03:55 30 Marzec 2020
Nauka I tech
Krótki link
11115
Subskrybuj nas na

Według prognoz duńskich i szwedzkich naukowców pod koniec wieku prawie wszystkie zagrożone zwierzęta znikną, co oznacza, że planeta wkroczyła w erę nowego masowego wymierania.

W ubiegłym roku Australia oficjalnie przyznała pierwsze wymieranie gatunku z powodu zmian klimatu. Mowa o szczurzynku koralowym, którego globalne ocieplenie pozbawiło jego typowego środowiska. W kolejce jest około miliona gatunków roślin i zwierząt, mówią członkowie Międzyrządowego Zespołu ds. Różnorodności Biologicznej i Usług Ekosystemowych (IPBES).

Nawet owady znikają

Według ekspertów IPBES jedna dziesiąta wszystkich istniejących gatunków roślin i zwierząt zniknie w nadchodzących dziesięcioleciach. Zagrożonych jest ponad 40 procent płazów, 33 procent koralowców rafowych i ponad jedna trzecia ssaków morskich. Zagrożona jest również prawie jedna czwarta wszystkich gatunków lądowych.

Ponadto naukowcy odnotowali gwałtowny spadek liczby owadów. Sądząc po najnowszych danych, ich całkowita biomasa zmniejsza się o dwa i pół procent rocznie. Do najbardziej dotkniętych regionów planety należą tropikalne tereny Puerto Rico, gdzie w ciągu ostatnich 36 lat liczba owadów spadła o 78–98 procent. Naukowcy zauważają: spadek ich liczby już doprowadził do wyginięcia ptaków, żab i jaszczurek, które się nimi żywią.

„Biorąc pod uwagę szybkość wymierania gatunków, żyjemy w erze masowego wymierania gatunków. Ale najwyraźniej jesteśmy w początkowej fazie tej epoki. Jego najbardziej destrukcyjne i, w wielu przypadkach, nieodwracalne konsekwencje dopiero nadejdą” - powiedział dyrektor Centrum Ochrony Dzikiej Przyrody Aleksiej Zimenko w rozmowie ze Sputnikiem.

Człowiek przychodzi jak zabójca

Większość autorów badań obwinia ludzkość o obecną katastrofalną sytuację. Według IPBES ludzie zmienili oblicze 75 procent Ziemi i w jakiś sposób wpłynęli na 40 procent oceanów na świecie. Obecnie ponad jedna trzecia powierzchni jest wykorzystywana na potrzeby rolnicze, głównie do uprawy roślin i wypasu bydła. Około jednej trzeciej ryb jest przełowiona. Ogółem ludzie wytwarzają do 60 miliardów ton odnawialnych i nieodnawialnych zasobów rocznie. To dwa razy więcej niż pół wieku temu.

Według prac amerykańskich i chińskich naukowców, populacje wielu współczesnych zagrożonych kręgowców zaczęły gwałtownie spadać pod koniec XIX wieku, kiedy w większości krajów świata rozpoczęła się industrializacja.

„W przyszłości zwierzęta i rośliny żyjące w wąskim zakresie siedlisk, w krajobrazach najbardziej nękanych przez ludzi lub podlegających zmianom klimatycznym zostaną najbardziej dotknięte. Zagrożone są również wysoce wyspecjalizowane gatunki i drapieżniki wyższego rzędu w żywieniu. Te ostatnie są zagrożone ze względu na fakt, że duża ilość zanieczyszczeń gromadzi się w ich obiektach żywienia” - powiedział Aleksiej Zimenko.

Według niego obecna sytuacja może być korzystna dla zwierząt, które są wybredne w kwestii jedzenia i łatwo dostosowują się do życia w każdych warunkach.

Królestwo gryzoni

Duńscy i szwedzcy biolodzy szacują, że 99,9 procent zagrożonych gatunków zwierząt i 67 procent gatunków wrażliwych zniknie w tym stuleciu. Przede wszystkim wymrą przedstawiciele megafauny - słonie i nosorożce, a populacje małych zwierząt, takich jak szczury, wzrosną. Jednocześnie przywrócenie różnorodności biologicznej do obecnego poziomu zajmie naszej planecie od trzech do pięciu milionów lat. Potrzebne będą kolejne dwa miliony lat, aby powrócić do poziomu przed rozpoczęciem energicznej działalności Homo sapiens.

Autorzy pracy sugerują, że w przyszłości Ziemia może stać się królestwem gryzoni: jest ich wiele i łatwo im dostosować się do nowych warunków życia, dlatego będą w stanie przetrwać kolejne masowe wyginięcie. Ale utrata przedstawicieli rodziny słoni - słoni indyjskich i afrykańskich - w rzeczywistości odetnie kolejną gałąź drzewa ewolucyjnego. Naukowcy sugerują przede wszystkim ratować właśnie te zwierzęta. Wśród gatunków priorytetowych jest czarny nosorożec, czerwona panda i indri.

„W najlepszym razie masowe wymieranie doprowadzi do całkowitej odnowy biosfery: powstania nowych systemów naturalnych, krajobrazów, innej flory i fauny. Zajmie to wiele milionów lat. W rezultacie natura prawdopodobnie przetrwa. Ale będzie to zupełnie inna natura. Nie jestem pewien, czy w nowej biosferze będzie miejsce dla człowieka” - podsumował Aleksiej Zimenko.

Zobacz również:

Co sprawia, że wymierają całe gatunki roślin i zwierząt?
Przewidziano największą katastrofę dla ludzkości: rozpoczęło się masowe wymieranie
Tagi:
wymieranie, ekologia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz