07:41 20 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Jekaterina Kudriawcowa

    Do 2020 roku większość ludzi na świecie będzie dwujęzyczna

    © Zdjęcie: Belaya Vorona
    Opinie
    Krótki link
    0 522103

    Według ocen naukowców, do 2020 roku większość mieszkańców państw cywilizowanych będzie władać przynajmniej dwoma językami.

    Kierowniczka naukowa europejskiego projektu BILIUM na Uniwersytecie w Greifswaldzie (Niemcy) Jekaterina Kudriawcowa opowiedziała o tym, dlaczego dwujęzyczne dzieci zaczynają mówić później, niż ich monojęzyczni rówieśnicy, za to z wiekiem stają się bardziej kreatywnymi ludźmi. 

    —  Zgadza się Pani z oceną angielskich naukowców, twierdzących, że w 2020 roku większość mieszkańców państw cywilizowanych będzie władać co najmniej dwoma językami, zaś osób mówiących w jednym języku będzie tylko 30%?

    — Tak, to trzeba rozumieć i postrzegać jako realność społeczeństwa XXI wieku. Globalizacja, a w jej następstwie także mobilność ludzi doprowadzają do rozszerzania etnokulturowych i językowych kontaktów, a tym samym, do wzrostu liczby ludzi władających kilkoma językami, nie tylko jako obcymi, ale na poziomie języka ojczystego. 

    Czy Rosja wpisuje się w ten bi- i polilingwistyczny obraz świata?

    — Nawet bardzo. Wystarczy wspomnieć doświadczenie Związku Radzieckiego, bez względu na „żelazną kurtynę”. Po prostu najczęstszymi językami były wtedy nie angielski czy hiszpański, ale ormiański, gruziński, białoruski… Dziś po prostu zmienił się kierunek. 

    —  A dużo jest teraz na świecie osób dwujęzycznych?

    — W samych tylko Niemczech żyją ponad 4 miliony rosyjskojęzycznych przedstawicieli różnych diaspor, gdzie w starszym pokoleniu język rosyjski jest ojczystym. W tym wypadku mowa o naturalnej dwujęzyczności: dziecko rośnie w dwóch językach (rodzinnym i państwowym), które kształtują i realizują dwie kultury. Dziecko w równym stopniu czuje się obywatelem danego państwa, co przedstawicielem innej, ojczystej etnokultury. Oba języki są nieodłącznymi i niezbędnymi częściami jego tożsamości i samorealizacji, refleksji nad sobą, prezentowania siebie jako bi- lub multinarodowej osoby. 

    —  Na czym polega wyjątkowość takich dzieci? 

    — Na to pytanie nie ma na razie jednoznacznej odpowiedzi. Zachodni specjaliści – neuropsycholodzy, psycholodzy i socjolodzy – uważają, że te dzieci są bardziej kreatywne, odporne na stres i łatwiej adaptują się do nowych sytuacji. Ich potencjał integracji w innej socjalnej lub kulturowej społeczności jest o wiele wyższy niż u osób mówiących w jednym języku.

    Jednak jak uważają rosyjskojęzyczni naukowcy, dla bilingwów charakterystyczne są pewne problemy. To są dzieci trudne do pokierowania, a ja bym powiedziała, trudne do zmanipulowania. Im nie wystarczy powiedzieć „nie wolno i już”. Im trzeba wyjaśnić zakaz, zmotywować do określonego działania poprzez pryzmat ich systemu wartości, ich wieku i tych dwóch kultur, które one reprezentują. Wtedy dwujęzyczne dziecko będzie odpowiedzialnym, kreatywnym i sumiennym człowiekiem. Jego rezultaty będą wyższe niż u osób monojęzycznych. 

    To jest częściowo związane ze specyfiką ich ontogenezy, a częściowo z tym, że dwujęzyczni otrzymują i przerabiają informacje z dwóch źródeł. W ten sposób istnieją w przestrzeni interdyskursu, a to bardzo bogate pole informacyjne. 

    A jak te dzieci wybierają, który język jest dla nich główny, a który drugorzędny? Czy łatwo jest im się przełączyć z jednego na drugi?

    — Dla zrónoważonych naturalnych bilingwów nie istnieje pojęcie „głównego” i „drugorzędnego” języka… Język istnieje wewnątrz sytuacji komunikacji. Tłumaczenie w formie jaką znamy nie zachodzi w głowie osoby dwujęzycznej. Wielu uczonych jest zdania, że w dzieciństwie kształtuje się tzw. obiektywne tłumaczenie. Kiedy małe dziecko się uczy, to przełączenie kodu następuje poprzez „wspomnienie” o obiekcie. Dlatego tak ważna jest wizualizacja pojęć. Dziecku należy dać nie tylko określenia w dwóch językach, ale związać je wspólnym obiektem. W tej metodyce kryje się wielki potencjał, nie tylko lingwistyczny, ale i etnokulturowy. 

    —  A bywa tak, że dziecko z jakiegoś powodu odrzuca jeden z języków otoczenia? 

    — Tak, to się zdarza. Rzecz w tym, że dwujęzyczne dzieci „personifikują” język. Dla nich człowiek mówiący w danym języku jest przedstawicielem danej kultury, swego rodzaju wzorcem. Jeśli popełni on błąd, zachowa się nieetycznie, to dziecko może odrzucić język tego człowieka, choć będzie doskonale go rozumieć. 

    —  A co robić, jeśli dziecko miesza języki?

    — Wszystko zależy od wieku, sytuacji itd. Są specjaliści, którzy uważają, że językowa interferencja to oznaka niezrównoważenia dwujęzyczności. A nawet „półjęzyczność”: jednego języka się jeszcze nie nauczył, a drugi już częściowo utracił. Jednak w realnej komunikacji niektóre nastolatki wykorzystują język jako kod, aby w ich przestrzeń nie przeniknęli niepożądani ludzie z otoczenia. Ale to już pole działalności socjo- i etnopsychologów. 

    Jakie są typowe problemy charakterystyczne dla bilingwów?

    — Najważniejsze i zarazem to, do czego odwołują się przeciwnicy dwujęzyczności: dwujęzyczne dzieci nierzadko zaczynają mówić później niż ich rówieśnicy. Pomóc dziecku można przestrzegając zasady „jeden do jednego”: jeden rodzic mówi w jednym języku, drugi w drugim; rodzina mówi w jednym języku, otoczenie – w drugim. Okres milczenia może zależeć od wielu nielingwistycznych czynników: zdrowia dziecka, warunków migracji, poziomu edukacji w rodzinie, statusu rodziców w państwie ojczystym i w państwie przyjmującym, ich doświadczenia obcowania z inną kulturą itd. Ale najważniejsze jest, na ile sami rodzice są zmotywowani do wyuczenia języka państwa przyjmującego i zachowania języka oraz kultury ojczystej. Nieprzygotowanie rodziców do pracy nad sobą oraz pracy z dziećmi to najbardziej problematyczny aspekt tego procesu. 

    —  A czy może Pani dać jakieś rady rodzicom dwujęzycznych dzieci? 

    — Najważniejsze to wierzyć w swoje dziecko, w to, że ono sobie poradzi. I pamiętać, że bilingwizm to nie kara dla dziecka, ale krok do sukcesu w życiu.

    Zobacz również:

    Poroszenko: Ukraina będzie unitarną, z ukraińskim jako jedynym językiem państwowym
    Język ukraiński - nowe kryterium doboru do amerykańskiej armii
    Hollywoodzki obraz „złych Rosjan”
    Tagi:
    bilingwizm, dwujęzyczność, Jekaterina Kudriawcowa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz