07:47 20 Wrzesień 2018
Na żywo
    Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka

    Łukaszenka o MKOl: Muszę rozruszać to senne królestwo

    © Sputnik . Viktor Tolochko
    Aktualności
    Krótki link
    3421

    Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka w najbliższym czasie zamierza osobiście odwiedzić sesję Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, by poruszyć kwestię niesprawiedliwej decyzji w sprawie narciarza dowolnego Antona Kusznira na kwalifikacjach do Igrzysk Olimpijskich 2018 w Pjongjangu.

    W niedzielę 18 lutego podczas miejscowych wyborów prezydent Białorusi Alaksander Łukaszenka opowiedział dziennikarzom o swojej reakcji na niesprawiedliwą decyzję w sprawie białoruskiego narciarza dowolnego Antona Kusznira podczas sobotnich kwalifikacji w męskiej akrobacji narciarskiej. Zdaniem przywódcy państwa sędziowie z Rosji, Szwajcarii i Chin po prostu „wyrzucili głównego rywala z finału".

    „Kusznir skacze bezbłędnie. To żelazny facet. Pojęli, że to nie tylko finalista, to znów mistrz Igrzysk Olimpijskich. Została podjęta decyzja. Przez kogo? Przede wszystkim przez sędziów. Wszyscy przepchnęli do finału swoich sportowców… Gdyby byli mądrzy, to przynajmniej przypuściliby go do finału. Jednak zdawali sobie sprawę: gdyby przepuścili Antona do finału, byłaby to klapa dla wszystkich. Białorusini znów mogą zdobyć dwa złota, jak na poprzedniej Olimpiadzie" — powiedział Łukaszenka. 

    Według słów przywódcy państwa w zaistniałej sytuacji jest z stanie zrozumieć Szwajcarów, nie do końca rozumie przyjaciół Chińczyków i w ogóle nie może zrozumieć „naszych starszych braci Rosjan". Prezydent nazwał decyzję sędziów „totalnym skandalem" i opowiedział o niezwłocznej reakcji strony białoruskiej. 

    „Nasza federacja narciarska spróbowała po tym złożyć protest — porozmawiać po ludzku, odpowiedź była wiadomo jaka. Musiałem w nocy pilnie zwołać MSZ, zaangażować ambasadę w Korei, wysłać pilną depeszę rządową pod adresem Bacha, przewodniczącego MKOl. Powiedziałem wszystko co myślę, w łagodnej formie. Podamy to wszystko do wiadomości publicznej. Nie będziemy tego ukrywać" — powiedział Łukaszenka. 

    Jednocześnie prezydent podkreślił, że nie specjalnie liczy na jakiś rezultat i zmianę decyzji na korzyść Białorusi. Już otrzymaliśmy telefon z biura Bacha — tam zareagowali i zlecili zorientowanie się w sytuacji i podjęcie środków, ponieważ oburzyło się już całe środowisko sportowe.

    Jeśli decyzje nie zapadną, tę rozmowę trzeba będzie przenieść do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego — oświadczył przywódca państwa. 

    „W ciągu 20 lat, od kiedy pracuję jako przewodniczący Narodowego Komitetu Olimpijskiego ani razu nie byłem na obradach MKOl. Sądzę, że w najbliższym czasie trzeba mi tam pojechać, by nieco rozruszać to senne upolitycznione królestwo. Za dobrze im się żyje. Dzielą ludzi na białych, czarnych, żółtych. Dzielą według rangi i z góry zaczynają dzielić medale. Kto ma większą wagę polityczną, ten dostaje medal. Tak nie powinno być" — podkreślił prezydent.

    Zapraszamy do śledzenia aktualności z Igrzysk Olimpijskich w naszej specjalnej rubryce: IO 2018

    Zobacz również:

    Łukaszenka chce „poodcinać bandziorom ręce"
    Niesforna pierś łyżwiarki „gwiazdą” Igrzysk (foto, wideo)
    Próbka B rosyjskiego olimpijczyka dała pozytywny wynik
    Tagi:
    Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2018, Białoruś
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz