05:02 25 Luty 2020
Nauka I tech
Krótki link
Autor
10499
Subskrybuj nas na

Nowoczesna, zaawansowana technologicznie, potężna - według ministra obrony Siergieja Szojgu marynarka rosyjska jest w stanie odpowiedzieć na wszelkie wyzwania tego stulecia. O najlepszych „wimpelach” zbudowanych w ciągu ostatnich 20 lat - w materiale Sputnika.

„Komputer pływający”

W lipcu 2018 roku fregata z dalekiej strefy morskiej projektu 22350 „Admirał Gorszkow” dołączyła do Floty Północnej. Drugi okręt tego typu - „Admirał Kasatonow” - przechodzi obecnie testy państwowe i zostanie przekazany flocie przed końcem roku.

Te fregaty o całkowitej wyporności 5400 ton są słusznie uważane za najbardziej zaawansowane technologicznie w rosyjskiej marynarce wojennej. Prawie wszystkie innowacje morskie zostały przetestowane na wiodącym statku - od sprzętu elektronicznego po systemy rakiet przeciwlotniczych i instalacje artyleryjskie.

Fregata „Admirał Gorszkow”
© Sputnik . Alexander Galperin
Fregata „Admirał Gorszkow”

Uderzeniowa siła fregat zapewniona jest przez 16 pionowych instalacji rakietowych z rodziny pocisków manewrujących „Kalibr”. Obrona powietrzna okrętów składa się z systemów rakietowych „Poliment-Redut”, stworzone specjalnie dla rosyjskich „wimpeli” nowych projektów, a także dwa systemy „Pałasz”, używane w walce w zwarciu.

Uniwersalne działa 130 mm A-192, strzelające 30 pocisków na minutę, mogą trafić w cele w odległości do 23 kilometrów. Do zwalczania okrętów podwodnych służą cztery wyrzutnie torped „Pakiet-NK”, przyjęte do służby w 2008 roku.

Wszystkie systemy sterowania są cyfrowe. De facto, okręty te są pływającymi komputerami, które mogą wykonywać wiele zadań przy niewielkim lub zerowym zaangażowaniu człowieka. Nowy pokładowy system informacji i kontroli łączy cały sprzęt z siecią za pomocą jednego elementu sterującego, a radioelektroniczny kompleks do oświetlania warunków podwodnych i nawodnych umożliwia załogom wykrycie wroga z dużej odległości.

Jeśli chodzi o szybkość i zdolność żeglugi morskiej, fregaty są w stanie osiągnąć 30 węzłów i być w autonomicznej nawigacji przez około miesiąc. Obecnie cztery okręty tego typu są w trakcie budowy. Ponadto opracowywany jest zmodernizowany projekt 22350M. Całkowita wyporność zaktualizowanych fregat wzrośnie do siedmiu tysięcy ton. Główny okręt ma zostać przekazany flocie za siedem lat.

Uniwersalni bojownicy

Pierwszy okręt patrolowy projektu 11356 „Admirał Grigorowicz” dołączył do Floty Czarnomorskiej w marcu 2016 roku. W Sewastopolu znajdują się jeszcze dwa statki patrolowe tego typu – „Admirał Essen” i „Admirał Makarow”. Są przeznaczone do prowadzenia operacji bojowych zarówno przeciwko celom powierzchniowym, jak i podwodnym, odpierając ataki samolotów samodzielnie lub w ramach formacji, a także uderzając w cele naziemne.

© Sputnik . Nina Zotina
"Admirał Grigorowicz"

Każdy okręt patrolowy jest uzbrojony w osiem komórek uniwersalnego systemu strzeleckiego ZS14 i może wystrzelić salwę pociskami „Kalibr-NK” lub „Onyksami” przeciwokrętowymi. W walkach w zwarciu okręty są wyposażone w uniwersalne działko 100-milimetrowe A-190 o zasięgu ognia do 21 kilometrów.

12-lufowa bomba odrzutowa RBU-6000, a także cztery wyrzutnie torped 533 mm pomagają w walce z okrętami podwodnymi. Obronę powietrzną okrętów zapewnia pocisk przeciwlotniczy „Sztil-1” o zasięgu ostrzału do 50 kilometrów. Zadanie obrony przeciwlotniczej wykonywane jest przez dwa karabiny przeciwlotnicze z sześcioma lufami AK-630M.

Solidny arsenał broni jest kontrolowany przez system kierowania ogniem „Puma”, który zapewnia wyszukiwanie na duże odległości, przechwytywanie i śledzenie celów. Okręty patrolowe są maksymalnie zautomatyzowane. Każdy z nich jest wyposażony w nowy system „Trebowanie-M”, który niezależnie przetwarza informacje ze stanowisk na okręcie i przekazuje je ludziom. Całkowita wyporność okrętów patrolowych „serii admiralskiej” wynosi po 4035 ton, mogą osiągnąć prędkość do 30 węzłów i wypłynąć w morze na cały miesiąc.

Strażnicy linii brzegowej

Spośród korwet flota ma też obecnie sześć okrętów projektu 20380, które weszły do służby w latach 2008-2018. Należą one do klasy uniwersalnych „wimpeli” bojowych strefy morskiej. Głównym zadaniem jest patrolowanie obszaru wodnego w pobliżu jego wybrzeża, walka z celami na powierzchni i podwodnymi oraz wsparcie desantu.

Głównym uzbrojeniem korwet jest osiem wyrzutni „Uran-U” z pociskami przeciwokrętowymi X-35, które oddano do użytku w 2003 roku. Każdy z nich ma 145-funtową penetrującą, wybuchową głowicę fragmentacyjną, która wystarcza, aby zniszczyć okręt dowolnego typu w odległości do 260 kilometrów.

Korweta Sowierszennyj niedaleko wyspy Russkij
© Sputnik . Michael Klimentyev
Korweta Sowierszennyj niedaleko wyspy Russkij

Nawiasem mówiąc, korwety zmodernizowanego projektu 20385 otrzymają pociski „Kalibr” zamiast „Uranów”. Do samoobrony i walki z celami powietrznymi przewidziano system rakiet przeciwlotniczych „Redut” o zasięgu ostrzału do 150 kilometrów. Artyleria jest reprezentowana przez działa 100 mm A-190 oraz broń przeciw okrętom podwodnym - cztery 330-mm wyrzutnie torped „Kalibr-NK”.

Ponadto każdy okręt jest wyposażony w najnowocześniejszą broń radioelektroniczną i radiotechniczną, systemy łączności satelitarnej oraz może zabrać na pokład śmigłowiec wielofunkcyjny Ka-27. Nadbudowa została zaprojektowana przy użyciu technologii stealth, która zmniejsza ogólną widoczność korwet na wrogich radarach. Całkowite przemieszczenie korwety wynosi 2220 ton, jest ona w stanie przyspieszyć do 27 węzłów i spędzić w „trybie autonomicznym” do 15 dni.

Śmiercionośne „maluchy”

Seria małych okrętów rakietowych projektu 21631 „Bujan-M” stała się najbardziej masową spośród „wimpeli” poradzieckiej Rosji. W latach 2014-2019 osiem statków tego typu weszło do struktury bojowej Marynarki Wojennej, a cztery kolejne są w budowie.

Pomimo niewielkiej wyporności, wynoszącej 950 ton, okręty te stały się już poważną bronią uderzeniową: każdy z nich ma osiem komórek na pociski manewrujące „Kalibr-NK”. Podczas walk w Syrii małe okręty rakietowe wielokrotnie bombardowały cele terrorystyczne z dużej odległości. Ponadto każdy okręt jest uzbrojony w armatę 100 mm A-190 i system artylerii przeciwlotniczej AK-630M-2.

Małe okręty rakietowe projektu 21631 (kod „Buyan-M)
Małe okręty rakietowe projektu 21631 (kod „Buyan-M")

Wadą „Bujanów” według ekspertów jest niewystarczająca zdolność żeglugi - okręty nie mogą być używane zgodnie z ich przeznaczeniem już podczas sztormu powyżej pięciu stopni.

Pod tym względem małe okręty rakietowe projektu 22800 „Karakurt” są bardziej odpowiednie do operacji na pełnym morzu; dwa okręty przedstawiające tę klasę w roku 2018 i 2019 włączono do Floty Bałtyckiej, a kolejnych 14 jest w budowie. Głównym uzbrojeniem „Karakurtów” są pociski „Kalibr”.

Mały okręt rakietowy „Tajfun” projektu 22800
© Sputnik . Vladimir Galperin
Mały okręt rakietowy „Tajfun” projektu 22800

Te małe okręty rakietowe o wyporności 800 ton są wyposażone w działo 76,2 mm AK-176MA i dwa automatyczne działa przeciwlotnicze AK-630M 30 mm. Począwszy od trzeciego okrętu z tej serii, „Karakurty” będą wyposażane w system obrony powietrznej „Pancyr-ME”.

Zobacz również:

Rosyjska flota otrzyma 32 nuklearne „Posejdony”
Najstarsza rosyjska flota świętuje
Tagi:
flota, armia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz