21:51 22 Listopad 2019
Reprezentacja Rosji na igrzyskach Olimpijskich w Soczi

Polityka nie powinna wtrącać się do sportu

© Sputnik . Anton Denisov
Aktualności
Krótki link
Autor
11381
Subskrybuj nas na

Już wkrótce rozpoczną się emocje związane z Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w południowokoreańskim Pjongczangu. Od 9 do 25 lutego 92 reprezentacje sportowców będą walczyć o medale.

O tym korespondentka radia Sputnik Irina Czajko rozmawiała przez telefon z byłym niezależnym senatorem, dyrektorem Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie Tomaszem Jagodzińskim.

— Polscy zawodnicy prezentują bardzo wysoką formę przed Igrzyskami w Pjongczangu. W jakich dyscyplinach Pana zdaniem mogą zdobyć medale?

— Ja jestem urodzonym optymistą i tutaj liczę, że niestety nie uda się powtórzyć sukcesów naszych olimpijczyków z poprzednich dwóch Igrzysk, gdzie zdobywaliśmy po sześć medali. Sześć medali na Igrzyskach w Vancouver i na ostatnich Igrzyskach w Soczi również sześć, w tym cztery złote. Tym razem myślę, że nasza reprezentacja zdobędzie trzy, góra cztery medale i myślę, że tu jestem optymistą.

— Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu uchylił dyskwalifikację za doping 28 Rosjanom. Jak Pan ocenia tę decyzję?

Biuro Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) w Montrealu
© REUTERS / Christinne Muschi
—  Bardzo pozytywnie, bo myślałem, że nie ma już na świecie sprawiedliwości. Okazuje się, że jednak jeszcze są ludzie, którzy racjonalnie oceniają sytuację, która miała miejsce z międzynarodową aferą dopingową. Ja mam zupełnie inne zdanie na ten temat niż większość mediów, ponieważ wiem, że jeżeli chodzi o procedurę stosowania dopingu większość krajów jest zaangażowana właśnie w rywalizację na tym polu. Ukarano jedynie Rosjan w dosyć zresztą dziwnych okolicznościach po złożonym doniesieniu przez jednego człowieka  — byłego szefa laboratorium.

Dla mnie cała ta sytuacja była od początku bardzo niejasna. Sądziłem, że nie będzie takiego sprawiedliwego wyroku, że nie znajdzie się nikt, kto będzie śmiał podważyć te dość dla mnie niewiarygodne zeznania. Okazało się, że Trybunał Arbitrażowy w Lozannie to instytucja całkowicie obiektywna, niepodlegająca żadnym naciskom i dobrze się stało, że Trybunał pokazał światu, że nie pozwoli sobą manipulować.

— Dlaczego według Pana oczyszczeni rosyjscy sportowcy nie zasłużyli na prawo wyjazdu na Igrzyska Olimpijskie?

— Być może zbyt krótki okres czasu między decyzją Trybunału i jej ogłoszeniem a startem w Igrzyskach. Igrzyska to są procedury, nie wiem, do końca nie znam zasad, którymi się kierowano. Myślę, że sportowcy rosyjscy powinni zaprotestować, zrobić wszystko, żeby wystartować w Igrzyskach nawet, jeśli nie pod flagą Rosji to pod flagą MKOl na to myślę powinni mieć zgodę.

— Sport jest zawsze sferą wielkich emocji, szalonej radości, rozpaczy, spełnienia marzeń. Czy sport jest jakoś związany z polityką? Czego Pan oczekuje od Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu?

— Przede wszystkim oczekuję, żeby polityka i politycy nie mieszali się do sportu, bo to będzie upadek sportu, gdyby do tego doszło. Sport potrafi się sam bronić. Natomiast sport kochają wszyscy, politycy o różnych przekonaniach ideologicznych i to jest wspaniałe, że sport potrafi łączyć niezależnie od naszych politycznych sympatii. W związku z tym myślę, że Igrzyska w Pjongczangu będą pierwszym krokiem do zjednoczenia Korei, bo jak wszyscy wiemy obydwa kraje robią wszystko, żeby do tego doszło.

Nawet wiem, że w Korei Południowej funkcjonuje specjalne ministerstwo ds. połączenia obydwu Korei. To może być właśnie ten pierwszy ważny, dobry krok, ponieważ sportowcy obydwu krajów wystartują pod jedną flagą, pod jednym hymnem. Sądzę, że to jest bardzo dobre pokazanie światu, zwłaszcza Amerykanom, którym się marzy nieustanne podsycanie konfliktów i walki w różnych częściach świata, że sport może przyczynić się do zawarcia pokoju. Tak bym sobie życzył i myślę, że nie tylko ja, bo przecież wojna nie jest nikomu do niczego potrzebna.

Zobacz również:

Oczyszczeni z zarzutów Rosjanie i tak nie pojadą na Olimpiadę
Ostatnie przygotowania do Zimowych Igrzysk Olimpijskich Pjongczang 2018
Kaliningrad wspiera! Pierścienie olimpijskie z samochodów
WADA jest gotowa oskarżyć ruch olimpijski
Rosyjskim olimpijczykom zwrócą medale
Jakich światowych liderów zobaczymy na Olimpiadzie?
Media: Nazistowskie symbole u norweskich olimpijczyków
Tagi:
polityka, sport, igrzyska olimpijskie, MKOl, WADA, Korea Południowa, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz