18:50 17 Grudzień 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Piotr Poroszenko i Barack Obama w Białym Domie

    "W mrocznym świecie imperium jest Pan użytecznym idiotą lub ciężarem"

    © Sputnik. Michaił Palinczak
    Opinie
    Krótki link
    11744

    Niemiecki historyk Michael Pesek opublikował list otwarty do Piotra Poroszenki, w którym wezwał go, aby nie liczył na „romans” z USA: Waszyngton bardzo szybko może zmienić stosunek wobec ukraińskiego prezydenta.

    Niemiecki historyk Michael Pesek w liście otwartym do Piotra Poroszenki, opublikowanym przez witrynę Antiwar, wezwał prezydenta Ukrainy do ostrożnego odnoszenia się wobec wsparcia Stanów Zjednoczonych.

    „Teraz, kiedy za chwilę stanie się Pan bliskim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych <…>, muszę Pana ostrzec, że prawdopodobnie nie będzie to oznaczać początku długiego romansu, którego wynikiem będą konta pełne dolarów, wojsko wyposażone w najlepsze środki do zabijania wrogów, przyjemne poczucie bezpieczeństwa, ponieważ wasi amerykańscy doradcy będą szkolić waszych ludzi jak pozbyć się przeciwników, i owacji na stojąco w Radzie Bezpieczeństwa ONZ na temat wszystkiego, co powie Pan przeciwko Rosji lub innych swoich przeciwników”, — pisze historyk.

    Pesek porównuje Poroszenkę z dyktatorami protegowanymi przez Stany Zjednoczone — w szczególności z Saddamem Husajnem, z którego pomocą CIA, według historyka, w latach 60-tych obaliła w Iraku reżim Abd al-Karima Kasima, który był w bardzo bliskich stosunkach z ZSRR. W latach 80-tych Husajn, który został prezydentem Iraku, był sojusznikiem Waszyngtonu, ale wkrótce po upadku Związku Radzieckiego Stany Zjednoczone zmieniły swoje stanowisko wobec Husajna robiąc z niego wroga i ostatecznie został on stracony.

    „Lekcja została przyjęta? Możecie zniszczyć tylu wrogów USA, ilu się da, możecie sprzedać swoje zasoby naturalne, ale to nie ochroni was, gdy amerykańska burza zmieni kierunek”, — pisze Pesek.

    Historyk dodaje, że prezydent Ukrainy nie dowie się co naprawdę amerykańscy politycy o nim myślą, nie ważne ilu z nich uściśnie ręce, czy biorą oni na poważnie jego przemianę z „aparatczyka” w demokratę i kapitalistę.

    Pesek dodaje, że polityka Stanów Zjednoczonych to „kłębowisko żmij”: istnieje ogromna ilość agencji i instytucji zaangażowanych w jej politykę zagraniczną, o których Poroszenko nigdy się nie dowie, a amerykański prezydent jest tylko pośrednikiem między nimi.

    „W tym mrocznym świecie imperium, które uważa się za wybrane przez Boga i niezastąpione, jest Pan tym, kim jest: outsiderem, użytecznym idiotą w najlepszych czasach, ale kiedy USA zmienią swoje priorytety, albo stracą zainteresowanie wobec Pana, stanie się Pan ciężarem”, — konkluduje niemiecki historyk.

    Zobacz również:

    Steinmeier: europejskie spojrzenie na sytuację na Ukrainie różni się od amerykańskiego
    Tagi:
    Barack Obama, Petro Poroszenko, USA, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz