02:00 18 Listopad 2019
Uczestnicy zawodów w kulturystyce

Czym grozi nadmiar witaminy D

© AFP 2019 / Josep Lago
Nauka I tech
Krótki link
51931
Subskrybuj nas na

W ciągu trzech lat prowadzono badania, których wynika, że zwiększone dawki witaminy D są nie tylko bezużyteczne, ale nawet szkodliwe dla tkanki kostnej. Czym to grozi dla organizmu?

Rezultaty trzech lat pracy kanadyjscy naukowcy opublikowali w „Journal of the American Medical Association”.

Witamina D powstaje w ludzkim organizmie w naturalny sposób - pod wpływem światła słonecznego. Wystarczy około 10-15 minut na słońcu w kostiumie kąpielowym lub kąpielówkach, aby uzyskać dzienną dawkę tej substancji. Ale w zimie w wielu północnych krajach słońca jest zdecydowanie za mało. Dlatego wiele osób łyka różne suplementy diety w celu uzupełnienia niedoboru witamin.

Nadmiar równie szkodliwy jak niedobór

Główną funkcją witaminy D jest regulacja wchłaniania wapnia w dwunastnicy, dlatego jest niezwykle ważna dla szkieletu. Zgodnie z zaleceniami Kanadyjskiego Ministerstwa Zdrowia, normalne dzienne zapotrzebowanie na witaminę D wynosi około 15 miligramów dziennie dla osób w wieku poniżej 70 lat i 20 miligramów dla osób starszych. Lub odpowiednio 600 i 800 IU (jednostki międzynarodowe). Jednak wiele osób łyka tę witaminę w ilościach przekraczających dzienną dawkę kilkanaście razy, co może mieć negatywny wpływ na szkielet.

Z badań przeprowadzonych przez specjalistów z McCaig Institute for Bone and Joint Health w Kanadzie wynika, że przyjmowanie dużych dawek witaminy D jest nie tylko bezużyteczne, ale nawet szkodliwe. W eksperymencie wzięło udział 300 ochotników w wieku od 55 do 70 lat, którzy zostali podzieleni na trzy grupy: pierwsza otrzymała dzienną dawkę 400 IU witaminy, druga - 4000 IU, a trzecia - 10 000 IU.

U ochotników mierzono gęstość kości i ich wytrzymałość za pomocą tomografii komputerowej o wysokiej rozdzielczości kości nadgarstka i kostki, zwanej XtremeCT. Gęstość kości badano również za pomocą standardowej dwuwiązkowej absorpcjometrii rentgenowskiej (DXA). Uczestnicy byli skanowani na początku badania oraz po 6, 12, 24 i 36 miesiącach. Naukowcy pobrali również próbki krwi na czczo na początku badania oraz po 3, 6, 12, 18, 24, 30 i 36 miesiącach, a próbki moczu raz na rok.

Buraki
© Fotolia / Nzgeirbyf
Głównym parametrem, który został zmierzony podczas badania, była gęstość mineralna kości, która określa zdolność kości do wytrzymywania obciążeń i nie łamania się. Im starsza osoba, tym niższe BMD. Wyniki absorpcjometrii wykazały spadek gęstości mineralnej z czasem we wszystkich trzech grupach pacjentów. Jednak im większa dzienna dawka witaminy D, tym silniejszy spadek. Całkowita BMD spadła w ciągu trzech lat o 1,4 proc. w grupie 400 IU, 2,6 w grupie 4000 IU i 3,6 w grupie 10 000 IU.

Zrujnowane nerki i kości

Ponadto z wyników badań moczu wynika, że pacjenci z drugiej i trzeciej grupy są bardziej podatni na hiperkalciurię (podwyższony poziom wapnia w moczu), w porównaniu z tymi, którzy otrzymywali mniejszą dawkę dzienną. Objaw ten zaobserwowano u 17% badanych w pierwszej grupie, 22% - w drugiej, a także u 31% osób z trzeciej grupy. Hiperkalciuria wiąże się ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia kamieni nerkowych i może przyczyniać się do zaburzenia czynności nerek.

Badanie wykazało, że zwiększone dawki witaminy D nie mają pozytywnego wpływu na tkankę kostną, a wręcz przeciwnie - mogą być szkodliwe. Dawka 400 IU jest uzasadniona i wystarczająca dla zdrowych osób, a dawki rzędu 4000 IU i wyższe nie są zalecane w przypadku patologii kości.

Zobacz również:

A jednak: wódka ma właściwości lecznicze
Zrezygnowałeś z węglowodanów? To błąd, który może się źle skończyć
Stan nieważkości pomoże w walce z rakiem?
Tagi:
nauka, zdrowie, witamina D
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz