Widgets Magazine
14:47 21 Październik 2019
Czarna dziura w przestrzeni kosmicznej

Trio supermasywnych czarnych dziur czeka zderzenie

© Zdjęcie : Pixabay/ David Mark
Nauka I tech
Krótki link
0 03
Subskrybuj nas na

Uczeni znaleźli trzy supermasywne czarne dziury, zlewające się w jeden układ. Niezwykłe obiekty udało się zaobserwować z pomocą kosmicznego obserwatorium rentgenowskiego Chandra i innych teleskopów NASA.

Wyniki obserwacji zostały przyjęte do publikacji w The Astrophysical Journal, z którego preprintem można się zapoznać na portalu arXiv.org.

Znalezienie tak rzadkiego układu złożonego z trzech czarnych dziur wymagało od uczonych połączenia danych z teleskopów zarówno na Ziemi, jak i w kosmosie. Po pierwsze, astronomowie użyli teleskopu Sloan Digital Sky Survey (SDSS), który skanuje duże obszary nieba w optycznym diapazonie. Ujawniony przez niego obiekt otrzymał nazwę SDSS JO849+1114. Z pomocą astronomów amatorów, uczestniczących w projekcie o nazwie Galaxy Zoo, obiekt został oznaczony jako układ zderzających się galaktyk.

Następnie dane teleskopu na podczerwień NASA Wide-field Infrared Survey Explorer (WISE) pokazały, że układ świecił się intensywnie w podczerwieni w czasie fazy zlewania się galaktyk. W czasie tego procesu uczeni sądzili, że zobaczą, jak jedna z czarnych dziur zacznie szybko pochłaniać substancję i intensywnie się świecić. Żeby to prześledzić, astronomowie wykorzystali obserwatorium Chandra i Wielki Teleskop Lornetkowy (LBT) w Arizonie.

Uzyskane dane pomogły w znalezieniu źródeł promieniowania rentgenowskiego (oznaka tego, że czarne dziury pochłaniają materię) w centrum każdej galaktyki – właśnie tam, gdzie zdaniem uczonych powinny znajdować się supermasywne czarne dziury.

Chandra i rentgenowski teleskop NASA NuSTAR także znalazły dowody na obecność dużej ilości gazu i pyłu wokół jednej z czarnych dziur układu.

- Spektra optyczne zawierają ogromną ilość informacji o galaktyce – zauważyła współautorka artykułu Christina Manzano-King z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside. - Zazwyczaj wykorzystywane są do identyfikacji aktywnie ewoluujących supermasywnych czarnych dziur i mogą pokazać wpływ, jaki wywierają na swoje galaktyki.

Jednym z powodów, dla którego trudno znaleźć potrójny układ supermasywnych czarnych dziur, jest fakt, że są otoczone gazem i pyłem, co blokuje część światła, jakie produkują.

Zdjęcia w podczerwieni wykonane przez WISE, zdjęcia od LBT i obrazy rentgenowskie Chandra pozwalają obejść ten problem, dlatego że światło podczerwone i rentgenowskie prześwietlają obłoki gazu znacznie łatwiej, niż promieniowanie widzialne.

Trzy zlewające się supermasywne czarne dziury zachowują się inaczej niż normalny podwójny układ. Kiedy współdziałają trzy takie obiekty, para powinna zlewać się w dużą czarną dziurę znacznie szybciej, niż gdyby występowały pojedynczo. Być może to rozwiązanie teoretycznej łamigłówki, nazywanej „problemem ostatniego parseka”, w której dwie supermasywne czarne dziury mogą zbliżyć się do siebie na odległość kilku lat świetlnych, ale potrzebne będzie pewne dodatkowe przyciąganie do wewnątrz, aby się zlały z powodu nadmiaru energii, jaką niosą w swoich orbitach.

Wpływ trzeciej czarnej dziury, takiej jak SDSS JO849+1114, mógłby w końcu połączyć je razem.

Zobacz również:

Odnaleziono ślady zagadkowego obiektu w Drodze Mlecznej
W centrum Drogi Mlecznej znaleziono wysyłające sygnały ciała
Supermasywna czarna dziura „zgłodniała”
Tagi:
kosmos, czarna dziura
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz