13:12 23 Marzec 2017
Na żywo
    Koncert w centrum Symferopola na cześć referendum w sprawie statutu Krymu

    Krym byłby gotowy jeszcze raz przyłączyć się do Rosji

    © Sputnik. Alexei Nichukin
    Opinie
    Krótki link
    0 13924912

    Jak poinformowało Ogólnorosyjskie Centrum Badania Opinii Publicznej (WCIOM), 90% mieszkańców Krymu również teraz głosowałoby za wejściem półwyspu w skład Federacji Rosyjskiej. W ciągu roku stosunek wobec wyboru z marca 2014 roku nie uległ zmianie, mówią eksperci. Najmniejszy poziom poparcia obserwuje się wśród Tatarów krymskich - 49%.

    Według sondażu WCIOM przeprowadzonego w połowie lutego, zdecydowana większość mieszkańców Krymu nadal popiera przyłączenie się do Rosji, informuje rosyjska gazeta „Kommiersant”. W referendum 16 marca 2014 roku poparcie wejścia Krymu w skład Federacji Rosyjskiej wyniosło 97% przy frekwencji ponad 80%. Jeżeli referendum odbyłoby się w trakcie bieżącego badania, to pozytywną odpowiedź odnośnie tej kwestii wskazałoby 90% mieszkańców Krymu. Za utrzymaniem półwyspu jako części Ukrainy zagłosowałoby 5%, tyle samo było niezdecydowanych. „Biorąc pod uwagę ewentualne błędy dane ankietowe niemal dokładnie powtarzają wyniki zeszłorocznego referendum”, wyjaśnił dyrektor generalny WCIOM Walerij Fiodorow.

    Według danych WCIOM przyłączenie Krymu do Federacji Rosyjskiej poparłoby teraz 49% Tatarów krymskich, 26% opowiedziało się za utrzymaniem półwyspu jako części Ukrainy, a 25% było niezdecydowanych, informuje „Kommiersant”. „Na pewno część z niezdecydowanych Tatarów krymskich głosowałoby za Ukrainą, — mówi Walerij Fiodorow. — Ale tym ludziom przeszkadza element presji grupowej, który zdecydowanie występuje”. „Rok temu nie przeprowadziliśmy badań opinii publicznej, ale mieliśmy monitoring, który wykazał, że spośród 180 tysięcy wyborców wśród Tatarów krymskich tylko około tysiąc z nich poszło do urn w trakcie referendum”, — powiedział „Kommiersantowi” wiceprzewodniczący Medżlisu Tatarów krymskich (nieformalny organ krajowego samorządu) Nariman Dżelałow. Uważa on, że ludzie „boją się powiedzieć co w rzeczywistości myślą”.

    Politolog Andriej Nikiforow mówi, że „zeszłoroczne referendum niemal powtórzyło wyniki referendum sprzed 23 lat": 20 stycznia 1991 roku 93% mieszkańców Krymu głosowało za stworzeniem autonomicznej republiki jako podmiotu ZSRR „pragnąc zachować półwysep w jednym państwie z Rosją”. „Byłoby dziwne, gdyby wyniki zmieniły się w ciągu jednego roku”, — powiedział ekspert wierząc, że na „nieracjonalny wybór” z 2014 roku nie mogły negatywnie wpłynąć trudności okresu przejściowego. Obecnie jako główne problemy mieszkańcy Krymu wymieniają inflację i wysokie ceny (17%), zły stan dróg (14%), bezrobocie (12%), problemy z wydawaniem dokumentów (11%) i kolejki (9%). Jeśli średnio 24% Rosjan uważa, że​w​kraju możliwe są protesty, to na Krymie liczba ta jest trzy razy mniejsza.

    Wcześniej wyniki ankiety przeprowadzonej w styczniu wśród mieszkańców Krymu przedstawiła firma GfK Ukraine (zapytano 800 osób, 3,5% błędu). Wynikało z nich, że przyłączenie Krymu do Federacji Rosyjskiej „w pełni popiera” 82% ludności półwyspu, a 11% „raczej popiera”. Wśród seniorów poziom poparcia był wyższy.

    Zobacz również:

    Poroszenko obiecał, że Ukraina odzyska Krym
    Tagi:
    Ukraina, Rosja, Krym
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz