18:45 10 Sierpień 2020
Nauka I tech
Krótki link
0 63
Subskrybuj nas na

Oszacowanie stałej Hubble'a, uzyskane z obserwacji tła reliktowego za pomocą teleskopów naziemnych, zbiegło się z danymi sondy Planck, ale nie z wynikami innych pomiarów.

Jak wiadomo, nasz Wszechświat się rozszerza. Szybkość tego procesu charakteryzuje się stałą Hubble'a, która wiąże szybkość oddalania obiektu z odległością do niego. Ta stała jest zwykle mierzona za pomocą kwazarów – jasnych centrów odległych galaktyk – lub gwiazd zmiennych cefeid.

Inne podejście opiera się na obserwacjach starszego obiektu, reliktowego tła Wszechświata – „echa” pierwszego promieniowania, które pojawiło się po Wielkim Wybuchu. Jednak różne metody dają wyniki różniące się od siebie o kilka procent.

W kilku nowych artykułach przesłanych do otwartej internetowej biblioteki preprintów arXiv.org naukowcy podają nowe szacunki stałej Hubble'a, które pochodzą z danych o mikrofalowym tle Wszechświata. Obserwacje zostały przeprowadzone za pomocą naziemnego teleskopu ATC (Atacama Cosmology Telescope) i dały w przybliżeniu takie same dane, jak poprzednie prace przeprowadzone na podstawie danych ze statku kosmicznego Planck, który badał reliktowe tło z orbity – 67,9 km/s/MPc.

Sądząc po tym, że dwa niezależne badania (ATS i Planck) dały ten sam wynik, który różni się od pomiarów za pomocą cefeid i kwazarów, nie jest to zwykły błąd. Być może brakuje nam czegoś ważnego w strukturze Wszechświata – czegoś, co powoduje jego nierównomierną ekspansję.

Zobacz również:

Księżyc „odmłodniał” o sto milionów lat
Afryka rozpadnie się na dwie części: Naukowcy twierdzą, że powstanie nowy ocean
Przełom w fizyce kwantowej. Opracowano najcieńsze lustro na świecie
Czarne dziury o różnych masach zderzyły się w kosmosie. Po raz pierwszy w historii obserwacji
Rozwiązano zagadkę gigantycznej eksplozji w kosmosie
Tagi:
astronomia, Kosmos
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz