03:25 04 Grudzień 2020
Nauka I tech
Krótki link
0 150
Subskrybuj nas na

Naukowcy z Syberyjskiego Uniwersytetu Federalnego w ramach zespołu badawczego ustalili, że erupcje wulkanów stratosferycznych w pierwszym tysiącleciu naszej ery miały większy wpływ na lasy półkuli północnej, w szczególności na Syberii, w porównaniu z okresem współczesnym.

Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie naukowym "Dendrochronologia". 

Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące słojów drzew w dziewięciu subarktycznych i górskich regionach półkuli północnej przy użyciu metod dendrochronologicznych i statystycznych. W rezultacie naukowcy zidentyfikowali siedem obszarów, w których wzrost drzew najwyraźniej rejestruje zmiany reżimu temperaturowego ogromnych sąsiednich terytoriów.

Słoje drzew to unikalne archiwum, które rejestruje zmiany temperatury powietrza i opadów atmosferycznych. Podczas erupcji wulkanicznych siarczany i aerozole przedostają się do stratosfery, gdzie mogą pozostawać do pięciu lat. Długotrwała obecność w stratosferze kurtyny aerozolowej (pyłowej) prowadzi do spadku promieniowania słonecznego, spadku temperatury powietrza, a nawet blokowania globalnej cyrkulacji atmosferycznej - skomentowała Olga Czurakowa, czołowy badacz w laboratorium biogeochemii ekosystemów Syberyjskiego Uniwersytetu Federalnego, doktor nauk biologicznych.

Według niej słoje drzew są czułym wskaźnikiem takich zmian i utrwalają je na kilka stuleci, a nawet tysiącleci.

„Szczyty ocieplenia na półkuli północnej miały miejsce w latach 280, 990 i 1020 naszej ery, kiedy wpływ wulkanów w długich okresach poprzedzających te dziesięciolecia na klimat planety był minimalny. Stwierdzono, że anomalnie chłodne były lata 536, 541 и 542 naszej ery, kiedy erupcja nieznanego wulkanu doprowadziła do globalnego ochłodzenia na Północnym Atlantyku, w Europie, w regionach Azji Wschodniej, w tym na Syberii; w tych latach temperatura latem spadła średnio o cztery stopnie Celsjusza w porównaniu do jej średnich wartości z dwóch ostatnich tysięcy lat”- powiedziała Czurakowa.

Naukowcy odkryli, że w wyjątkowo zimnych latach tworzyły się bardzo wąskie pierścienie wzrostu, zawierające tylko jeden lub dwa rzędy komórek. Marina Fonti, starszy badacz w laboratorium biogeochemii ekosystemów Syberyjskiego Uniwersytetu Federalnego, doktor nauk biologicznych, wyjaśniła, że w regionach subarktycznych zwykle tworzy się do 13 rzędów komórek.

W regionach położonych na dużych wysokościach, na przykład na Ałtaju, po erupcjach wulkanów w stratosferze mogą tworzyć się mrozobójcze pierścienie - z powodu gwałtownego spadku temperatury powietrza latem, a nawet opadów śniegu w lipcu. Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie naukowym "Climate of the Past". 

W przyszłości naukowcy planują badanie procesów hydrologicznych po ekstremalnych zdarzeniach w ciągu ostatnich dwóch tysięcy lat, utrwalonych w rocznych słojach drzew iglastych z ekosystemów lasów borealnych. Zdaniem autorów za pomocą modeli klimatycznych można zidentyfikować zagrożenia związane z wydarzeniami wulkanicznymi, co przyczyni się do terminowego informowania ludności.

Badanie zostało przeprowadzone przez naukowców z Instytutu Ekologii i Geografii oraz Instytutu Humanitarnego Syberyjskiego Uniwersytetu Federalnego, a także z Instytutu Leśnego im. Sukaczowa Syberyjskiego Oddziału Rosyjskiej Akademii Nauk wraz z partnerami ze Szwajcarii i Anglii.

Zobacz również:

Łagodny klimat młodej Wenus
Jak pandemia COVID-19 wpłynęła na zmianę klimatu
Tagi:
klimat, przyroda
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz