02:28 17 Styczeń 2021
Nauka I tech
Krótki link
7200
Subskrybuj nas na

Pandemia COVID-19 zadała poważne straty światowej gospodarce, przemysł wojskowy nie jest tu wyjątkiem. Najdotkliwiej „koronakryzys” odczuły prywatne zakłady. Jednym z takich zakładów jest rosyjski producent broni strzeleckiej ORSIS („Systemy zbrojeniowe”).

O pracy zakładu w okresie pandemii koronawirusa, o nowych rozwiązaniach i perspektywach wznowienia współpracy z Ministerstwem Obrony Armenii po głośnym incydencie dotyczącym zerwania przetargu, w którym uczestniczyła ORSIS, opowiedział w rozmowie ze Sputnikiem Walerij Nowosiołow, dyrektor generalny firmy.

— O ile spadły obroty Pańskiego przedsiębiorstwa w wymiarze finansowym?

— O około 30 – 40 procent, dokładnej cyfry nie mogę nazwać, jak na razie nie szacowaliśmy budżetu w skali roku. W minionym roku nasze obroty wyniosły kilka milionów dolarów, tak więc spadek jest odczuwalny.

Duża część naszych obrotów w 2020 roku poszła na przeprowadzkę, to kilkadziesiąt milionów rubli.

— Co stoi za przeprowadzką ORSIS ze stolicy do podmoskiewskiego Klimowska.

— Mieliśmy ku temu szereg powodów – najważniejszy z nich to skutki ograniczeń wprowadzonych w związku z pandemią koronawirusa. Jako prywatny zakład nie liczyliśmy na pełne wsparcie ze strony państwa.

Niestety nasz zakład nie został zaliczony do żadnej z kategorii firm objętych ulgami, które otrzymywały wsparcie od państwa. W części podatków też nic nie uległo zmianie. Przyszło nam płacić za wynajem tyle samo, co w czasie aktywnej pracy. W powstałej sytuacji najbardziej racjonalna wydała nam się przeprowadzka.

W Klimowsku uzyskaliśmy dostęp do prawdziwego klastra przemysłowego, który od dawna funkcjonuje tutaj, wokół Fabryki Amunicji. Zaoferowano nam też dość korzystne warunki dzierżawy.

Zauważę, że w czasie kwarantanny staraliśmy się maksymalnie przestrzegać naszych zobowiązań wobec pracowników – tak czy inaczej pensja została im wypłacona. W tym celu musieliśmy sięgnąć po pieniądze z naszych obrotów, mieliśmy zaliczki przewidziane szeregiem kontraktów, które udało nam się zawrzeć przed pandemią.

Straciliśmy oczywiście wielu pracowników, bo nie wszystkim łatwo dojeżdżać do pracy poza granice Moskwy. Udało nam się przy tym znaleźć wykwalifikowanych specjalistów na miejscu, w Klimowsku, którzy wcześniej pracowali w innych zakładach zbrojeniowych miasta.

— Nad czym pracują obecnie specjaliści ORSIS?

— Pracujemy nad dalszym rozwojem rodziny karabinów kalibru 375 mm (Cheytac), nowy model przeszedł cały cykl prób i jesteśmy gotowi zaoferować go zamawiającym, mamy już potencjalnych nabywców z innych krajów. Niestety pandemia wymusiła zmianę tych planów. Ale jeśli obecna dynamika rozmów zostanie zachowana i nie nastąpi kolejny lockdown, w 2021 roku zwiększymy eksport.

W którymś momencie rozmowy na temat dostaw broni za granicę zostały całkowicie przerwane: urwała się korespondencja, ucichły telefony, ludzie po prostu przestali pracować. Teraz na podstawie rozmów i podejmowanych w ich trakcie tematów rozumiemy, że życie wraca na właściwe tory.

Dokładnie w lipcu zrealizowaliśmy pierwszy po koronawirusowym zastoju kontrakt eksportowy, który został podpisany i uzgodniony w ciągu zaledwie miesiąca – to najszybciej podpisane porozumienie, jakie kiedykolwiek udało nam się zrealizować. Chodzi o dostawę T-5000 do jednego z państw Zatoki Perskiej.

System rakietowy S-400
© Sputnik . Department of the information support of the Baltic region
Wracając do perspektywicznych projektów, to opracowujemy od zera model pistoletu z materiałów polimerowych kalibru 9x19. Liczymy na to, że w 2021 roku będziemy mieli już jego prototyp. W pracach nad nim wykorzystujemy doświadczenie eksploatacji pistoletów Glock i SIG-Sauer. Wstępna nazwa modelu brzmi ORSIS S1.

Chcemy stworzyć coś podobnego pod względem wagi (650 gramów bez amunicji) i właściwości bojowych do pistoletów Glock piątej generacji. Oczywiście, gdy mowa o najwyższej klasy światowych modelach, trudno mówić o jakichś kardynalnych udoskonaleniach, ale naszą przewagą nad konkurentami będzie dostępna cena. Cena detaliczna Glocka na rosyjskim rynku sięga nawet 200 tysięcy rubli bez dodatkowych akcesoriów, my natomiast chcemy sprzedawać nasz produkt po znacznie niższej cenie, zachowując podstawowe właściwości techniczne zagranicznego modelu. Myślę, że uda nam się obniżyć jego cenę do 100 tysięcy rubli.

Chciałbym jeszcze zauważyć, że przez ten okres ukończyliśmy prace nad karabinem ORSIS – AR15J kalibru 5.45, w przyszłym miesiącu chcemy wypuścić partię produkcyjną i poddać ją testom fabrycznym, które planujemy ukończyć w pierwszym kwartale 2021 roku i bliżej marca wypuścimy model na rynek.

Mamy pewność, że model będzie się cieszyć zainteresowaniem nie tylko cywilów, ale też wojskowych – karabin jest lekki, zainteresowanie naszych oddziałów specjalnych wzbudza też jego kaliber, praktycznie wszystkie resorty siłowe są zainteresowane tym produktem. Na rynku wewnętrznym zapotrzebowanie na taką broń sięga tysiąca egzemplarzy.

— Czy zakład zdołał odzyskać swój dawny potencjał produkcyjny?

— Nie udało nam się póki co przywrócić wyników sprzed pandemii. Ten rok był wyjątkowy: w ciągu ostatnich kilku lat główną część dochodów, od 60 do 70 procent, uzyskiwaliśmy z eksportu, pozostałą część z rosyjskiego rynku wewnętrznego i zamówień publicznych. 2020 rok zmienił wszystko – udział eksportu kardynalnie się skurczył i nie sięga nawet 40% łącznych obrotów firmy, nawet z uwzględnieniem tych miesięcy, kiedy zdążyliśmy popracować na rynkach zagranicznych. Pieniądze z budżetów zagranicznych zamawiających przeznaczone na zakup broni strzeleckiej były przekierowywane na walkę z COVID.

Jednocześnie obserwujemy niewiarygodny wzrost na rynku broni cywilnej w Rosji, zainteresowaniem cieszą się wszystkie modele – karabiny, broń myśliwska, w pierwszej kolejności karabin AR-15 kalibru 366 TKM, karabin myśliwski typu Hunter kalibru 308 Win. W omawianym okresie sprzedano ponad 1000 egzemplarzy broni cywilnej.

Można powiedzieć, że popyt przewyższył możliwą podaż. My sami zadawaliśmy sobie pytanie, skąd taki boom? Możliwe, że miał on pośredni związek ze wzrostem niepokoju i nieokreśloności, wynikających z ogólnoświatowej pandemii.

Co więcej, znacząco wzrosła liczba zamówień publicznych. W pierwszej kolejności zamówienia dotyczą wysokoprecyzyjnej broni – wojennych analogów T-5000 („Dokładność”). W czerwcu tego roku jeden z naszych modeli trafił na wyposażenie MSW. Konsekwentnie zmierzamy ku temu, że karabiny ORSIS będą elementem uzbrojenia wszystkich ministerstw i resortów siłowych Rosji.

— Czy nie mógłby Pan skomentować rozwoju sytuacji wokół sprawy karnej wszczętej w 2019 roku w Armenii po zerwaniu przetargu, w którym uczestniczyła ORSIS? Czy możliwe jest podjęcie dialogu z nowym kierownictwem resortu obrony Armenii?

— Trudno nam komentować sytuację z politycznego punktu widzenia, na pewno wydarzenia, które miały miejsce, to tragedia, chcielibyśmy, aby w tym regionie panował pokój. Zakup broni służy strategii powstrzymywania poprzez utrzymywanie określonej równowagi sił. Koncepcja „Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny” liczy sobie tysiące lat. Niestety, jak donosiły niektóre media, jedną z przeszkód, z jakimi armeńska armia musiała się zmierzyć w minionej wojnie, był deficyt celowników termowizyjnych, których dostawę przewidywał zerwany przetarg.

Pomimo tej nie do końca jasnej dla nas sytuacji, jaka miała związek z byłym już kierownictwem Ministerstwa Obrony Armenii (śledztwo w sprawie ORSIS spełzło na niczym, winni nie zostali wskazani), liczymy na to, że ten incydent w historii naszych wzajemnych stosunków się nie powtórzy.

Bez wątpienia szkoda, że szereg projektów nie z naszej winy uległ zerwaniu, w tym budowa fabryki amunicji ORSIS w Armenii. Już samo brzmienie rezygnacji z nich było bardzo niejasne. Jednocześnie nawiązaliśmy bardzo dobre relacje z końcowymi użytkownikami naszej produkcji, niezależnie od tego działaliśmy na armeńskim rynku broni cywilnej.

Jesteśmy otwarci na współpracę i liczymy na to, że nowe kierownictwo wojskowe kraju wyciągnie wnioski ze wszystkiego, co się wydarzyło. Myślę, że już w najbliższym czasie dowiemy się, co za tym stało.

Zobacz również:

Erdogan: Turcja razem z Rosją będzie monitorować zawieszenie broni w Karabachu
Dlaczego użyto broni gładkolufowej na Marszu Niepodległości? Policja tłumaczy, będzie też śledztwo
Vučić: Rosyjska broń umocni militarną neutralność Serbii
Tagi:
technologie, nowe technologie, technologie, Rosja, broń, pistolet
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz