17:03 01 Grudzień 2020
Nauka I tech
Krótki link
0 02
Subskrybuj nas na

Mieszkaniec indyjskiego miasta Palwal, w stanie Haryana, połknął 20-centymetrowy nóż i przeżył – lekarze przez trzy godziny wyciągali z wątroby mężczyzny niebezpieczny przedmiot – podaje gazeta „The Tribune”.

Na początku czerwca w czasie, gdy w kraju panował obowiązek samoizolacji, mężczyźnie zachciało się zjeść nóż. „Usiłował go przeżuć, ale nie mógł, więc połknął go, popijając wodą” – mówią lekarze i dodają, że mężczyzna cierpi na zaburzenia psychiczne i zażywa narkotyki.

Po jakimś czasie Hindus zaczął odczuwać problemy: nie mógł normalnie jeść przez silne bóle żołądka, miał też podwyższoną temperaturę. Mężczyzna trafił do lokalnego szpitala, skąd w trybie pilnym został przewieziony do stołecznej placówki.

Z pomocą ultradźwięku, tomografii komputerowej i innych badań lekarze ustalili dokładne umiejscowienie noża: ostrze przebiło wątrobę, a rękojeść utkwiła w dwunastnicy. W rezultacie u pacjenta zaczął się krwotok, w wątrobie powstał ropień, doszło też do sepsy.

„Nóż mógł z łatwością przebić przewód pokarmowy i trafić do tchawicy, serca czy zahaczyć o naczynia w drodze od jamy ustnej do wątroby. Szukaliśmy w specjalistycznej literaturze podobne przypadki, ale o połykaniu takich dużych i ostrych noży żadnych doniesień nie znaleźliśmy” – mówi profesor chirurgii żołądkowo-jelitowej Indyjskiego Instytut Nauk Medycznych Nihar Ranjan Dash. Opowiada też, że do wątroby pacjenta wstawiono rurkę, która przez pięć dni wyciągała po 100 mililitrów ropy.

Pacjent żywiony był dożylnie, gdyż nie mógł samodzielnie jeść.

„Jego życiu teraz nic nie zagraża” – opowiada Dash. „Pacjent jest przytomny i może chodzić. Udzielona jest mu także pomoc medyczna”.

Zobacz również:

Te niepozorne owoce kryją w sobie prawdziwą moc. Ale mogą być śmiertelnie niebezpieczne
Komary mogą przenosić koronawirusa?
Jak nie z tego świata: znaleziono całkiem żółtego żółwia z różowymi oczami – wideo
Tagi:
Indie
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz