18:34 11 Sierpień 2020
Nauka I tech
Krótki link
0 80
Subskrybuj nas na

Niezwykłe zjawiska, które miały miejsce w przypadku obiektu 1ES 1927+654, umożliwiły dokonanie ważnych odkryć astronomicznych.

Po raz pierwszy w historii obserwacji czarnych dziur astronomom udało się zarejestrować niezwykłe zjawisko: jasna korona otaczająca horyzont zdarzeń czarnej dziury w tajemniczy sposób zniknęła na jakiś czas. Artykuł na ten temat został opublikowany w „Astrophysical Journal Letters”.

Co spowodowało to zjawisko? Naukowcy nie mogą jeszcze odpowiedzieć ze stuprocentową pewnością. Najprawdopodobniej przyczyną incydentu była gwiazda, która wpadła pod wpływ grawitacji czarnej dziury. Naukowcy porównują to do „kamyka w skrzyni biegów”: gwiazda odbiła się od korony, w wyniku czego wszystkie cząstki krążące wokół obiektu wpadły do dziury. Doprowadziło to do spadku jasności obiektu o dziesiątki tysięcy razy w ciągu zaledwie roku.

Niezwykłe rzeczy dziejące się z obiektem 1ES 1927+654 – supermasywną czarną dziurą w centrum jednej z galaktyk – zauważono w marcu 2018 roku. Jasność tego obiektu gwałtownie wzrosła o około 40 razy. „Zwróciło to naszą uwagę i zaczęliśmy wskazywać [na obiekt] wiele teleskopów [działających] na różnych długościach fal, aby na niego spojrzeć” – mówi fizyk Erin Kara z MIT.

Dokładnie przyglądając się 1ES 1927+654, naukowcy prześledzili, w jaki sposób obiekt traci intensywność promieniowania w prawie wszystkich zakresach częstotliwości, zwłaszcza w zakresie wysokoenergetycznych promieni rentgenowskich. To wskazywało, że korona czarnej dziury prawie całkowicie wyparowała. „Spodziewamy się, że tak dramatyczne zmiany jasności wystąpią w skali czasu od wielu tysięcy do milionów lat” – mówi Erin Kara. „Ale widzieliśmy, że ten obiekt zmienia się dziesiątki tysięcy razy w ciągu roku, a nawet w ciągu stu godzin zmieniał się 100 razy, co jest absolutnie niesamowite” – dodaje.

Jednak korona czarnej dziury nie zniknęła na zawsze. W ciągu zaledwie kilku miesięcy wokół obiektu ponownie zebrał się dysk emitującej materii – w swojej jasności prawie równej koronie, jaką miała dziura przed „incydentem”. „Wydaje się, że po raz pierwszy zobaczyliśmy, jak korona zniknęła, ale potem odnowiła się sama i obserwowaliśmy ją na bieżąco” – piszą naukowcy. „Jest to bardzo ważne dla zrozumienia, jak korona czarnej dziury nagrzewa się i odżywia”.

Nie wiedzą dokładnie, co prowadzi do powstania korony, ale uważają, że ma to coś wspólnego z konfiguracją linii pola magnetycznego przechodzących przez dysk akrecyjny czarnej dziury. Według astronomów, jeśli rzeczywiście przyczyną takiego skoku jasności była gwiazda, to została ona rozerwana przez grawitacyjne przyciąganie czarnej dziury, a części materii zostały rozproszone po dysku akrecyjnym.

Może to między innymi doprowadzić do chwilowego pęknięcia i odkształcenia linii pola magnetycznego dziury. „Oznacza to, że w przypadku każdej normalnej korony za wytworzenie korony odpowiedzialne są pola magnetyczne o określonym promieniu” – podsumowują naukowcy.

W zależności od masy czarnej dziury istnieje pewien promień, w obrębie którego gwiazda najprawdopodobniej zostanie przyciągnięta przez grawitację czarnej dziury i zniszczy się. Oznacza to, że linie pola magnetycznego, które wspierają istnienie korony, muszą znajdować się w tym „promieniu zniszczenia”. Według obliczeń, gdyby gwiazda rzeczywiście spowodowała tymczasowy brak korony wokół supermasywnej czarnej dziury 1ES 1927+654, zaczęłaby się rozpadać w promieniu około czterech minut świetlnych, czyli 75 milionów kilometrów od centrum czarnej dziury.

Zobacz również:

Księżyc „odmłodniał” o sto milionów lat
Czarne dziury o różnych masach zderzyły się w kosmosie. Po raz pierwszy w historii obserwacji
Kometa nad Polską: można ją zobaczyć gołym okiem – wideo
Przełom w fizyce kwantowej. Opracowano najcieńsze lustro na świecie
Astronomowie odkryli „niewidzialną” czarną dziurę
Tagi:
nauka, kosmos, czarna dziura
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz