09:57 29 Marzec 2020
Nauka I tech
Krótki link
0 100
Subskrybuj nas na

Maksymalne zbliżenie się Ziemi do Słońca może wywołać nieznaczne ocieplenie – twierdzi starszy pracownik naukowy Państwowego Instytutu Astronomicznego im. Sternberga Władimir Surdin.

Jak dodał, Ziemia to zbliża się, to oddala od Słońca.

Surdin powiedział też, że w styczniu nasza planeta znajduje się bliżej Słońca, dlatego otrzymuje o 1 – 1,5% więcej ciepła. W połowie lata – jak wyjaśnił Surdin – północna półkula Ziemi oddala się od Słońca, a ilość ciepła maleje. Podkreślił, że różnica temperatur w przypadku takiego przybliżenia jest zauważalna tylko przez mieszkańców półkuli północnej – mrozy nieco łagodnieją.

Kierownik Wydziału Fizyki i Ewolucji Gwiazd Instytutu Astronomii Rosyjskiej Akademii Nauk Dmitrij Wibe powiedział, że zjawisko to możemy obserwować raz w roku.

Naukowiec wyjaśnił, że Ziemia jest maksymalnie oddalona od Słońca w lipcu, a przybliżona – w styczniu.

„To coroczne wydarzenie, które nie stwarza żadnych zagrożeń” – zapewnił Wibe.

Wcześniej na stronie Moskiewskiego Planetarium pojawiła się wiadomość, że 5 stycznia Słońce zbliży się do Ziemi na minimalną odległość. Punkt peryhelium, według astronoma Aleksandra Jakuszeczkina, planeta minęła o godzinie 10:48 czasu moskiewskiego.

Peryhelium - punkt na orbicie ciała niebieskiego obiegającego Słońce, znajdujący się w miejscu największego zbliżenia obu ciał. W przypadku Ziemi ma to miejsce zazwyczaj między 2-5 stycznia, średnio 13 dni po przesileniu zimowym.

Zobacz również:

Dlaczego zimą trzeba biegać
„Doktor Google” z sukcesem wykrywa raka piersi
Tutaj dochodzą do siebie niedźwiedzie zamęczone przez ludzi
Tagi:
Słońce, Ziemia, kosmos
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz