11:32 19 Czerwiec 2021
Nauka I tech
Krótki link
6110
Subskrybuj nas na

Badanie wykazało, że u dwóch mężczyzn, którzy przeszli koronawirusa, sześć miesięcy po wyzdrowieniu wystąpiły zaburzenia erekcji – donosi Medikforum.

Lekarze uważają, że choroba poważnie wpłynęła na ich funkcje seksualne.

Według badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu w Miami, koronawirus może powodować zaburzenia erekcji miesiące po tym, jak pacjent oficjalnie odzyskał zdrowie. Naukowcy zeskanowali tkankę prącia u dwóch pacjentów w wieku 65 i 71 lat, którzy wyleczyli się z choroby zakaźnej. Obaj mieli poważne problemy z erekcją po chorobie.

Zdaniem naukowców ich odkrycie jest pierwszym na świecie dotyczącym tego tematu. Udowodnili, że wirus po wielu miesiącach nadal ma negatywny wpływ na organizm pacjenta. U jednego pacjenta przebieg COVID był ciężki i wymagana była hospitalizacja, u innego choroba miała umiarkowany przebieg. A to pokazuje, że każdemu przedstawicielowi płci męskiej zarażonemu koronawirusem grozi impotencja.

Eksperci niezwiązani z tym badaniem nazywają jego wyniki pierwszym dowodem na obecność koronawirusa w tkankach prącia. Ten patogen może uszkadzać naczynia krwionośne i narządy wewnętrzne, a obecnie badania sugerują, że może blokować przepływ krwi do genitaliów. A ta patologia jest główną przyczyną zaburzeń erekcji. Być może koronawirus robi to, stymulując obrzęk i dysfunkcję wyściółki naczyń krwionośnych, przez które krew dociera do penisa, pisze „The Daily Mail”.

Zobacz również:

Ratuje przed impotencją: na czym polega kontrowersyjna dieta 5:2
Impotencja i bezpłodność po szczepieniu na COVID-19? Eksperci rozwiewają wątpliwości
Tagi:
organizm, zdrowie, erekcja, choroba, koronawirus
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz