12:18 25 Listopad 2020
Nauka I tech
Krótki link
109
Subskrybuj nas na

Amerykańscy biolodzy przeanalizowali mechanizmy molekularne, z którymi związane jest ryzyko rozwoju ciężkiej formy COVID-19 u palaczy. Wyniki badania opublikowano na łamach czasopisma Cell Stem Cell.

Jak podkreślają specjaliści, wśród osób, które palą papierosy, liczba ciężkich przypadków i zgonów z powodu COVID-19 jest wyższa niż wśród niepalących. Do tej pory przyczyny tego nie były jednak do końca jasne.

Naukowcy z Centrum Medycyny Regeneracyjnej i Badań nad Komórkami Macierzystymi przy Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles wykorzystując model komórkowy odtworzyli procesy, które zachodzą w drogach oddechowych palaczy, zakażonych koronawirusem.

Drogi oddechowe, którymi wdychane powietrze trafia poprzez nos i usta do płuc to pierwsza linia obrony organizmu przed patogenami, przenoszonymi drogą powietrzną. Specjaliści wyhodowali z komórek macierzystych, pobranych z płuc pięciu młodych, zdrowych i niepalących dawców kulturę komórek tak zwanego interfejsu powietrze-płyn, które dokładnie powtarzają zachowanie i funkcje komórek dróg oddechowych człowieka.

„Nasz model odtwarza górną część dróg oddechowych – pierwsze miejsce, do którego trafia wirus” – powiedziała kierownik badania Brigitte Gomperts, profesor pulmunologii i pracownik Uniweryteckiego Centrum Onkologicznego, cytowana w komunikacie prasowym.

To obszar, który produkuje śluz do „wyłapywania” wirusów, bakterii i toksyn, zawiera komórki z wypustkami, przypominającymi palce, które wyciągają tę wydzielinę do góry, na zewnątrz – dodała.

Żeby stworzyć efekt palenia, badacze poddawali komórki oddziaływaniu dymг papierosowego przez trzy minuty dziennie w ciągu czterech dni.

Model tego typu jest wykorzystywany do badania chorób płuc już od ponad 10 lat i udowodniono, że dobrze imituje zmiany w drogach oddechowych palacza – powiedziała Gomperts.

Później autorzy zarazili żywym wirusem SARS-CoV-2 zarówno poddane obróbce, jak i kontrolne, nie poddane oddziaływaniu dymu papierosowego kultury komórkowe i porównali dwie grupy.

W modelach, poddanych oddziaływaniu dymu, badacze wykryli dwa-trzy razy więcej zainfekowanych komórek. Jak wyjaśnili, przyczyna rozwoju cięższego przebiegu choroby u palaczy wiąże się (przynajmniej częściowo) z blokowaniem aktywności białek pośredniczących systemu odpornościowego, nazywanych interferonami.

Interferony odgrywają decydującą rolę we wczesnej odpowiedzi immunologicznej organizmu. Zmuszają zarażone komórki do produkcji białek atakujących wirusa, a niezainfekowane do ostrzegania przed przeniknięciem patogenu, żeby się przygotowały. Jak wiadomo dym papierosowy obniża reakcję dróg oddechowych na interferon.

Jeśli wyobrazicie sobie drogi oddechowe pod postacią wysokich murów, które otaczają i chronią zamek, palenie to właśnie robienie dziur w tych murach. Obniża ono naturalną ochronę, co pozwala wirusowi na przeniknięcie do środka – tłumaczy ekspertka.

Autorzy badania mają nadzieję, że uzyskane przez nich rezultaty pomogą opracować nowe strategie terapeutyczne, obniżające ryzyko rozwoju ciężkiej formy COVID-19 wśród palaczy.

Zobacz również:

Najlepszy sposób na rzucenie palenia
Przyczyna uzależnienia od palenia i alkoholu kryje się w mózgu?
Słynny rosyjski lekarz: To skuteczna metoda rzucenia palenia
Czy od palenia można ogłuchnąć?
Niepokojące dane od resortu zdrowia: prawie 20 tys. nowych zakażeń koronawirusem i ponad 600 zgonów
Koronawirus zmutował na Syberii. Wirusolog wyjaśnia, co to oznacza
Tagi:
badania, nauka, zdrowie, koronawirus, palenie
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz