Nauka I tech
Krótki link
0 11
Subskrybuj nas na

Ludzkość może zostać bez bananów z powodu bardzo zaraźliwego grzyba, pisze Die Welt. Choroba o nazwie Tropical Race 4 (TR4) zaczęła aktywnie rozprzestrzeniać się w Azji i Australii w XX wieku, jednak w 2019 roku po raz pierwszy odkryto ją w Ameryce Południowej, będącej największym światowym dostawcą bananów.

Jak powiedziała ekspertka ds. owoców w firmie marketingowej AMI Ursula Schockemöhle, w Kolumbii i Hondurasie zamknięto już pierwsze plantacje. Grzyb jest odporny na działanie chemikaliów, w związku z czym skażone nim gleby zostaną wycofane z obrotu co najmniej na 30-40 lat.

Jak zaznaczyła, TR4 atakuje głównie gatunek Cavendish, który stanowi obecnie 95% eksportowanych bananów.

Specjaliści ostrzegają, że nawet nieduża cząsteczka zarażonej gleby na podeszwie rolnika może doprowadzić do rozprzestrzenienia infekcji. Oprócz tego, jak wyjaśnili, choroba przenosi się szybko, ponieważ rośliny przenoszą między sobą te same geny.

Męskie kwiaty bananowca są sterylne, a żeńskie wytwarzają owoce bez zapylenia. Cavendish rozmnażają się bezpłciowo poprzez odrosty

– podkreślają eksperci.

W opinii naukowców w naturze nie ma tak samo urodzajnych gatunków bananów jak Cavendish. Oprócz tego w wielu krajach Azji, Afryki i Ameryki te owoce są tak samo ważnym produktem w codziennym menu, jak ziemniaki i ryż.

– Jeśli weźmiemy pod uwagę, że liczba ludność Ziemi wynosi ponad 7 mld osób, to zwiększenie zapotrzebowania rosnącej ludności państw rozwijających  się na produkty spożywcze to główna przyczyna wzrostu produkcji bananów – zaznaczyła FAO.

Tym sposobem ludzkość może stracić nie tylko smaczny, ale i niezbędny produkt żywnościowy.

Zobacz również:

„Banalne i wulgarne”: MSZ Rosji o sankcjach z powodu Nawalnego
Kolejna dostawa Sputnika V do Wenezueli: ruszyły szczepienia seniorów z chorobami przewlekłymi
Pieprzyki oznaką śmiertelnie niebezpiecznej choroby?
Tagi:
warzywa, owoce, jedzenie, pandemia, banan, świat
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz