03:37 16 Czerwiec 2021
Nauka I tech
Krótki link
0 33
Subskrybuj nas na

Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych i Kanady poinformowali, że byli w stanie wykryć oznaki ciągłego promieniowania grawitacyjnego, które przemieszcza się przez Wszechświat i zniekształca strukturę czasoprzestrzeni. Wyniki badań zostały opublikowane w "The Astrophysical Journal Letters".

W 2017 roku naukowcy prowadzący eksperyment o nazwie Laserowo-Interferometryczne Grawitacyjno-Falowe Obserwatorium (LIGO) otrzymali Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki za pierwsze w historii bezpośrednie wykrycie fal grawitacyjnych powstałych z połączenia dwóch czarnych dziur znajdujących się około 1,3 miliarda lat świetlnych od Ziemi. Fale powstałe w wyniku tego zderzenia naruszyły tło fal grawitacyjnych Wszechświata i dotarły do ​​Ziemi.

Oprócz takich jednorazowych silnych zaburzeń, które astrofizycy nauczyli się już wykrywać, istnieje tak zwane tło fal grawitacyjnych – stały przepływ promieniowania grawitacyjnego, które zgodnie z teorią nieustannie obmywa Ziemię.

To właśnie promieniowanie tła próbowali wykryć naukowcy z projektu Północnoamerykańskiego Obserwatorium Fal Grawitacyjnych (NANOGrav).

Przez 13 lat badali światło emanujące z dziesiątek pulsarów rozsianych po całej naszej galaktyce, używając go jako ogromnego kosmicznego obserwatorium, aby znaleźć wskazówki dotyczące unikalnego grawitacyjnego tętnienia we Wszechświecie.

„Wykryliśmy silny sygnał w naszym zbiorze danych. Nie możemy jeszcze powiedzieć, że są to fale grawitacyjne tła, ale nasz cel jest coraz bliżej” – powiedział główny autor nowego artykułu, astrofizyk Joseph Simon, w komunikacie prasowym Uniwersytetu Colorado.

Zobacz również:

Zaskakujące odkrycie: supermasywna czarna dziura „karmi” najdalszy kwazar we Wszechświecie
Fale grawitacyjne: początek nowej ery w astronomii
Tagi:
astrofizyka, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz