszczenie asteroidy.

Naukowcy zaskoczeni unikalnym zachowaniem asteroidy: to pierwszy raz w historii

© Zdjęcie : NASA, ESA, K. Meech and J. Kleyna (University of Hawaii), and O. Hainaut (European Southern Observatory)
Nauka I tech
Krótki link
0 15
Subskrybuj nas na

Astronomowie po raz pierwszy zaobserwowali unikalną asteroidę, która może zmieniać swoje światło z czerwonego na niebieski. To nie pierwszy przypadek, kiedy asteroida i inne ciała niebieskie wprawiły naukowców w osłupienie.

Obiekt, znajdujący się w pasie asteroid między Marsem a Jowiszem został nazwany „6478 Gault”. Udało się go odkryć po tym, jak w najbliższym paśmie promieniowania podczerwonego zmienił swój kolor z czerwonego na niebieski. Było to pierwsze tego typu zjawisko w całej historii obserwacji, prowadzonych w czasie rzeczywistym.

Astronomowie tłumaczą je wysoką aktywnością asteroidy, jej dużą ruchomością i obrotami. W związku z tym ma miejsce „strzepywanie” pyłu kosmicznego i asteroida zmienia swoją barwę.

Oprócz zmiany koloru światła, asteroida posiada jeszcze kilka wyróżniających ją cech. Jedną z nich jest tor lotu jak u komety. Jak wiadomo, komety pozostawiają po sobie szczególny ślad, tymczasem 6478 Gault zostawia po sobie jednocześnie dwa takie ślady. Naukowcy planują kontynuować obserwacje tej asteroidy, aby mieć więcej informacji na temat jej aktywności.

Kosmos nie przestaje zaskakiwać naukowców

Niedawno naukowcy poinformowali o innym dziwnym zjawisku, związanym z asteroidą Ryugu.

Asteroida okołoziemska (162173) Ryugu jest celem japońskiej sondy międzyplanetarnej Hayabusa-2, która w 2018 roku z powodzeniem wysadziła na niej kilka małych zrobotyzowanych modułów. Wiosną tego roku urządzenie zrzuciło na asteroidę ładunek, aby zbadać procesy zachodzące podczas zderzenia ciał kosmicznych, a po kilku miesiącach sama na niej wylądowała, aby zebrać szczątki i do końca 2020 roku sprowadzić je na Ziemię.

Tymczasem astronomowie analizują obrazy i dane zebrane w tym czasie przez Hayabusa-2 i jej roboty. W związku z tym w czasopiśmie Science opublikowano artykuł, którego autorzy zauważyli niezwykle nieoczekiwaną anomalię powierzchni Ryugu: nie widać na niej praktycznie pyłu. Pył musi koniecznie spadać na powierzchnię asteroidy, zatem jego brak wskazuje na działanie jakiegoś rodzaju procesu fizycznego lub geologicznego, który „oczyszcza” Ryugu. Teoretycznie pył może chować się w licznych porach i pęknięciach lub być przenoszony z asteroidy w wyniku zderzenia z meteorytem (meteorytami). Ponadto możliwe jest, że zbliżanie się do Słońca i nagrzewanie lodu pod powierzchnią Ryugu powoduje jego parowanie i ulatnianie się w kosmos, zabierając ze sobą cząsteczki pyłu. Podobny mechanizm działa na asteroidzie Bennu, do której zbliżyła się sonda OSIRIS-REx. 

Autorzy ratykułu w Science sugerują, że obracając się w stronę Słońca raz jedną, a raz drugą strona, asteroida nagrzewa się nierównomiernie: powoduje to nierównomierne rozszerzanie się i kurczenie, deformację. Podobny proces może prowadzić do gwałtownego pękania jej skał, podczas którego część pyłu jest ukryta w uskokach, a część wyrzucana w kosmos.

Czy asteroidy zagrazają Ziemi?

O zbliżających się do Ziemi ogromnych asteroidach, które mogą unicestwić naszą planetę, mówi się od lat. Czy rzeczywiście ludzie mają się czego bać?

Niedawno poinformowano, że astronomowie ustalili tor lotu niedużej asteroidy 2006 QV89, która obecnie zbliża się do naszej planety i doszli do wniosku, że nie zderzy się ona z Ziemią we wrześniu czy w przyszłym roku. Radosną nowinę przekazała służba prasowa Uniwersytetu Hawajskiego.

O zbliżeniu innej potencjalnie niebezpiecznej asteroidy informowała NASA. Agencja podawała, że asteroida 2019 OU1 o średnicy 160 metrów faktycznie znajdzie się "dość blisko Ziemi" pod koniec sierpnia, ale ostatecznie odległość, w jakiej asteroida mijała Ziemię wyniosła około miliona kilometrów.  

Najbliższym incydentem jest hipotetyczne zderzenie Ziemi z asteroidą 2006QV89. Według ekspertów agencji może to nastąpić 9 września tego roku. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest szacowane na jeden na siedem tysięcy. Teraz asteroida znajduje się około 6,7 miliona kilometrów od Ziemi.

Na szczycie listy potencjalnych zagrożeń znajduje się asteroida 2010RF12. Eksperci przewidują, że niebezpieczne zbliżenie ciała niebieskiego z Ziemią nastąpi w 2095 roku. Prawdopodobieństwo tego zderzenia wynosi jeden do 16.

NASA obroni ludzkość przed asteroidami?

Podczas zorganizowanej przez NASA konferencji Planetary Defense Conference, która odbyła się na przełomie maja i kwietnia tego roku w USA, naukowcy zajmowali się m in. opracowaniem planu ratowania planety przed zderzeniem z hipotetyczną asteroidą. 

Organizatorzy konferencji przeanalizowali hipotetyczną sytuację, w której fikcyjna asteroida PDC zbliża się do Ziemi. Na stronie konferencji czytamy, że asteroida została odkryta 26 marca. Według naukowców w 2027 roku powinna zbliżyć się do Ziemi z prawdopodobieństwem zderzenia 1%. Uczestnicy konferencji - astronomowie i inni specjaliści - musieli wymyślić, co robić, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo zderzenia do zera.

 

Zobacz również:

Naukowcy ostrzegają: burza słoneczna uderzy pod koniec września
Tagi:
asteroida, kosmos
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz