22:34 14 Czerwiec 2021
Opinie
Krótki link
Autor
15314
Subskrybuj nas na

Korespondent radia „Sputnik" w rozmowie z byłym posłem na Sejm, politykiem Mariuszem Olszewskim zastanawia się nad przyczynami demonizacji Rosji jako agresora, planującego rychłą napaść na Polskę i kraje bałtyckie.

— Jeśli wierzyć portalowi TVN24 to Rosja miałaby dokonać agresji na Ukrainę z początkiem maja. Nieco później ukazała się wiadomość, że napaść ma nastąpić w ciągu najbliższych 60 dni. W Polskich mediach stale czytamy i słyszymy o zagrożeniu ze Wschodu dla Polski, no a Wilno, Ryga, czy Tallin Rosjanie zajmą zaledwie w ciągu 3 dni. Czemu służy ta retoryka?

— Myślę, że obecnie jest to w ogóle straszenie światowej opinii publicznej nadchodzącym konfliktem. Już pomijam to, co się dzieje w Polsce, ale wypowiedzi wielu analityków na świecie wskazuje na to, że istnieje grupa polityków, którym zależałoby na tym, żeby taki konflikt powstał. Ja jestem sceptyczny, co do tego, że na Ukrainie w najbliższym czasie dojdzie do wejścia wojska rosyjskiego, czy tego typu pomysłów. To odbiega od rzeczywistości, która w najbliższym czasie będzie.

Niszczyciel Ross na Morzu Czarnym, 1 czerwca
YouTube / Commander, U.S. Naval Forces Europe-Africa
— Manewry z jasno wytyczonym celem już rozpoczęły się na terenie Polski i trzech krajów bałtyckich. Noszą nazwę „Saber Strike", czyli „cięcie szablą". Znowu pobrzękiwanie szabelką?

— Myślę, że takie manewry wojskowe będą występowały coraz częściej, natomiast one w ogóle nie zmieniają sytuacji w tej części Europy. To ma służyć tylko i wyłącznie temu, żebyśmy się czuli odrobinę bezpieczniej, chociaż z bezpieczeństwem to nie ma nic wspólnego.

— W ubiegłym tygodniu oficjalny przedstawiciel NATO czeski generał Petr Pavel zasugerował, że Sojusz zastosuje broń nuklearną przeciw Rosji, co prawda w wydaniu „tylko taktycznym" w przypadku wrogiej agresji. W czyim interesie jest ta demonizacja Rosji, jako agresora. Retoryka już nawet nie „zimnowojenna"?

Graffiti w Moskwie nt. przyłączenia Krymu do Rosji
© Sputnik . Artem Zhitenev
— Myślę, że w interesie przyszłej wojny z Chinami, bo ja jednak sądzę, że konflikt na Ukrainie będzie jeszcze jakiś czas trwał, ale nie przerodzi się w wojnę światową. Ja jestem bardziej zaniepokojony tym, co dzieje się w tej chwili na Pacyfiku. To jest dla mnie powód do rzeczywistego niepokoju. A to, co się dzieje teraz na Ukrainie jest jedynie pewnym elementem, nazwijmy to przetargowym, w pewnego rodzaju rozstawianiu pod przyszłe rozgrywki, które będą odbywały się na terenie zupełnie innego teatru niż w Europie.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

W krajach bałtyckich i Polsce rozpoczną się ćwiczenia NATO Saber Strike
Ukraina uznała Krym za część Rosji?
Czy Ukraina będzie spłacała długi?
Ukraina nie chce spłacać długów - w tym także wobec Rosji
WSJ: Ukraina chciałaby zerwać stosunki z Rosją, ale nie może
Ukraina: OBWE apeluje o zawieszenie broni w rocznicę Wielkiego Zwycięstwa
Tagi:
NATO, Mariusz Olszewski, Chiny, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz