23:52 28 Październik 2020
Nauka I tech
Krótki link
Świat zmaga się z koronawirusem COVID-19 (106)
7228
Subskrybuj nas na

Prof. Małgorzata Polz-Dacewicz, kierownik Zakładu Wirusologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie opowiedziała w rozmowie z Polsat News o tym, skąd mógł się wziąć koronawirus.

Nowy koronawirus jest przedmiotem niezliczonych badań naukowców na całym świecie. Uczeni badają wlaściwości wirusa, jak długo wirus utrzymuje się na różnych powierzchniach i w powietrzu i jak długo jest zaraźliwy. Trwają także prace nad skutecznym lekarstwem i szczepionką. 

Istnieje też kilka teorii na temat tego, skąd tak naprawdę wziął się koronawirus.

„Z punktu widzenia źródła wirusa i epidemiologii, krok po kroku, wykluczając związek źródeł nowego typu koronawirusa z drobiem i trzodą hodowlaną, zakładamy, że nietoperze są najbardziej prawdopodobnym źródłem zapalenia płuc wywołanego przez nowy typ koronawirusa” –oświadczył szef Wydziału Rozwoju Naukowo-Technicznego Ministerstwa Nauki i Technologii ChRL Wu Yuanbin. Wcześniej naukowcy informowali też, że nowy typ koronawirusa jest w 90% podobny do koronawirusa z organizmu nietoperza żyjącego w mieście Zhoushan w prowincji Zhejiang.

Pojawiły się też głosy, że choć naukowcy nie ustalili jak dotąd wiarygodnego pośrednika, to prawdopodobnie są nim łuskowce, egzotyczne zwierzęta wykorzystywane we wschodniej kuchni i medycynie.

W rozmowie z Polsat News Prof. Małgorzata Polz-Dacewicz, kierownik Zakładu Wirusologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie wyjaśniła, jak jej zdaniem moglo dojść do tego, że człowiek zaraził się koronawirusem.

„To jest jednak zupełnie nowy wirus. Należy do rodziny koronawirusów. Jest siedem ludzkich koronawirusów, z czego trzy są bardzo patogenne, czyli SARS (epidemia w 2002 r.), MERS (2012) oraz obecny SARS-CoV-2, który pojawił się pod koniec 2019 r. Nazwa „korona" wzięła się od wypustek, które znajdują się na jego powierzchni. One układają się po prostu w kształt korony” - wyjaśnia prof. Polz-Dacewicz.

Mówi się o tym, że wirus przekroczył granicę międzygatunkową i jest odzwierzęcy. Ktoś mógł zjeść niedogotowanego nietoperza. Dużo jest spekulacji na ten temat. Wirus może się przenieść ze zwierzęcia na człowieka, ale odwrotnej możliwości nie ma. Warto o tym pamiętać, psy i koty się od nas nie zarażą - uważa pofesor.

Naukowcy z Honkgongu twierdzą jednak, że prawdopodobnie odnotowali przypadek zarażenia się koronawirusem przez psa od właściciela. Przypomnijmy, pod koniec lutego poinformowano, że pies pacjenta zainfekowanego nowym koronawirusem został poddany kwarantannie w Hongkongu po tym, jak test na COVID-19 ujawnił obecność infekcji w organizmie zwierzęcia. Zwierzę nie miało żadnych objawów choroby. Hongkońscy eksperci po konsultacji doszli do jednomyślnej opinii, że zarażenie domowego psa COVID-19 w Hongkongu jest najprawdopodobniej przypadkiem przeniesienia wirusa z człowieka na zwierzę. WHO poinformowała, że ​​bada przypadek zarażenia psa z Hongkongu, ale jak dotąd nie ma dowodów na przeniesienie choroby z człowieka na zwierzę. Zarażony koornawirusem pies zmarł po wyleczeniu i powrocie do domu.

Tematy:
Świat zmaga się z koronawirusem COVID-19 (106)

Zobacz również:

Skąd się wzięły setki martwych nietoperzy? Internauci gubią się w domysłach: „To kara za epidemię”
Tagi:
nietoperze, chiny, koronawirus
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz