15:55 28 Październik 2020
Nauka I tech
Krótki link
0 44
Subskrybuj nas na

Nowe badanie, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie „Nature Astronomy”, wyjaśnia mechanizm powstania tajemniczej asteroidy Oumuamua - ciała międzygwiezdnego o nietypowym kształcie, które przyleciało do Układu Słonecznego w 2017 roku.

Asteroida Oumuamua jest pierwszym międzygwiezdnym obiektem odkrytym w Układzie Słonecznym. W języku hawajskim nazwa ta oznacza „posłańca z daleka, który przybył pierwszy”. Początkowo była uważana za kometę, ale następnie, z powodu braku aktywności typowej dla komety, została przeklasyfikowana na asteroidę. Ale jak uformował się ten obiekt i jak uzyskał dziwny kształt cygara, wciąż nie było jasne.

Odkryty 19 października 2017 roku za pomocą teleskopu panoramicznego i systemu szybkiego reagowania Pan-STARRS1 na Hawajach, był zupełnie inny niż obiekty w naszym Układzie Słonecznym. Jego sucha powierzchnia, niezwykle wydłużony kształt i tajemnicza natura ruchu skłoniły nawet niektórych naukowców do zasugerowania, że jest to obca sonda.

Naukowcy Yun Zhang z Narodowego Obserwatorium Astronomicznego Chińskiej Akademii Nauk i Douglas N. C. Lin z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz opracowali model komputerowy, który wyjaśnia nie tylko wszystkie cechy tajemniczej asteroidy, ale także mechanizm jej powstania. Autorzy uważają, że Oumuamua jest fragmentem ciała planetarnego, które zbliżyło się zbyt blisko do gwiazdy macierzystej i zostało rozerwane na części przez siły przypływowe.

Wykazaliśmy, że obiekty międzygwiezdne, takie jak Oumuamua, mogą być tworzone przez rozległą fragmentację pływów podczas bliskich interakcji ich ciał macierzystych z gwiazdami-gospodarzami, a następnie wyrzucane w przestrzeń międzygwiezdną - cytuje słowa Douglasa Lina komunikat prasowy Uniwersytetu Kalifornijskiego.

Aby wyjaśnić specyficzne cechy asteroidy, naukowcy zastosowali nowoczesny model symulujący zniszczenie przypływowe ciała macierzystego, obracającego się w pobliżu gwiazdy. Wyniki symulacji wykazały, że jeśli ciało planetarne znajduje się w odległości kilkuset tysięcy kilometrów od gwiazdy, jest ono zniekształcane, a następnie niszczone przez prądy gwiezdne i rozpada się na bardzo wydłużone fragmenty o wystarczającej energii kinetycznej, aby uciec z układu planetarnego.

„Wydłużony kształt jest bardzo prawdopodobny, jeśli weźmiemy pod uwagę zmianę wytrzymałości materiału podczas jego interakcji z gwiazdą. Stosunek długiej osi do krótkiej osi może wynosić nawet więcej niż dziesięć do jednego”, powiedział Zhang.

Modelowanie termiczne wykazało, że powierzchnia fragmentów powstałych w wyniku zniszczenia pierwotnego ciała stopi się w bardzo niewielkiej odległości od gwiazdy i skondensuje się w dużych odległościach, tworząc spójną powłokę, która zapewni wydłużoną stabilność strukturalną. W takim przypadku powierzchnia ciała staje się bardzo gorąca, a większość lotnych substancji odparowuje. To wyjaśnia fakt, że Oumuamua nie miał śpiączki komet.

Autorzy sugerują, że woda może być zatrzymywana w głębszych warstwach asteroidy, a parowanie przez porowatą powierzchnię Oumuamua może wyjaśnić obserwowane niegrawitacyjne przyspieszenie podczas przechodzenia obok Słońca.

Autorzy sugerują, że „prarodzicem” Oumuamua była planeta o wielkości około jednego kilometra lub mała skalista planeta krążąca wokół małej gwiazdy lub białego karła. Według nich w środowisku międzygwiezdnym powinno być wiele obiektów podobnych do Oumuamua.

„Odkrycie Oumuamua sugeruje, że populacja skalistych obiektów międzygwiezdnych jest znacznie większa, niż myśleliśmy wcześniej”, mówi Zhang. „Średnio każdy układ planetarny powinien wyrzucić w sumie około stu bilionów tych obiektów. To powinien być bardzo powszechny scenariusz tworzenia obiektów tego typu".

Zobacz również:

Szykujcie lornetkę. Tę asteroidę można będzie zobaczyć na własne oczy
W stronę Ziemi mknie asteroida: w czym tkwi jej potencjalne niebezpieczeństwo
Tagi:
kosmos, asteroida
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz