21:20 29 Kwiecień 2017
Na żywo
    Prezydent Czech Milos Zeman

    Miloš Zeman powtórzy los Borysa Jelcyna?

    © AFP 2017/ Michal Cizek
    Opinie
    Krótki link
    0 21271224

    Rząd Czech, który odbył posiedzenie 8 kwietnia nie mógł się zdecydować, czy sfinansować wyjazd prezydenta Miloša Zemana do Moskwy w celu udziału w obchodach 70-lecia Zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami, czy nie.

    Nie przyniosły oczekiwanych rezultatów także rozmowy premiera Sobotki z prezydentem na Hradczanach. 

    Media kontynuują burzliwą dyskusję na temat Miloša Zemana, który wybija się z europejskiego trendu. W dyskusji biorą udział najlepsi dziennikarze, „złote pióra” publicystyki: Jiří Pehe, były doradca polityczny prezydenta Havla, publicyści Martin Fendrych i Saša Mitrofanov oraz wielu innych. Po mistrzowsku, niekiedy z zabójczym sarkazmem, godnym prezentacji na scenie, robią z prezydenta Czech pośmiewisko. 

    W Rosji doskonale pamiętane są czasy, kiedy Borys Jelcyn, który co chwila popełniał gafy z powodu swojej znanej szeroko słabości, został „chłopcem do bicia” na szpaltach gazet, w radiu i w telewizji. Należy przyznać pierwszemu prezydentowi Rosji, że dzielnie zniósł te ciosy, milcząc cierpiał z powodu ataków prasy. Nigdy nawet włos nie spadł z głowy znęcającego sie nad nim dziennikarza, ani jedna agencja nie poczuła na sobie gniewu prezydenta. Ciągła konfrontacja polityczna z opozycją i niekończące się ataki w mediach doprowadziły do ciężkiej choroby serca, a w rezultacie do śmierci, przed którą władza została de facto przekazana następcy, temu samemu, który stał się dla Zachodu „wrogiem numer jeden”. 

    Kiedy patrzysz na 70-letniego czeskiego prezydenta, z trudem przemieszczającego się z laską w dłoni, to nie sposób nie zastanowić się nad wysoką ceną, jaką politycy płacą za swoje stanowisko. 

    Miloš Zeman pod względem swojego charakteru nie jest podobny do Borysa Jelcyna. Jest impulsywny, z trudem powstrzymuje obrazę i ostro odpowiada na ataki. Broni swoich wyobrażeń o suwerenności państwowej Czech i uparcie nalega na wyjazd do Moskwy właśnie 9 maja, tego dnia, kiedy Rosjanie będą obchodzić jubileusz końca wojny. I jeśli rząd nie udzieli mu 600 tysięcy koron na tę wizytę, to zapewne prezydent Czech poleci do Moskwy na swój koszt, zwykłym samolotem rejsowym. 

    Zobacz również:

    Miloš Zeman: nie pozwolę ambasadorom, aby mieszali się w moje podróże zagraniczne
    Zeman: Jestem dumny z tego, że jadę do Moskwy
    Tagi:
    Defilada Zwycięstwa, Miloš Zeman, Czechy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz