05:07 09 Sierpień 2020
Nauka I tech
Krótki link
1133
Subskrybuj nas na

Magnetar Drogi Mlecznej, oznaczony jako SGR 1935 + 2154, być może wniósł ogromny wkład w odkrycie tajemnicy potężnych sygnałów radiowych w dalekim kosmosie, które nie dają spokoju astronomom od wielu lat.

28 kwietnia obserwatoria radiowe na całym świecie zarejestrowały gwiazdę znajdującą się jedynie 30 000 lat świetlnych od Ziemi, która w pojedynczym rozbłysku wyemitowała niewiarygodnie silne fale radiowe w przeciągu 0,1 sekundy – podaje „National Geographic”. Ponadto globalne i kosmiczne obserwatoria rentgenowskie zarejestrowały bardzo mocny rentgenowski analog wybuchu.

Obecnie astronomowie na całym świecie próbują analizować dane, ale wydaje się, że wielu zgadza się z tym, że magnetary są źródłem szybkich błysków radiowych (fast radio bursts, FRB).

FRB to jedna z najbardziej fascynujących tajemnic kosmosu. Są to niezwykle silne sygnały radiowe z dalekiego kosmosu, galaktyk znajdujących się w odległości milionów lat świetlnych od Ziemi. Niektóre z nich emitują więcej energii niż 500 milionów słońc. Ale jednocześnie trwają one ułamek sekundy i większość z nich się nie powtarza, co bardzo utrudnia ich przewidywanie, śledzenie, a co za tym idzie, zrozumienie.

FRB odkryto po raz pierwszy w 2007 roku. Wśród hipotez dotyczących ich pochodzenia znalazła się wersja o obcym pochodzeniu sygnałów. Być może teraz magnetary zostaną uznane za ostateczne źródło ich pochodzenia.

​Magnetary są szczególnie dziwnym rodzajem gwiazd neutronowych, które mają tylko 20-30 km średnicy, ale posiadają masę, która w większości przypadków przewyższa słoneczną. Ich pole magnetyczne jest około tysiąc razy silniejsze niż pole zwykłych gwiazd neutronowych.

27 kwietnia 2020 roku SGR 1935 + 2154 został wykryty i zaobserwowany przez kilka instrumentów, które rejestrują gwałtowny wzrost aktywności, w tym przez teleskop Swift Burst Alert, satelitę AGILE i NICER ISS. Początkowo wyglądał stosunkowo normalnie, zachowywał się podobnie jak inne magnetary.

Następnie 28 kwietnia kanadyjski eksperyment CHIME (mający na celu mapowanie natężenia wodoru w kosmosie) dokonał bezprecedensowego odkrycia – odnotował sygnał tak potężny, że system nie był w stanie go skwantyfikować.

Gdyby ten sygnał pochodził z pobliskiej galaktyki, typowej dla manifestacji FRB, to dla nas wyglądałby jak FRB. Nic takiego się wcześniej nie wydarzyło - powiedział Srinivas Kilkarani z Uniwersytetu Kalifornijskiego.

Oczywiście, nawet jeśli SGR 1935 + 2154 naprawdę potwierdza pochodzenie magnetyczne szybkich błysków radiowych, nie oznacza to, że jest to ich jedyne wyjaśnienie. Niektóre sygnały zachowują się inaczej i powtarzają się nieregularnie. Ostatnio odkryto, że jedno źródło wytwarza FRB w cyklu 16-dniowym.

Zobacz również:

„Plecak” z mikrocząstek pomoże w leczeniu raka
NASA kupi miejsce na pokładzie „Sojuza”?
Herbata przygotowana w taki sposób zagraża zdrowiu
Tagi:
odkrycie, astronomia, Droga Mleczna, kosmos
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz