15:16 29 Marzec 2017
Na żywo
    Mieszkańcy Debalcewa

    Trzy scenariusze rozwoju sytuacji na Ukrainie

    © AP Photo/ Peter Leonard
    Opinie
    Krótki link
    156669863

    Ukraina stała się punktem starcia strategicznych interesów Rosji, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych. Na przekór rozpowszechnionej opinii o skonsolidowanej pozycji Zachodu wobec ukraińskiego kryzysu, między Waszyngtonem i Brukselą istnieją znaczne różnice, pisze politolog i publicysta Nazanin Armanian dla hiszpańskiej gazety „El Publico”.

    Politolog proponuje kilka scenariuszy rozwoju ukraińskiego kryzysu z ewentualnym „podziałem” państwa na strefy wpływów  międzynarodowych graczy. Z punktu widzenia Waszyngtonu, rozpatrywane są trzy warianty – „polski scenariusz”, „finlandyzacja Ukrainy” i koncepcja „strategicznego spokoju” wysunięta przez amerykańskiego prezydenta Baracka Obamę.

    "Polski scenariusz jest następujący: Ukraina integruje się w struktury NATO i w Unię Europejską, zmieniając się we wrogie Rosji państwo. Zarówno republikańskie jastrzębie, tak i demokraci nalegają na uzbrojeniu Kijowa w celu przypuszczenia śmiertelnego ataku na Rosję, pozbawienia jej statusu mocarstwa jądrowego, zniszczenia jej integralności  terytorialnej i osłabienia regionalnych sojuszy BRICS i SOW” – opowiada ekspert.

    Projekt "finlandyzacji" Ukrainy zaproponowany przez Zbigniewa Brzezińskiego, doradcę prezydenta Stanów Zjednoczonych Jimmy’ego Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego, zakłada przemianę Ukrainy w otwarty zarówno dla Rosji, jak i dla Zachodu rynek, bez integracji w jakikolwiek blok wojskowy.

    "Spokój strategiczny" Baracka Obamy, opowiada Armanian, jest skutkiem katastroficznej operacji Stanów Zjednoczonych w Libii i wyjaśnia fakt, dlaczego amerykański prezydent w rezultacie zrezygnował z operacji wojskowej w Syrii, a potem i na Ukrainie. Waszyngton woli stosować swoja ulubioną metodę – politykę sankcji i nacisku wojskowego na Rosję.

    Dla Rosji optymalnym wariantem, zdaniem eksperta, byłoby „rozwiązanie belgijskie” – uznanie neutralnego statusu Ukrainy i gwarancji, że przy zachowaniu federacji jako formy ustraoju państwowego przestrzegane będą prawa mniejszości. Belgia ogosiła swoją niezależność od Zjednoczonego Królestwa Holandii w 1830 roku, a miasto Bruksela mogło znaleźć się w składzie Francji, jednak państwa europejskie przyjęły ostatecznie decyzję o przestrzeganiu stałej neutralności i terytorialnej integralności Belgii. Innymi słowy, taki scenariusz zakłada zachowanie federacyjnej Ukrainy w jej obecnych granicach i statusie pozablokowym.

    Interesy Niemiec zdaniem politologa mają pragmatyczny charakter – bez względu na to, że na terytorium Niemiec rozmieszczony jest liczny kontyngent wojskowy Stanów Zjednoczonych, kanclerz Angela Merkel nie ma idei strategicznych, a interesy swojego państwa widzi w dobrobycie niemieckiej gospodarki, banków i przedsiębiorstw. Rosja w sensie ekonomicznym jest ważniejsza dla Europy niż Ukraina, nie tylko z powodu swojej dominacji na rynku energetyki, ale i z powodu wysokiej pozycji w światowym rankingu politycznym. W związku z tym rząd niemiecki odrzuca pomysł przyjęcia Ukrainy do NATO.

    "W Berlinie rozumieją, że innym ważnym zadaniem Waszyngtonu jest uczynienie tak, aby działania bojowe na Ukrainie trwały, ponieważ obecność Kijowa w strefie wpływów Rosji oznacza wysokie prawdopodobieństwo stworzenia rosyjsko-niemieckiego sojuszu, zdolnego do kontrolowania Eurazji – pisze Nazanin Armanian.

    "Wroga polityka Białego Domu wonec Moskwy, jego absurdalne i infantylne widzenie świata podzielonego na dwie części – prozachodnie państwa i ich wrogów –wiele kosztuje Zachodnią Europę”.

    Unia Europejska, kierowana przez Merkel, traci setki milionów euro z powodu sankcji Stanów Zjednoczonych przeciwko Rosji, prawie trzy tysiące niemieckich kompanii traci na tej polityce, zauważa politolog.

    Zobacz również:

    Kanadyjski dziennikarz: „Euromajdan okazał się potworem, który połknął Ukrainę”
    Tagi:
    Polska, USA, NATO, Ukraina, Nazanin Armanian, Niemcy, Rosja, USA, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz

    Wszystkie komentarze

    • avatar
      kondzio 51
      Wasze, ukraińców, USA, Polski i tych wsi bałtyckich marzenie nigdy się nie spełni. Rosja i Rosjanie nigdy nie pozwolą na zniszczenie swojego kraju. To jest bohaterski i wojowniczy naród, za Matuszką Rassiją pójdzie w ogień. Żadne społeczeństwo nie jest tak oddane własnej Ojczyźnie. Chwała im za to!
    Pokaż nowe komentarze (0)