13:36 23 Październik 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Flaga Polski

    3 Maja - Święto Walki z Kryzysem

    © Fotolia/ Kristina Afanasyeva
    Opinie
    Krótki link
    Jakub Korejba
    0 1037468

    Polacy, podobnie zresztą jak Rosjanie, najlepiej sprawdzają się w sytuacjach kryzysowych. Właśnie takich ludzi potrzebuje dziś Europa.

    Obchodząc dziś Święto Konstytucji warto przez chwilę oderwać się od jego przyziemnych i materialnych aspektów w postaci grilla czy wyjazdu na długi weekend i na moment pomyśleć „o wiecznym" czyli tym, jaki sens ma dla nas uroczyste wspominanie tego coraz bardziej odległego wydarzenia.

    Użyteczność podobnej refleksji jest tym większa, że rzeczywistość wokół nas coraz częściej skłania do wniosku, iż nasza własna sytuacja zadziwiająco przypomina położenie naszych przodków pod koniec XVIII wieku — warto więc zaczerpnąć z ich doświadczenia. Konstytucja Trzeciego Maja to bowiem jeden z wielu i chyba najwspanialszy przykład obywatelskiej mobilizacji i politycznej improwizacji w sytuacji, w której wydawałoby się wszystko już stracone. Swoisty pakiet kryzysowy przyjęty dla rozwiązania patologii, które nawarstwiały się przez stulecia.

    Na naszych oczach realizuje się bowiem wokół nas „chińskie przekleństwo" — bez wątpienia żyjemy bowiem w „ciekawych czasach" a dynamika wydarzeń świadczy o tym, iż w każdej chwili mogą one okazać się coraz „ciekawsze". Znów bowiem, tak, jak i w czasach Sejmu Czteroletniego, Polska znalazła się, jeśli nie w epicentrum, to w orbicie zjawisk kryzysowych o wieloaspektowym i wielowymiarowym charakterze. Tak jak niegdyś Rzeczpospolita, tak i dziś cała Europa znalazła się w kryzysie gospodarczym, politycznym i ideologicznym i mimo nawarstwiania się kolejnych problemów, na horyzoncie nie widać sensownych rozwiązań.

    Pierwszym, ważnym nie tylko dla Polski, aspektem stosunków międzynarodowych na kontynencie jest kryzys tożsamości Europy, który pociąga za sobą szereg komplikacji we wszystkich niemal dziedzinach życia. Bez odpowiedzi na pytania kim jesteśmy, w co wierzymy i dokąd zmierzamy, niemożliwe jest zarówno określenie granic Europy, jak i stworzenie dającego ludziom tzw. perspektywy życiowe (czyli mówiąc staromodnie po prostu szczęścia) modelu społeczno — ekonomicznego. Przerażający poziom bezrobocia (w tym zwłaszcza wśród młodzieży), problemy z imigrantami i pogłębiające się różnice społeczne nie są bowiem rezultatem nieporadności tego czy innego rządu lub niekompetencji konkretnego polityka. To symptomy problemów strukturalnych, których rozwiązanie wymaga zmiany myślenia o Europie i całościowej rewizji przyjętego modelu rozwoju, który, choć w przeszłości przyniósł wiele dobrego, dziś po prostu nie przystaje do szybko zmieniającej się rzeczywistości. Czyli dokładnie tego, co było celem autorów pierwszej w Europie konstytucji.

    Drugim aspektem kryzysu, z którym chcąc nie chcąc, ze względu na swoje położenie, Polska musi się zmierzyć jest ochłodzenie na linii Wschód — Zachód, którego częścią są problemy w stosunkach między jednoczącą się Europą i integrującą wokół siebie przestrzeń poradziecką Rosją. Nie ma wątpliwości, iż transformacja światowego porządku od unilateralizmu (czyli niemal całkowitej hegemonii USA) do multilateralizmu (czyli geopolitycznego i geoekonomicznego pluralizmu) niesie ze sobą ryzyko tarć i konfliktów, które szczególnie ostro ujawniają się na obszarach granicznych. Jest oczywiste, iż Waszyngton dobrowolnie nie ustąpi konkurentom pola bez walki, a jednym z najbardziej oczywistych jej frontów staje się Europa Wschodnia. Jak mawia jeden z najwybitniejszych strategów współczesności George Friedman: „Ameryka nie musi wygrywać wojen, Ameryka musi wciągać w nie swoich potencjalnych konkurentów", a przemiana granicy miedzy Unią Europejską i Unią Eurazjatycką w linię frontu „nowej zimnej wojny" załatwia z punktu widzenia USA dwóch przeciwników jednocześnie. I ta sytuacja także każe sięgnąć do dziedzictwa polskich reformatorów, którzy szukali stabilnych rozwiązań w niespokojnym świecie.

    Kolejnym i najbardziej bezpośrednio groźnym komponentem zjawisk kryzysowych, na które Polska musi znaleźć rozwiązanie jest wojna domowa na Ukrainie — krwawy konflikt, w którym potencjalnie niezwykle bogaty kraj w środku Europy powoli zamienia się w morze nędzy, ruin i nienawiści. Pod wieloma względami przypomina ona dawną Rzeczpospolitą, której w końcu także była częścią: bazujące na swoich latyfundiach klany walczą o polityczną władzę nad krajem posiłkując się patriotycznymi frazesami i pomocą obcych mocarstw. Także, a może przede wszystkim właśnie im, Polska powinna dać przykład skutecznego zarządzania kryzysowego i pokazać drogę wyjścia z bratobójczej matni.

    Tak jak dla reformatorów z okresu Sejmu Wielkiego tak i dla nas staje się oczywiste, iż bez przeprowadzenia szybkiej i radykalnej zmiany, czeka nas niechybna katastrofa. Dziś swojej Konstytucji Trzeciego Maja potrzebują zarówno Unia Europejska, stosunki Europy z Rosją (i szerzej euroatlantyckiego Zachodu z eurazjatyckim Wschodem), jak i przede wszystkim balansująca na granicy rozpadu Ukraina.

    Wydaje się, iż w tej sytuacji to właśnie Polacy ze swą wielowiekową tradycją łączenia przeciwieństw, udzielania odpowiedzi na paradoksalne pytania i wychodzenia z sytuacji bez wyjścia są szczególnie predestynowani do wzięcia inicjatywy w swoje ręce. Im szybciej obudzimy się z letargu, tym większa szansa na zwrot w dobrą stronę. Tym bardziej, iż alternatywą dla podjęcia radykalnych zmian w tych kwestiach jest rzeczywistość tak straszna, iż trudno w ogóle rozważać ją jako opcję — alternatywy po prostu nie ma. Ale w końcu dla nas Polaków, to nic nowego.

    Zobacz również:

    Komorowski: Polska podejmie z USA rozmowy nt. dostaw broni przeciwrakietowej
    Bronisław Komorowski: Polska poprze zniesienie wiz do UE dla Ukrainy
    O czym wie, ale woli nie pamiętać historyk Komorowski
    O jaką Ukrainę troszczy się Bronisław Komorowski?
    Polska cofnęła zezwolenie na pobyt dziennikarzowi MIA „Rossiya Segodnya”
    Polska straż graniczna odmówiła wjazdu do kraju „Nocnym Wilkom"
    Nota MSZ: Polska odmawia "Nocnym Wilkom" wjazdu na jej terytorium
    Tagi:
    Ukraina, Europa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz