04:22 14 Czerwiec 2021
Nauka I tech
Krótki link
81123
Subskrybuj nas na

Naukowcy z USA opowiedzieli o dowodach na laboratoryjne pochodzenie koronawirusa. Napisała o tym gazeta „The Wall Street Journal”. Doktor Steven Quale i profesor fizyki The University of California w Berkeley Richard Richard A. Muller oświadczyli, że SARS-CoV-2 ma ślad genetyczny, którego nie zawiera naturalny koronawirus.

Specjaliści wykryli u SARS-CoV-2 sekwencję genomu w kombinacji CGG-CGG. Naukowcy często wykorzystują ją w celu zwiększenia zaraźliwości i śmiercionośności wirusów. Jest to specyficzny sygnał, który pozwala wyśledzić wstawkę w laboratorium, głosi artykuł. Naturalne koronawirusy SARS lub MERS nie mają takiej sekwencji, twierdzą Quale i Muller.

Faktycznie w całej klasie koronawirusów, do której należy też CoV-2, nie znaleźliśmy kombinacji CGG-CGG, która pojawiłaby się drogą naturalną. To oznacza, że zwykły sposób zdobywania przez wirusy nowych umiejętności w tym przypadku nie działa

– piszą badacze. Ich zdaniem wirus po prostu nie może otrzymać sekwencji, jeżeli brak jej w innym wirusie. W ten sposób zwolennicy pochodzenia odzwierzęcego powinni wyjaśnić dlaczego CoV-2 podczas mutacji i rekombinacji wybrał najmniej pożądaną sekwencję – podwójne CGG, głosi artykuł.

– Dlaczego wirus powtórzył kombinację, którą zrobiliby badacze w laboratorium? Tak, mogło do tego dojść przez przypadek. Ale wierzycie w to? – zadają pytanie eksperci.

Jeszcze jeden dowód na to, że nowy koronawirus mógł być stworzony przez człowieka – to znacząca różnica w genetycznej różnorodności CoV-2 w porównaniu z wirusami wywołującymi SARS i MERS. Ostatnie dwa są pochodzenia naturalnego. W miarę rozprzestrzeniania się wśród ludzi, one zaczęły szybko ewoluować do najbardziej zaraźliwych form. SARS-CoV-2 zachowywał się inaczej: pojawił się u człowieka już zaadaptowany, w niezwykle agresywnej wersji. Nie uległ żadnym poważnym mutacjom przez kilka miesięcy. Pierwszą taką zamianę wykryto w Anglii.

Zdaniem Quale’a i Mullera ten przypadek jest bezprecedensowy – świadczy o tym, że nowy koronawirus przeszedł długi okres adaptacji, zanim rozprzestrzenił się wśród populacji. Jest tylko jeden sposób, aby zrobić taki wirus: symulować jego naturalną ewolucję i hodować wirusa na ludzkich komórkach aż do osiągnięcia maksymalnej skuteczności. Tym właśnie zajmują się laboratoria, badające mutacje wirusów z nabyciem funkcji.

Obecność w CoV-2 sekwencji CGG to przekonywujący dowód na splicing genów. (…) Dane naukowe wskazują na to, że koronawirus został opracowany w laboratorium

– podsumowali naukowcy.

Pekin wielokrotnie podkreślał, że utrzymuje otwarte i odpowiedzialne stanowisko odnośnie publikacji związanych z COVID-19. MSZ Chin zaznaczył, że jak tylko zaczęła się epidemia, władze kraju rozpoczęły śledztwo, wykryły patogen i opublikowały kluczowe dane. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Zhao Lijian – komentując zamiar Stanów Zjednoczonych, aby zbadać pochodzenie SARS-CoV-2 – nazwał to polityczną grą.

Zobacz również:

Naukowcy odkryli „pamięć” organizmu na koronawirusa
Naukowcy alarmują: szczepionki nie zatrzymają pandemii koronawirusa
Naukowcy sugerują kurkuminę jako lekarstwo na koronawirusa
Tagi:
naukowcy, choroby, choroba, zdrowie, pandemia, koronawirus, USA, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz