02:41 23 Styczeń 2021
Nauka I tech
Krótki link
0 93
Subskrybuj nas na

Wszechświat z czasem staje się coraz bardziej gorący i ciągle się nagrzewa. Naukowcy doszli do wniosku, że przez ostatnie 10 mld lat temperatura galaktyk wzrosła wielokrotnie. Praca na ten temat została opublikowana na łamach czasopisma Astrophysical Journal.

Badacze zastosowali nową metodę, która pozwoliła im oszacować temperaturę gazu dalej od Ziemi – czyli dalej w przeszłość – i porównać ją z gazami bliżej naszej planety, bliżej współczesności.

W swojej pracy opierali się na danych o poczerwienieniu, uzyskanych dzięki misjom Sloan Digital Sky Survey i Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) Planck.

Wielkość przesunięcia ku czerwieni wskazuje na to, jak długości fali świetlnych zwiększają się z powodu rozszerzania się Wszechświata. Im dalej znajduje się obiekt świetlny, tym dłuższa jest fala i tym jest on  starszy. Autorzy dokonali pomiarów podczerwienienia skupisk gazu, widocznych na zdjęciach promieniowania mikrofalowego na odległości do 10 miliardów lat świetlnych.

To pozwoliło naukowcom zmierzyć średnią temperaturę gazów we wczesnym Wszechświecie – gazów otaczających dalsze obiekty – i porównać tę wartości ze średnią temperaturą gazów bliżej Ziemi – gazy obecnie.

„Mierzyliśmy temperaturę na przestrzeni całej historii Wszechświata – zacytowano w komunikacie prasowym Uniwersytetu Johna Hopkinsa słowa jednego z autorów badania, profesora fizyki astronomii Brice’a Ménarda. Z czasem wszystkie gromady galaktyk stają się coraz bardziej gorące, ponieważ ich grawitacja przyciąga do nich  coraz więcej i więcej gazu”.

Jak ustalili autorzy badania, „współczesne” gazy we Wszechświecie osiągają temperaturę około 2 mln Kelwinów wokół obiektów bliżej Ziemi. To około dziesięciokrotność temperatury gazów wokół obiektów znajdujących się dalej i dalej w czasie. To o dziesięć razy więcej niż 10 miliardów lat temu i cztery razy więcej niż w koronie słońca.

Jak twierdzą naukowcy, ocieplenie Wszechświata nie ma nic wspólnego z ociepleniem klimatu na Ziemi. Jest to skutek  przyciągania grawitacyjnego, przepowiedzianego w swoim czasie w teorii, zgodnie z którą wielkoskalowa struktura Wszechświata jest kształtowana w rezultacie zapadania grawitacyjnego ciemnej materii i gazu.

„Wyobraźcie sobie, że wszystkie te atomy gazów są wsysane z galaktyki, jak miriady meteorytów, przecinających atmosferę Ziemi, które są przez nas postrzegane jak spadające gwiazdy – tłumaczy Menard. Przyśpieszają, ponieważ siła grawitacji przyciąga je do powierzchni Ziemi i nagrzewają się z powodu tarcia z atmosferą, zanim zostanie spalona. Ten model nagrzewania z powodu sił grawitacyjnych może być zastosowany wobec wszystkich galaktyk, gromad gwiazd i większych struktur”.

„Nasze nowe pomiary stanowią bezpośrednie potwierdzenie przełomowej pracy Jima Peeblesa – laureata Nagrody Nobla z fizyki z 2019 roku – który przedstawił teorię dotyczącą formowania się wielkoskalowych struktur we Wszechświecie – powiedział Yi-Kuan Chiang, główny autor pracy i pracownik naukowy w Ohio State University Center for Cosmology and AstroParticle Physics.

Wraz z rozwojem Wszechświata grawitacja łączy ciemną materię i gaz w galaktyki i gromady galaktyk. Jednocześnie opór jest tak silny, że gaz się coraz bardziej nagrzewa – dodał.

Innymi słowami Wszechświat nagrzewa się z powodu naturalnego procesu powstawania galaktyk i struktur międzygalaktycznych.

Zobacz również:

Skąd się wzięły globalne ochłodzenie i susze? Odpowiedź znaleziono w słojach drzew
Jak powstał Wszechświat: Rosjanie coraz bliżej odpowiedzi
Jak szybko rozszerza się Wszechświat?
Tagi:
galaktyka, Ziemia, globalne ocieplenie, NASA, Kosmos, Wszechświat
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz