13:01 25 Listopad 2020
Nauka I tech
Krótki link
555
Subskrybuj nas na

Norwescy naukowcy zbudowali prognostyczny model klimatyczny, w którym rozważyli różne scenariusze redukcji antropogenicznych emisji gazów cieplarnianych.jak

Wyniki pokazały, że nawet gdyby emisje zostały zredukowane do zera, temperatury nadal rosłyby przez co najmniej kolejne sto lat. Praca badaczy została opublikowana w „Scientific Reports”. 

Naukowcy z Norweskiej Szkoły Biznesu w Oslo, Jorgen Randers i Ulrich Goluke, opracowali własny model zmiany klimatu, obejmujący okres od 1850 roku do chwili obecnej i na podstawie wyników symulacji przewidzieli zmiany w globalnych temperaturach i wzroście poziomu mórz aż do 2500 roku.

Symulacje pokazują, że jeśli antropogeniczne emisje gazów cieplarnianych osiągną szczyt w latach 30. XX wieku i spadną do zera do 2100 roku – co jest najkorzystniejszym scenariuszem – globalne temperatury w 2500 roku nadal będą o trzy stopnie wyższe, a poziom morza o dwa i pół metra wyższy niż w 1850 roku.

Jeśli emisje gazów cieplarnianych zostaną teraz zredukowane do zera, globalne temperatury będą nadal rosły przez około sto lat z powodu bezwładności globalnego systemu klimatycznego i samopodtrzymującego się topnienia lodu arktycznego i wiecznej zmarzliny.

Zdaniem autorów istnieją trzy ważne naturalne przyczyny, które nie pozwolą na szybkie odwrócenie trendu globalnego ocieplenia:

  1. spadek albedo Ziemi w wyniku zmniejszenia się powierzchni lodu;
  2. wzrost zawartości pary wodnej w atmosferze związany ze wzrostem temperatur;
  3. wzrost zawartości gazów cieplarnianych w atmosferze na skutek emisji węgla podczas degradacji wiecznej zmarzliny.

Wszystkie trzy procesy mają pętlę dodatniego sprzężenia zwrotnego, co oznacza, że łatwiej jest je uruchomić niż zatrzymać.

Badacze uważają, że początek tych procesów nastąpił w latach pięćdziesiątych XX wieku, kiedy rozpoczął się przemysłowy etap rozwoju człowieka, a w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych przeszliśmy „punkt bezpowrotny”.

Naukowcy twierdzą, że aby zapobiec obecnie wzrostowi temperatury i poziomu morza, konieczne jest nie tylko całkowite zatrzymanie wszystkich emisji, ale także wychwytywanie co najmniej 33 gigaton dwutlenku węgla z atmosfery rocznie i utylizowanie go lub przechowywanie.

Autorzy przyznają, że ich model jest znacznie prostszy niż te modele klimatyczne, na wyniki których orientuje się w swoich prognozach Międzyrządowa Grupa Ekspertów ds. Zmian Klimatu, międzynarodowa organizacja powołana do oceny ryzyka globalnych zmian klimatycznych spowodowanych czynnikami antropogennymi. Jednak bierze pod uwagę wszystkie główne czynniki wpływające na klimat i, co najważniejsze, mechanizmy sprzężenia zwrotnego między nimi. Dlatego naukowcy zachęcają do dokładniejszego zbadania wyników i, jeśli to konieczne, przetestowania ich na modelach alternatywnych.

Naukowcy ostrzegają przed błędną interpretacją wyników, podkreślając, że nie wzywają do bezczynności, ale raczej wskazują, że sytuacja wydaje się znacznie poważniejsza niż wcześniej sądzono. Zmiany klimatyczne już dają o sobie znać w postaci susz, huraganów i pożarów, które dotykają większość części świata. A jeśli nic nie zostanie zrobione, sytuacja będzie się pogarszać z każdym rokiem.

Zobacz również:

Polacy troszczą się o klimat. Są gotowi na wyrzeczenia
Jak pandemia COVID-19 wpłynęła na zmianę klimatu
Tagi:
zmiany klimatu, klimat
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz