12:44 23 Lipiec 2017
Warszawa+ 21°C
Moskwa+ 20°C
Na żywo
    Kibic ze szwedzką flagą

    Duński polityk: Szwecja nie jest godna miana demokracji

    © Sputnik. Michaił Woskresenski
    Opinie
    Krótki link
    0 1958362

    Szwedzki system wyborczy już wcześniej ściągał na siebie ostrą międzynarodową krytykę za nieprzestrzeganie tajemnicy głosowania. W tej chwili Komisja Europejska domaga się od rządu Szwecji odpowiedzi, czy jest konieczne, aby wszyscy widzieli, jaki konkretnie biuletyn głosujący bierze na wyborach, pisze szwedzka FriaTider.

    O to, aby przyjrzeć się, jak pracuje szwedzka demokracja, międzynarodową europejską organizację poprosił Niemiec Christian Dworeck. Dworeck niedawno przeprowadził się do Szwecji i był zszokowany tym, jak w zeszłym roku odbywały się tam wybory do Parlamentu Europejskiego. 

    Kiedy wszedłem do punktu wyborczego po prostu nie mogłem uwierzyć własnym oczom, powiedział. 

    Cóż takiego zobaczył Christian Dworeck? Na stole leżały odsłonięte biuletyny wyborcze, a on i wszyscy wokół doskonale mogli widzieć, jakie partie wybierają wyborcy. 

    Amanda Lövkvist z lewicowo-liberalnego centrum analitycznego «Fri värld» próbowała bronić szwedzki system. Jej zdaniem, Szwedzi rozpatrują tajność głosowania „raczej jak prawo, niż jak obowiązek”. Jeśli wyborcy nie chcą, aby ktoś wiedział o ich wyborze, to powinni zadbać o to sami, twierdzi ona. 

    Komisja Europejska się z tym jednak nie zgodziła i zażądała od szwedzkiego Ministerstwa Sprawiedliwości, aby do 12 maja odpowiedziało, jakie środki zostały podjęte w celu zagwarantowania obywatelom prawa tajnego głosowania. 

    Wcześniej zwolennicy obecnego systemu głosowania w Szwecji udowadniali, że można wziąć po jednym biuletynie każdej partii, aby nikt nie domyślił sie, na jaką partię wyborca zamierza głosować. Jednak takie zachowanie wyborcy może świadczyć o tym, że zamierza on zagłosować na „wątpliwą” partię. 

    Właśnie to miał na myśli duński eurodeputowany Morten Messerschmidt, próbując w 2010 przed wyborami do parlamentu osiągnąć to, aby Parlament Europejski wysłał do Szwecji obserwatorów. W grudniu zeszłego roku Messerschmidt ogłosił, że Szwecji nie można uważać za demokratyczne państwo z powodu braku tajności głosowania oraz tego, jak politycy spekulują na temat przedtermiowych wyborów. 

    Aby państwo mogło nazywać się demokratycznym, powinno spełnić co najmniej trzy warunki. W nim powinna panować wolność słowa, powinno być zagwarantowane prawo tajnego głosowania, a władze nie powinny targować się na temat tego, kiedy będą przeprowadzane wybory. Szwecja nie spełnia ani jednego z tych podstawowych warunków, powiedział Morten Messerschmidt według duńskiej gazety Avisen.

    Wcześniej OBWE odmówiło posłania obserwatorów na wybory do Szwecji, najwyraźniej wierząc jej lewicowo-liberalnym gazetom, które bez wyjątku zapewniły tę organizację, że żadnych problemów z demokracją w Szwecji nie ma. 

    Zobacz również:

    Finlandia i Szwecja dołączą do ćwiczeń NATO
    Na Krymie panuje radość z powodu przyłączenia do Rosji, o tym przekonał się szwedzki dziennikarz
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz