18:03 06 Sierpień 2020
Nauka I tech
Krótki link
Autor
1160
Subskrybuj nas na

Jesienią ubiegłego roku jedna z najjaśniejszych gwiazd na niebie, Betelgeza, zaczęła gwałtownie zanikać. To dało początek teoriom o zbliżającej się eksplozji i zagrożeniu dla Ziemi. Jednak w lutym tego roku blask Betelgezy zaczął powracać.

Teraz gwiazda świeci, tak jak poprzednio. Co mogło się z nią stać? Sputnik porozmawiał o tym z rosyjskimi ekspertami.

Przyćmione piękno

„Jasność Betelgezy spadła, osiągając wartość gwiezdnego minimum +1,9, a następnie zaczęła się regenerować. Dzisiaj jej jasność szacuje się na +0,6 lub +0,7. Powód tego jest całkiem zrozumiały. Ponadto na gwieździe jest wiele plam, a ona pulsuje. Tak więc albo punkt pojawił się po widocznej stronie powierzchni, albo rozpoczęła się faza minimum powolnych pulsacji gwiazdy nadolbrzyma. Teraz wszystko to musi zostać szczegółowo zbadane” – mówi Nikołaj Samus, szef grupy gwiazd zmiennych Instytutu Astronomii Rosyjskiej Akademii Nauk i MGU.

Betelgeza jest czerwonym nadolbrzymem na późnym etapie ewolucji. Jej masa, według różnych szacunków, jest osiem, a nawet dwadzieścia razy większa niż Słońce, takie gwiazdy nie żyją miliardy, ale dziesiątki, może setki milionów lat.

Kiedy paliwo wypala się w jądrze i warstwach w jego pobliżu – najpierw wodór, potem hel i cięższe pierwiastki – z wnętrza gwiazdy nie ma wystarczającej ilości promieniowania, aby wytrzymać własną grawitację, a warstwy zewnętrzne dosłownie nie docierają do środka – zapadają się. Następuje potężna eksplozja – błysk supernowej.

Nie można przewidzieć, kiedy i gdzie dokładnie wybuchnie supernowa, ale Betelgeza jest jednym z wyraźnych kandydatów do tej roli.

Czy możemy spodziewać się eksplozji? Tak. Teraz czy za dziesięć tysięcy lat. Po kilku pośrednich znakach dowiemy się o tym kilka dni wcześniej. Najpierw dotrą do nas neutrina z wnętrza gwiazdy, a dopiero potem pękną

– mówi naukowiec.

Nic jednak nie zagraża Ziemi, ponieważ Betelgeza znajduje się bardzo daleko – w odległości ponad sześciuset lat świetlnych.

„Nie będzie to dla nas nic niebezpiecznego. Na niebie pojawi się tylko bardzo jasna gwiazda, porównywalna jasnością do pełni księżyca. Potem zgaśnie i moim zdaniem to będzie uciążliwe. Faktem jest, że konstelacja Oriona jest bardzo symetryczna z powodu przekątnej Rigela i Betelgeza wygląda dobrze na obu półkulach. Bez Betelgezy nie będzie tak pięknie”, zauważa ekspert.

Błysk czerwonego nadolbrzyma

Betelgeza to czerwonawy, wyraźnie widoczny gołym okiem olbrzym. Urodziła się zaledwie dziesięć milionów lat temu. Dla porównania: wiek Ziemi wynosi 4,5 miliarda lat.

Gwiazda składa się z jasnego gorącego jądra, w którym zachodzi reakcja termojądrowa, oraz z rozległej powłoki gazowej, rozciągającej się na odległość w przybliżeniu równą orbicie Jowisza.

„Wewnętrzna struktura Betelgezy nie jest taka sama jak Słońca, ale istnieją podobieństwa. Gwiazdy z rozszerzonymi powłokami mają strefę konwekcyjną z komórkami – granulkami. Jeśli Słońce ma około dziesięciu milionów, przez co widzimy je jako dysk stały, to Betelgeza ma ich na całej powierzchni może kilkanaście” – wyjaśnia Władimir Diaczenko, astronom z Rosyjskiej Akademii Nauk.

Komórki Betelgezy są asymetryczne i różnią się znacznie z upływem czasu. Procesy te były jak dotąd słabo zbadane.

Bardzo trudno jest zmierzyć wielkość Betelgezy z Ziemi. Nie tylko dlatego, że mówimy o setnych sekundy (astronomowie używają jednostek kątowych), ale także z powodu bardzo dużej powłoki. Naukowcy Rosyjskiej Akademii Nauk jako jedni z pierwszych określili średnicę kątową za pomocą Wielkiego Teleskopu Azymutalnego (BTA) w 1977 roku, stosując interferometrię plamkową, która pozwala uzyskać wyraźniejszy obraz obiektu zamazanego przez atmosferę ziemską.

Wiekowa zagadka

Kosmos
© Depositphotos / Igor Zhuravlov
Betelgeza jest gwiazdą zmienną, to znaczy od czasu do czasu zmienia jasność. Ale ponieważ naukowcy nie ujawnili w tym żadnej okresowości, nazywa się to zmienną pół-poprawną. W styczniu tego roku jasność gwiazdy zmniejszyła się około pięć razy.

„Wcześniej też była zmienność, ale ten szczyt był najsilniejszy w historii obserwacji od 1910 roku. Zamieszanie w mediach zaczęło się właśnie na spadzie. Nie było jasne, co stanie się z gwiazdą. Teraz błysk wrócił. Nic nie wskazuje na wybuch. Naukowcy dają Betelgezie jeszcze dziesięć tysięcy lat, według starych ocen około stu tysięcy. Ale wszystko może się zdarzyć znacznie wcześniej" – wyjaśnia Diaczenko.

Istnieje kilka wersji ściemnienia gwiazdy. Jedna dotyczy konwekcji. Zasadniczo jest to sposób dostarczania energii wytwarzanej w jądrze do górnych warstw gwiazdy. Z jakiegoś powodu albo uwolniono mniej energii, albo mniej dotarło na powierzchnię.

Ponadto Betelgezę mogła przyćmić chmura pyłu, którą sama wyrzuciła. Takie gwiazdy aktywnie wyrzucają materię do otaczającej przestrzeni. W ciągu roku mogą stracić masę porównywalną z masą ziemską.

Przyczyny zmiany jasności gwiazd z rozszerzoną powłoką mogą być bardzo nietypowe.

Obserwujemy R Lwa – gwiazdę zmienną innego typu, której jasność zmienia się stukrotnie. Chodzi o uwalnianie materii w postaci cząsteczek tlenku tytanu. Tworzą się w zimnej atmosferze o zmiennej temperaturze. Struktura tych cząsteczek zależy od temperatury, więc chmura to jest przezroczysta dla światła, to nie jest

– mówi astronom i dodaje, że Betelgeza nie ma tak dużej ilości tlenku tytanu.

Naukowiec nie wyklucza faktu, że nałożono kilka cykli zmienności o różnej okresowości. Jak dotąd żadna z wersji nie wyjaśnia maksymalnego spadku jasności Betelgezy w ciągu stuletniej historii obserwacji, jest ona zbyt nagła i szybka.

Zobacz również:

W kierunku Słońca mknie trująca kometa. „Co się stanie potem, można jedynie przypuszczać”
Jedno z ostatnich wymierań spowodował wybuch supernowej?
Naukowcy: ludzkość nauczyła się chodzić dzięki wybuchowi supernowej
Tagi:
astronautyka, astronomia, astronauci, kosmos, gwiazda
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz