01:10 01 Październik 2020
Nauka I tech
Krótki link
2318
Subskrybuj nas na

Naukowcy z sześciu krajów ogłosili zakończenie projektu mającego na celu stworzenie nowej referencyjnej krzywej klimatycznej na ostatnie 66 milionów lat. Po raz pierwszy powstał szczegółowy i ciągły wykres zmian średnich globalnych temperatur od początku kenozoiku do dziś.

Badania opierają się na danych z międzynarodowego programu wierceń oceanicznych (IODP), który trwa od pięciu dekad. Naukowcy pracujący w ramach projektu CENOGRID (CENOzoic Global Reference) zbadali muszle otwornic – mikroskopijnego planktonu, który przetrwał w osadach dennych. 

Uzyskane dane pozwoliły naukowcom zrekonstruować główne parametry paleoklimatyczne – temperaturę i zawartość dwutlenku węgla w atmosferze. Następnie dopasowali wyniki do zmian orbity Ziemi, znanych jako cykle Milankovicia. Po wspólnej matematycznej analizie tych danych naukowcy stworzyli krzywą, na której przedstawili szczegółowe informacje o średnich temperaturach, globalnej objętości lodu i obiegu węgla w ciągu ostatnich 66 milionów lat.

Naszym celem było stworzenie referencyjnego modelu klimatycznego na ostatnie 66 milionów lat, który nie tylko zawiera dane o najwyższej rozdzielczości, ale jest również dokładniej datowany

– powiedział pierwszy autor artykułu, Thomas Westerhold z Centrum Nauk o Środowisku Morskim MARUM w komunikacie prasowym Uniwersytetu w Bremie. „Teraz wiemy dokładniej, kiedy na planecie było cieplej lub zimniej niż obecnie, i lepiej rozumiemy podstawową dynamikę zmian klimatycznych” – dodał.

Wyniki przetwarzania danych pokazały, że klimat globalny w kenozoiku zmieniał się kilkakrotnie. Żyjemy teraz w umiarkowanie ciepłej fazie tego megaokresu lodowcowego zwanego holocenem.

Ponadto okazało się, że cykliczne zmiany parametrów orbitalnych, które wcześniej uważano za główne czynniki wpływające na zmiany klimatu, są odpowiedzialne za niewielkie wahania w ramach dużych okresów klimatycznych, a tryby długoterminowe są związane z innymi czynnikami – wielkością pokryw lodowych i zawartością dwutlenku węgla w atmosferze.

Na przykład najgorętszy klimat powstał na Ziemi około 50 milionów lat temu, podczas tak zwanego maksimum ciepła paleoceńsko-eoceńskiego. Wtedy temperatury były o 14-16 stopni Celsjusza wyższe niż współczesne. Powodem była ogromna emisja węgla do atmosfery w wyniku aktywnych erupcji wulkanów w północnoatlantyckiej prowincji magmatycznej.

Obecne ocieplenie, zdaniem naukowców, jest również spowodowane wzrostem gazów cieplarnianych w atmosferze, tylko teraz przyczyna jest inna – działalność człowieka, która pod względem wpływu na klimat jest porównywalna z najpotężniejszymi procesami naturalnymi.

Według prognoz Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu, jeśli nic się nie zmieni, to do 2300 roku przewyższenie średniej globalnej temperatury przekroczy okres 1961-1990, przyjmowany za punkt wyjścia dla modeli paleoklimatycznych i wyniesie 8,5 stopnia.

Jednak autorzy zauważają, że nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu, który przewiduje wzrost tylko o 2,6 stopnia, w oparciu o nową krzywą odniesienia, aktywne topnienie lądolodów rozpocznie się do 2150 roku, co doprowadzi do gwałtownego wzrostu poziomu oceanu światowego ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami.

Zobacz również:

Na horyzoncie majaczy katastrofa klimatyczna. Złe wiadomości dla USA
Ziemię czeka najgorszy scenariusz katastrofy klimatycznej?
Rosyjscy klimatolodzy alarmują: Nadciąga nietypowa sytuacja klimatyczna
Putin „nie czuje klimatu” Grety Thunberg
Jak pandemia COVID-19 wpłynęła na zmianę klimatu
Tagi:
planeta, Ziemia, nauka, klimat
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz