22:02 05 Marzec 2021
Nauka I tech
Krótki link
0 204
Subskrybuj nas na

Urządzenie na pokładzie rosyjskiej misji badawczej ExoMars-2016 po raz pierwszy w wyniku bezpośrednich pomiarów wykryło chlorowodór w atmosferze Marsa. To odkrycie mówi o nieznanych naukowcom mechanizmach interakcji między powierzchnią a atmosferą Czerwonej Planety. O odkryciu poinformowano na stronie Roskosmosu.

„Po raz pierwszy w atmosferze Marsa w wyniku bezpośrednich pomiarów wykryto chlorowodór. Odkrycia dokonał rosyjski spektrometr Atmospheric Chemistry Suite (kompleks do badania składu chemicznego atmosfery) na orbiterze Trace Gas Orbiter w ramach rosyjsko-europejskiego projektu ExoMars-2016” – czytamy w oświadczeniu.

Jak podkreślono, substancja pojawiła się podczas globalnej burzy piaskowej, a po jej zakończeniu stopniowo zanikała.

„To, że chlor został zarejestrowany w trakcie burzy pyłowej, pozwala przypuszczać, że istnieje interakcja między powierzchnią a atmosferą, której wcześniej nie brano pod uwagę. Analogie można znaleźć na Ziemi, pewne pośrednie potwierdzenie znaleziono w eksperymentach laboratoryjnych” – powiedział członek korespondent Rosyjskiej Akademii Nauk, opiekun naukowy rosyjskiego eksperymentu, zastępca dyrektora Instytutu Badań Kosmicznych Rosyjskiej Akademii Nauk Oleg Korabliow, cytowany na stronie internetowej rosyjskiej agencji kosmicznej.

Do tego momentu wiedziano o istnieniu chlorowodoru (HCl) na Ziemi i Wenus. Na naszej planecie przedostaje się on do powietrza z morza, gdy cząsteczki soli morskich przekształcają się w aerozol. Na Wenus rozkłada się w atmosferze pod wpływem światła słonecznego i staje się jednym z głównych czynników wpływających na stabilność dwutlenku węgla w atmosferze.

„To pierwszy przypadek zarejestrowania gazu halogenowego w atmosferze Marsa i jesteśmy świadkami zupełnie nowego cyklu chemicznego, który musimy zrozumieć” – powiedział profesor Kevin Olsen z Uniwersytetu Oksfordzkiego.

Zgodnie z dwiema głównymi hipotezami, dotyczącymi pojawienia się chlorowodoru, jego źródłem mogą być cząsteczki pyłu unoszone z powierzchni lub aktywny wulkanizm. Niewielkie ilości chlorowodoru są również uwalniane podczas erupcji na Ziemi. Ale w tym przypadku wzrost stężenia tego gazu powinien odpowiadać zdarzeniom sejsmicznym na Marsie, których naukowcy jeszcze nie zauważyli.

„Ponadto wysoka zbieżność w czasie z początkiem i końcem burz pyłowych sugeruje, że źródło chloru «znajduje się na powierzchni»” – podkreśliła rosyjska agencja kosmiczna.

TGO (Trace Gas Orbiter, orbiter do badania gazów śladowych) to sonda marsjańska, część projektu ExoMars. Jednym z jej głównych zadań jest poszukiwanie gazów, które mogłyby wskazywać na aktywność wulkaniczną i być może biologiczną na Marsie. Ich stężenie powinno być bardzo niskie, dlatego przyrządy na pokładzie muszą być niezwykle czułe. Wraz z Atmospheric Chemistry Suite zajmuje się tym belgijski kompleks spektrometryczny NOMAD.

Sam mechanizm „przekształcenia” chloru z części składowej marsjańskich minerałów w gazowy chlorowodór jest nadal niejasny. Nie odpowiedziano też na pytanie, gdzie chlorowodór znika po burzy pyłowej.

Zobacz również:

Polski „kret” kończy misję: nie poradził sobie z marsjańską glebą
Rosyjski wynalazek pomoże w poszukiwaniu metali szlachetnych na Księżycu i Marsie
Elon Musk: Ludzkość nigdy nie dotrze na Marsa
Tagi:
Roskosmos, kosmos, Ziemia, Mars
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz